Koty cierpią podczas powodzi. Tek one też potrzebują ratunku!

Niesamowita tragedia, która dotknęła nas wszystkich, dotknęła także nasze ukochane zwierzęta. W powodziach, w nurtach rwącej wody giną one, niewinne małe maleństwa. Wiele osób już ruszyło z pomocą kotkom zagrożonym powodziom. Przedstawiamy jedna z chwalebnych inicjatyw!

Oto prywatnie, sama z siebie, osoba poważnie chorą i niepełnosprawna fizycznie osobą, która udziela wsparcia 7 kotom, postanowiła zawalczyć także o koty z rejonów ogarniętych powodzią..

Jak czytamy na stronie zrzutki: Niestety w Polsce mamy prawo które przewiduje wsparcie w bardzo ograniczonej formie. W Gminie w której mieszkam, można liczyć na wsparcie suchą karmą tylko na okres zimowy w wielkości ok. 1kg tej karmy na 1 kota na miesiąc. Na dodatek koty często niechętnie jedzą suchą karmę, wobec czego trzeba ją mieszać z mokrą którą trzeba samemu zakupić.

W tej zrzutce zbieram zarówno na karmę, jak również na leki i suplementy, oraz na styropianowe budki na zimę dla kotów, które chciałam zrobić własnoręcznie z grubego styropianu, tak aby było im w nich na prawdę ciepło.

Jeśli możecie, wspomóżcie, pamiętając, że karma zawsze powraca do człowieka w tej czy innej formie. Poniżej link do zbiórki: (w której my nie mamy żadnego udziału, poza wpłatą):

https://zrzutka.pl/r48j6x#description

Przygody Binki i Bąbelka. Premiera bajki, która zachwyci dzieci w każdym wieku. To właśnie dziś!

Premiera zabawnej i wartościowej bajki dla dzieci z unikalnymi ilustracjami małej artystki – 17 września!

Z nieukrywaną radością i dumą ogłaszamy premierę naszego najnowszego dzieła – wyjątkowej bajki dla dzieci o przygodach małej dziewczynki i jej kota. Książka „Przygody Binki i Bąbelka” łączy w sobie humor, kocio-ludzką mądrość, ponadczasowe przesłanie oraz niezwykłe ilustracje stworzone przez dziewczynkę w wieku głównej bohaterki bajki. Książka zadebiutuje na rynku 17 września.

Przygody Binki i Bąbelka” – bajka o kocie i małej dziewczynce

„PRZYGODY BINKI I BĄBELKA” to niezwykła opowieść, która wciągnie zarówno dzieci, jak i dorosłych, w świat pełen magii, śmiechu i ciepłych uczuć. Poznajcie BINKĘ, 9-letnią dziewczynkę oraz jej adoptowanego kota BĄBELKA, z którymi przeżyjecie niezapomniane chwile.

To pełna uroku opowieść, która nie tylko bawi, ale również w nienachalny sposób uczy najważniejszych wartości. Zabawna lektura, ale także wartościowa lekcja o odpowiedzialności, przyjaźni i miłości do zwierząt, która buduje więź między rodzicem a dzieckiem.

Do tego jej niewątpliwym atutem są unikalne ilustracje autorstwa przedpremierowej Czytelniczki, która sama poznawała bajkę na bieżąco, w trakcie pisania, w odcinkach. Chyba się podobało, bo po każdym rozdziale natychmiast chwytała za przybory i rysowała, jak widzi oczami swojej wyobraźni to, co przed chwilą przeczytała.

Przygody Binki i Bąbelka” – unikalne ilustracje!

„Martynka nie tylko stworzyła absolutnie unikalne ilustracje, ale też była największym motywatorem. Jako że książkę czytała w odcinkach, po każdym rozdziale zamęczała swoją ciocię, a ta zamęczała mnie pytaniami: a kiedy będzie kolejny rozdział? Nie mogę się doczekać. Teraz ja nie mogę się doczekać reakcji pierwszy Czytelników na nasze, było nie było, wspólne dzieło” – mówi Andrzej Kwaśniewski, autor książki.

Premiera książki odbędzie się 17 września, a zainteresowani czytelnicy będą mogli nabyć ją we wszystkich dobrych księgarniach internetowych oraz na dedykowanej stronie https://przygodybabelka.pl/.

Książka dostępna będzie w formacie e-book oraz w opcji „druk na żądanie”, zarówno w wersji czarno-białej, jak i druku kolorowego. Z uwagi na rewelacyjne ilustracje, chyba nie trzeba nikogo przekonywać, że jedyny słuszny wybór to prawdziwa, papierowa i kolorowa książeczka, leżąca przy naszym boku.

Tu kupisz książkę w PROMOCYJNEJ CENIE!

(…) Dziewczynka posłusznie kucnęła i w tym momencie zobaczyła… leżącego w trawie dużego czarnego kota, który gapił się na nią okrągłymi jak spodki, wielkimi, zielonymi oczami.

Tak po prawdzie, kot nie był cały czarny, jak czarna pantera albo czarna noc. Przede wszystkim, kot miał dłuuugie białe wąsiska, które na pierwszy rzut oka wyglądały, jakby wyrastały na kilometry od niewielkiego pyszczka, miał też białe skarpetki i biały kołnierzyk, przez co wyglądał, jakby ktoś mu zawiązał pod szyją serwetkę do obiadu, albo śliniaczek. Czarno-biały kot był okrąglutki, puchaty i przypominałby pluszową zabawkę, gdyby nie długie ostre pazury wystające spod poduszek każdej z jego łap. Kot leżał wygodnie na brzuchu i gapił się na dziewczynkę, od czasu do czasu ziewając.

– To Ty mówisz?? – zdziwiła się dziewczynka, wlepiając zdziwiony wzrok w kota, a z tego zdziwienia jej oczy również zrobiły się wielkie i okrągłe jak spodki.

– A Ty? – odparował bezczelnie kot, ani na milimetr nie zmieniając swojej wygodnej pozycji.

– Ja tak, to chyba jasne. Przecież jestem dziewczynką!

– A ja jestem kotem. I co z tego? Koty nie mają prawa głosu? – zdziwił się kot.

fragment książki „Przygody Binki i Bąbelka”

O Autorach:

Andrzej Kwaśniewski — pisarz, dziennikarz lajfstajlowy i podróżniczy, fotobloger koci i kulinarny. Autor zbioru cytatów i aforyzmów „KOTomyśli” oraz poradnika dla opiekunów kotów „Mruczenie wymaga miłości”. Na co dzień mobilna spiżarnia i ruchoma poduszka dla dwóch kocich łobuziaków. Wielbiciel kotów, Krety, Włoch i dobrego jedzenia.

Martynka Magda – autorka ilustracji, beta testerka „Przygód Bąbelka”. Kocha rysować, jeździć konno i na rowerze, bawić się z koleżankami i „wakajki” z ukochaną „ciociunią”. No i oczywiście ma dwa przekochane koty!

Bajka dla dzieci o kocie

O książce:

Tytuł: „Przygody Binki i Bąbelka
Autor: Andrzej Kwaśniewski
Ilustracje: Martyna Magda
Projekt okładki: Sabina Kubica
Format: A5
Liczba stron: 85
Okładka: miękka (wersja druk)
Blok tekstowy: Papier offset (wersja druk)
ISBN: 978-83-8384-504-3
Wersje: e-book, druk cz-b, druk kolor

Tu kupisz książkę w PROMOCYJNEJ CENIE!

Czy czarny kot przynosi pecha? Dziś piątek 13-tego!

„Czarny kot przynosi pecha!” To jeden z najpowszechniejszych przesądów, zabobonów i kocich mitów! Szczególnie często powtarzany, kiedy wypada taki dzień, jak dziś. Piątek 13. Najgorszy, najbardziej pechowy dzień w roku. Skąd się wzięły te zabobony rodem z horroru i mroków średniowiecza.

Czarny kot przynosi pecha

Ten mit wywodzi się ze średniowiecznego europejskiego folkloru, który łączył czarne koty z czarownicami i szatanem. Czerń kojarzyła się z nocą, noc była przerażająca dla ówcześnie żyjących, nocą królowało zło, nocą grasowały po świecie czarownice. Szybko dodano im towarzysza wszelkiego zła, czyli czarnego kota.

Złożyło się na to także kilka faktów i mitów dotyczących w ogóle kotów, nie tylko czarnych. Utarło się przekonanie, że koty nienawidzą wody, czyli symbolu czystości. Muszą być zatem „nieczyste”, czyli piekielnie! Panowało także przekonanie, że koty są samotnikami, prowadzą nocny tryb życia (razem z czarownicami zapewne), a także widzą w całkowitych ciemnościach. Nie do końca jest to prawda. Koty dobrze widzą w słabym oświetleniu, ale nie widzą, kiedy jest zupełnie ciemno. Wychodzą na łów raczej o zmierzchu i o świcie, niż w nocy.

 

Czarne koty nie przynoszą pecha! One przynoszą szczęście! (photo: AI generated)

Czarny kot sam ma pecha

Tak czy inaczej, wielu do dziś wierzy, że czarny kot przynosi pecha, a już w piątek 13. internety huczą od takich haseł i pełne są memów z czarnymi kotami. Oczywiście, wszystko to bujda, zabobon i zwykły przesąd. Czarne koty nie dają, ani też same nie mają, ani więcej, ani mniej szczęścia niż koty żadnego innego koloru. 

Trzeba przyznać, że przesąd o tym, że czarny kot przynosi pecha, rzeczywiście sprowadził wielowiekową klątwę, ale na całkiem niewinne czarne kotki! Przez wieki bardzo źle traktowano każdego smolistego kotka, który doczekał się bodaj najgorszej sławy spośród wszystkich kotów.

Czarny kot to najrzadziej adoptowany kolor wśród kotów. Przekonują o tym raporty, potwierdzają pracownicy schronisk, którzy zgodnie przyznają, że czarne koty adoptowane są wyjątkowo rzadko. Jest jeden wyjątek: w Stanach Zjednoczonych czarne koty są adoptowane najchętniej.

Czarny kot to „odwieczny” towarzysz każdej czarownicy (photo: AI generated)

Dzień Czarnego kota

Na szczęście Czarny Kot doczekał się swojego święta! Dzień Czarnego Kota obchodzony jest 17 listopada, a święto zostało ustanowione w 2007 r. przez włoskie Stowarzyszenie Obrony Zwierząt i Środowiska (AIDAA) oraz Ruch Obrony Czarnych Kotów. Żeby było śmieszniej, ustanowiono je wpiątek 17 września o godzinie 17. Tymczasem liczba 17 uważana jest we Włoszech za najbardziej pechową, podobnie jak 17. dzień miesiąca.

Celem tego święta jest zwrócenie uwagi na konieczność opieki nad czarnymi kotami, ale i walka z uprzedzeniami oraz przesądami, które są wyjątkowo niebezpieczne dla czarnych kotów. Nawet jeżeli nie macie w domu czarnego kota, z którym wspólnie będziecie dziś świętować, i tak możecie coś zrobić dla czarnej społeczności: „Zachęcamy wszystkich właścicieli i miłośników czarnych kotów do zapalenia świecy w oknie lub na balkonie, aby pokazać miłość do tych zwierząt i powiedzieć dość praktyce zabijania czarnych kotów” – mówił swego czasu Lorenzo Croce, prezes AIDAA.

Czarny kot przynosi pecha czy może szczęście?

Na szczęście także nie wszędzie czarny kot przynosi pecha. W Japonii spotkanie czarnego kota to dobry omen. W Szkocji i w hrabstwie Yorkshire pojawienie się czarnego kota na progu domu oznacza pomyślność i szczęście. Podobno także, choć nigdy tego naukowo nie udowodniono, czarne koty na statku przyniosą szczęście marynarzom.

Mówi się także, a w to z kolei ja akurat wierzę, bo doświadczyłem na własnej skórze, że czarne koty odbijają negatywne emocje płynące nie tylko do nas od innych ludzi, ale i wypływające z nas samych. Mają m.in. skutecznie chronić przed rzucanymi na nas klątwami i działaniem „złego oka”.

Jaka jest prawda? Spotkał Was kiedyś pech po spotkaniu czarnego kota?

Jeżeli zainteresował Cię temat, rzuć okiem na stronę z książkami o kotach. Lada dzień pojawi się na niej niezwykła pozycja – prawdziwa bajka o kocie i małej dziewczynce. A kot… jest oczywiście czarny!

Bajka o kocie i małej dziewczynce. Premiera lada moment! (photo: AI generated)

Czy koty boją się ogórków? Tajemnica strachu naszych futrzastych przyjaciół!

Czy koty boją się ogórków? To pytanie często zadawane przez wielu właścicieli tych uroczych futrzaków. Tajemnica strachu, jaki wywołują ogórki u kotów, zdaje się wzbudzać duże zainteresowanie. Czy to tylko mit, czy może rzeczywiście koty mają wrodzoną reakcję na te zielone warzywa? Postaramy się rozwikłać tę zagadkę!

Opowieści o tym, jak koty reagują na ogórki, przyciągają uwagę internautów i rozśmieszają miliony ludzi na całym świecie. Jednak bezpieczeństwo naszych futrzanych przyjaciół jest dla nas priorytetem. Dlatego zastanowimy się, czy te filmy są zabawne, czy może potencjalnie szkodliwe dla kotów.

W tym artykule dowiesz się, czy koty faktycznie boją się ogórków i dlaczego może to być problematyczne. Poznasz również inne rzeczy, które mogą przerażać twojego kota i jak pomóc mu przezwyciężyć lęki. Niezależnie od tego, czy twój kot boi się ogórków, czy innych rzeczy, zrozumienie, jak zachowywać się wobec jego obaw, jest kluczem do utrzymania harmonijnej relacji z twoim pupilem. Przygotuj się na fascynującą podróż w świat kotów i ich tajemniczych lęków!

Czy ogórki faktycznie są straszne dla kotów

Teraz czas na odkrycie, czy ogórki faktycznie są straszne dla kotów, czy to tylko mit. Na podstawie dostępnych dowodów naukowych można stwierdzić, że nie ma nic w ogórkach, co powodowałoby bezpośredni strach u kotów. Nie ma w nich żadnych substancji chemicznych ani składników odstraszających koty. Dlaczzego zatem koty boją się ogórków?

Reakcje, które obserwujemy u kotów w obecności ogórków, są raczej wynikiem nagłego pojawienia się nieznanego przedmiotu w ich otoczeniu. Koty są stworzeniami, które lubią przewidywalność i kontrolę, więc niespodziewane zaskoczenie może je wystraszyć. Podobne reakcje wiele czynników, które wpływają na to, czy kot będzie się bał ogórków, czy nie. Oto kilka możliwych przyczyn:

  1. Nagłe pojawienie się ogórka: Gdy kot jest skoncentrowany na jedzeniu lub innym zajęciu, a nagle zauważa ogórek w swoim otoczeniu, może to wywołać u niego strach. To jest bardziej związane z nagłym i nieoczekiwanym wystąpieniem czegoś nowego, niż z samym ogórkiem.
  1. Instynkty łowieckie: Koty mają wrodzone instynkty łowieckie i są zdolne do szybkiej reakcji na ruch. Ogórek, który nagle spada na podłogę, może przypominać kotu małą zwierzynę, co wywołuje jego naturalne reakcje.
  1. Uwarunkowanie: Jeśli kot doświadczył negatywnych sytuacji związanych z ogórkami w przeszłości, może to wpłynąć na jego reakcję. Na przykład, jeśli kot został kiedyś przestraszony przez ogórek, może teraz łączyć go z negatywnymi doświadczeniami i reagować ze strachem.

Jak zareagować, jeśli koty boją się ogórków

Jeśli twój kot reaguje na ogórki ze strachem, istnieje kilka rzeczy, które możesz zrobić, aby pomóc mu poczuć się bezpieczniej. Oto kilka wskazówek:

  1. Unikaj zaskakiwania: Upewnij się, że twój kot zauważa, że zbliżasz się z ogórkiem. Delikatnie pokaż mu ogórek, zanim go położysz na podłodze. Pozwól mu zobaczyć i zapoznać się z nim, zanim zostanie sam z nim sam na sam.
  1. Stopniowo przyzwyczajaj: Jeśli twój kot boi się ogórków, przeprowadź stopniowe eksponowanie go na obecność ogórków. Na początku pokaż mu ogórek z pewnej odległości, a następnie stopniowo zbliżaj go do niego. Pamiętaj, aby obserwować reakcje kota i nie zmuszać go do podejścia bliżej, jeśli wyraźnie odczuwa strach.
  1. Stwórz pozytywne skojarzenia: Kiedy twój kot zachowuje się spokojnie w obecności ogórka, nagradzaj go smacznym przysmaki zobaczyć i zapoznać się z nim, zanim zostanie sam z nim sam na sam.

Pamiętaj, że każdy kot jest inny i może reagować w inny sposób na różne bodźce. Ważne jest, aby być cierpliwym i zrozumieć, że czasami lęk może być głęboko zakorzeniony i wymagać dłuższego procesu terapeutycznego.

Dlaczego koty boją się ogórków?

Od lat jedno z fundamentalnych pytań, które zajmuje nie tylko youtuber’ów, ale i rzesze poważnych naukowców, o miłośnikach kotów nie wspominając.

Nie wiem, kto pierwszy pokazał kotu ogórka, nakręcił przy tym filmik i wrzucił na YouTube. Faktem jednak jest, że dziś fraza „cats cucumber youtube” zwraca w Google blisko 2 miliony wyników, „kot ogórek youtube” – ponad 800 tysięcy! Problem ogórkofobii okazał się na tyle poważny, że zainteresowały się nim światowe media, między innymi ABC News, BBC, Science ABC, Reader’s Digest, a także poważni badacze, w tym między innymi naukowcy skupieni wokół Society Of Biological Psychiatry.  Przedstawiając dziś fakty i mity w temacie „Dlaczego koty boją się ogórków” korzystałem z wymienionych wyżej źródeł.

Kot i ogórek czy kot i wąż?

Kto z Was nie widział choć jednego filmiku, na którym kot panicznie panikuje na widok ogórka (koniecznie zielonego)? Skąd ten strach? Najpopularniejszym i najbardziej prawdopodobnym wyjaśnieniem jest teza, że ogórki kojarzą się kotom z wężami.

„Koty są genetycznie zaprogramowane tak, by unikać węży” – twierdzi Con Slobodchikoff, behawiorysta zwierząt i autor książki „Chasing Doctor Dolittle: Learning the Language of Animals”. „Ogórki są na tyle podobne do węża, że mogą wywołać u kota panikę” – dodaje.

Tłumaczy to też instynktowne skoki na nierzadko imponujące wysokości – ma to po prostu zapobiec ukąszeniu przez węża.  Podobnego zdania jest Jill Goldman, certyfikowana behawiorystka zwierząt z Południowej Kalifornii, która dodaje, że prawie wszystko, co umieścimy znienacka za kotem, co się za nim ukradkiem skrada, może kota przerazić.

Nie tylko ogórki mogą wywoływać histerię u kotów, ale wszystko, co wygląda jak wąż. „Akurat ogórki zielone mają bardziej zakrzywiony, upodabniający je do węży kształt, niż np. bakłażan czy cukinia, wywołują więc silniejszą reakcję” – tłumaczy Slobodchikoff.

Naukowo potwierdziły to badania przeprowadzone na Uniwersytecie Kalifornijskim w Berkeley przez Mikela Delgado, certyfikowanego behawiorysty kotów, który w ramach swojego doktoratu studiował zachowania zwierząt i relacje między człowiekiem a zwierzęciem. Raporty potwierdzają prawdopodobieństwo teorii, że wystarczy zwierzątko po prostu zaskoczyć, by je przerazić i może to być nie tylko ogórek, ale i jabłko czy banan, cokolwiek, co pojawi się znienacka w jego otoczeniu.

Przyznacie, chyba że podobnie jest z ludźmi. Ile razy podskoczyliście, skoczyło Wam tętno, kiedy ktoś znienacka pojawił się za drzwiami i krzyknął: „Łaaa!”.

Zaburzenie naturalnego środowiska

Jeśli oglądaliście filmy z gatunku „koty boją się ogórków”, zapewne zwróciliście uwagę, że bardzo często ogórki są celowo umieszczane za kotami, gdy te spokojnie delektują się posiłkiem z głowami schowanymi w misce z karmą.

Koty jedzą wtedy, gdy mają pewność, że nic i nikt nie zagraża im bezpośrednio. Mówiąc obrazowo, kocia stołówka to miejsce święte i oaza bezpieczeństwa.

Jeżeli zatem kot zauważy nagle coś, co w jego mniemaniu nie powinno się w tym miejscu znajdować, wpada w przerażenie.

Kot i ogórek, czyli tragiczne konsekwencje głupich żartów

Filmy w stylu koty boją się ogórków stały się światowym viralem, choć mnie osobiście nie śmieszą przerażone koty, które podskakują nerwowo na 10 metrów w górę lub uciekają, gdzie pieprz rośnie tylko dlatego, że jakiś dowcipniś podłożył im kawałek warzywka.

Badania nad skutkami reakcji na zaskoczenie u zwierząt i ludzi wykazały, że powtarzające się „niespodzianki” mogą wywołać niepokój, długotrwały stres, doprowadzić do ogólnego pogorszenia  samopoczucie, osłabić jego odpornościowy, co czyni „ofiarę” takiej niespodzianki bardziej podatną na choroby.

Raport National Geographic dowodzi również, że uciekające w ataku pani koty bardzo często po prostu się ranią, np. o jakieś domowe sprzęty.

Próba przestraszenia kota w ten sposób jest zatem nie tylko głupia, zła, ale wręcz okrutna.

Podsumowanie

Czy koty boją się ogórków? Odpowiedź na to pytanie nie jest jednoznaczna. Ogórki same w sobie nie są przyczyną strachu u kotów, ale niektóre koty mogą reagować na nie ze strachem z powodu nagłego pojawienia się czegoś nowego w ich otoczeniu. Ważne jest, aby rozumieć, że każdy kot jest inny i może mieć swoje własne lęki.

Jeśli twój kot boi się ogórków, pamiętaj o stopniowym przyzwyczajaniu go do obecności ogórków i tworzeniu pozytywnych skojarzeń. Jeśli lęk jest głęboko zakorzeniony i nie możesz pomóc kotu samodzielnie, skonsultuj się z weterynarzem lub behawiorystą kotów.

Pamiętaj, że ważne jest, aby dbać o bezpieczeństwo i dobrostan swojego zwierzaka. Czy to ogórki, czy inne rzeczy, które wywołują lęk u twojego kota, zrozumienie i pomoc w pokonaniu tych lęków jest kluczem do utrzymania harmonijnej relacji z twoim futrzastym przyjacielem.

Czy moje koty boją się ogórków? Studium przypadku

Tak, zaraz powiecie, a Ty idioto straszyłeś kotki, żeby tylko mieć ilustracje do tego idiotycznego tekstu. Nie, udało się Wam mnie przyłapać. Po pierwsze: przez przypadek przekonałem się, że moje koty nie boją się ogórków. Po drugie: wiedziałem, że nic się nie stanie, bo moje koty „są jakieś inne„. 

Wypakowywałem kiedyś zakupy z siatki, przekonany, że koty są w innym pokoju (co zawsze jest błędnym przekonaniem), kiedy znienacka na stole kuchennym pojawił się… nie, nie ogórek, tylko Lucky. „Patrz, patrz, Lucky w ogóle nie boi się ogórka!” – krzyknąłem zachwycony do partnerki, która wciąż była przekonana, że koty boją się ogórków. Cóż, jak się później okazało, nie był to ogórek, ale cukinia. Faktem jednak jest, że Lucky warzyw się nie boi, niektóre nawet bardzo lubi, co widać na załączonych obrazkach i filmiku. Czy Pepe się boi, nie musiałem sprawdzać, bo Pepe nie boi się nawet Lucky’ego.

Jak widać, moje koty są jakieś inne.

Film „Moje koty vs ogórek” poniżej!

 

Moje tygrysy w akcji

15 powszechnych mitów na temat kotów, które trzeba obalić. I je obalamy!

Koty to tajemnicze istoty, mityczne wręcz. Pomimo że znamy się od tysięcy lat, wciąż niewiele o nich wiemy, na dodatek, wciąż po świecie krąży wiele mitów na temat kotów.

Co gorsza, niektóre z tych mitów na temat kotów mogą mieć bardzo niebezpieczne konsekwencje dla samych kotów, a nawet dla nas. Im szybciej się ich pozbędziemy, tym lepiej dla nas wszystkich.

Oto 15 powszechnych mitów na temat kotów, które musimy jak najszybciej obalić

1. Czarny kot przynosi pecha

Jest to mit wywodzący się z europejskiego folkloru, który łączył czarne koty z czarownicami i szatanem. Jednak nie ma w tym żadnej prawdy i jest to nic innego jak przesąd. Czarne koty nie dają, ani też same nie mają, ani więcej, ani mniej szczęścia niż koty żadnego innego koloru. Niestety, ten mit doprowadził do tego, że przez lata bardzo źle traktowano każdego czarnego kotka. Do dziś przedstawiciele wielu schroniska twierdzą, że czarne koty adoptowane są wyjątkowo rzadko.

Czarne koty nie przynoszą pecha! To jeden wielki kłębek szczęścia

2. Kobiety w ciąży nie mogą mieszkać z kotami

Jest to mit, który powstał z dobrych teoretycznie pobudek, ze względu na potencjalne ryzyko zarażenia się toksoplazmozą, pasożytem, który można znaleźć w odchodach kotów, a który może spowodować uszkodzenie płodu. Chociaż ryzyko jest niewielkie, zdecydowanie zaleca się, aby kobiety w ciąży unikały czyszczenia kuwety. Jeśli jednak nie jest to możliwe, kobietom w ciąży zaleca się noszenie jednorazowych rękawiczek i mycie rąk wodą z mydłem bezpośrednio po wyczyszczeniu kuwety. Pudełko należy również zmieniać codziennie, ponieważ choroba nie jest zakaźna do 1 do 5 dni po wydaleniu kału.

3. Koty zawsze lądują na czterech łapach

Koty są niesamowitymi skoczkami i wspinaczami, a ze względu na swoją szaloną zdolność do korygowania pozycji ciała w powietrzu, zwaną odruchem prostowania kota, niektórzy uważają, że kot zawsze ląduje na nogach. Prawda jest taka, że mogą wylądować na nogach tylko wtedy, gdy mają wystarczająco dużo czasu, aby skorygować pozycję ciała podczas upadku.

Koty nie zawsze spadają na cztery łapy. Czasami na dwie, a czasami nawet na… pupę.

4. Koty nienawidzą wody

Chociaż prawdą jest, że niektóre koty nie lubią wody, inne nie mają z nią problemu. Co więcej, wiele kotów lubi bieżącą wodę, a nawet bawi się nią lub pije bezpośrednio z kranu czy fontanny. Tak naprawdę wszystko zależy od kociej indywidualności, zatem najpierw dobrze poznaj swojego kota, a potem nie dziw się, jeśli okaże się miłośnikiem kąpieli.

5. Nie możesz trenować kota

Chociaż z pewnością łatwiej jest wytresować psa niż kota, nie oznacza to, że szkolenie kota jest niemożliwe. Możesz je wyszkolić, aby trzymały się z dala od pewnych rzeczy, wykonywały proste sztuczki i inne podstawowe zadania. Odniesiesz większy sukces dzięki pozytywnemu wzmocnieniu, dlatego też podczas treningu koniecznie trzymaj jakieś kocie smakołyki w kieszeni.

6. Koty uwielbiają mleko

Ok, Twój kot może pokochać smak mleka, ale to nie znaczy, że powinieneś mu je podawać. Podobnie jak większość ssaków, Twój kot traci zdolność przetwarzania laktozy w miarę dorastania, co oznacza, że później mleko może jedynie rozregulować jego żołądek.

Większość kotów nie toleruje laktozy, dlatego zalecamy unikanie picia mleka przez kota. Jeśli chcesz je rozpieścić, daj im trochę kocimiętki lub innego z ich ulubionych smakołyków, np. kawałek gotowanego kurczaka.

7. Koty mruczą tylko wtedy, gdy są szczęśliwe

Kiedy słyszysz mruczenie kota, myślisz, że to dlatego, że jest szczęśliwy i zadowolony. Czasami jest to prawda, ale zdecydowanie nie zawsze. Koty mruczą również kiedy są nerwowe, odczuwają ból lub są chore. Przyjrzyj się ich ogólnej mowie ciała podczas mruczenia, a także wszelkim nienormalnym zachowaniom, aby ustalić, czy rzeczywiście są zadowolone, czy też coś jest z nimi nie tak.

8. Koty prowadzą nocny tryb życia

Często mówi się, że koty prowadzą nocny tryb życia. Nie jest to jednak tak do końca prawda. Koty są zmierzchowe, co oznacza po prostu, że są bardziej aktywne o zmierzchu i o świcie. To właśnie wtedy polują dzikie koty, a przez większą część dnia śpią.

Koty śpią jednak również w nocy, a to już nie to samo, co w przypadku nocnych drapieżników! Koty to po prostu śpioszki, które dużo śpią (od 12 do 18 godzin dziennie), bez względu na to, czy jest to noc, środek dnia czy poranek.

9. Koty są samotnikami

Dzikie koty, wolno żyjące, zazwyczaj polują samotnie, jednak ogólnie koty mają tendencję do życia w spokrewnionych ze sobą grupach. W odpowiednim domu i w odpowiednich okolicznościach koty mogą być bardzo towarzyskimi stworzeniami także ze swoimi ludźmi. Niektóre koty mogą tolerować, a nawet wieść szczęśliwe życie z innym kotem, choć to jak zwykle zależy już od indywidualnych cech kota. Łatwiej im to przychodzi, jeśli są spokrewnione.  Jeśli nie, prawdopodobnie początkowo będą się „badać”, uczyć siebie, potem tolerować, ale czasami też dochodzi do prawdziwej więzi między zupełnie obcymi sobie kotami. Koty lubią również aktywnie spędzać czas z tobą jako swoim opiekunem, nawet jeśli nie podążają za tobą tak często, jak robią to niektóre psy.

Koty są samotnikami? Wiele z nich czuje się świetnie nie tylko w swoim, ale i w naszym, ludzkim towarzystwie

10. Koty nie potrzebują częstych wizyt u weterynarza

Chociaż wielu właścicieli kotów nie zabiera swoich kotów do weterynarza co roku, tak jak powinni, nie oznacza to, że koty nie potrzebują tych wizyt. Koty potrzebują tyle samo wizyt u weterynarza co psy, jeśli nie więcej. Koty są bowiem wyjątkowo skryte, a co za tym idzie, biegłe w ukrywaniu swoich bolączek i chorób. Dlatego zwykle najlepiej jest, aby koty wpadały do weterynarza na kontrolę co najmniej raz w roku. W przypadku seniorów nawet co 6 miesięcy.

11. Usuwanie pazurów jest tym samym, co przycinanie paznokci

Jest to zapewne jeden z najbardziej niefortunnych i niebezpiecznych mitów na temat kotów. Przycinanie pazurów kota nie powoduje żadnej poważnej szkody dla kota, nawet jeśli nie lubi, gdy to robisz. Tymczasem usuwanie pazurów to zabieg chirurgiczny, który byłby odpowiednikiem amputacji palców w knykciach znajdujących się najbliżej opuszków palców.

O ile weterynarz nie zaleci zabiegu z powodów zdrowotnych, nigdy nie należy pozbawiać kota pazurów, ponieważ wywoła to niesamowity, chroniczny ból, z którym kot będzie musiał sobie radzić do końca życia, nie mówiąc już o równie groźnych i długotrwałych problemach behawioralnych.

Zobacz również: Co robią koty, gdy nikt nie patrzy? Zobacz koty w ukrytej kamerze!

12. Koty widzą w całkowitej ciemności

Nie ma wątpliwości, że koty mają niesamowicie ostry wzrok i dobrze widzą w słabym oświetleniu. Słabe oświetlenie nie oznacza jednak braku światła. Kiedy jest zupełnie ciemno, koty nie widzą.

Dlatego koty wychodzące zazwyczaj polują o zmierzchu i świcie. Nie ma tak dużo światła, co pomaga im pozostać w ukryciu, ale jest wystarczająco dużo światła, aby nadal dobrze widzieć.

13. Koty domowe nie potrzebują szczepionek

Niektórzy myślą, że skoro ich koty spędzają większość lub cały czas w domu, to nie potrzebują szczepionek. To po prostu nieprawda. Chociaż prawdą jest, że koty niewychodzące są mniej podatne na rozwój różnych schorzeń, to jednak zawsze mogą też coś złapać.

Aktualne zalecenia dotyczące szczepień dla kotów przebywających w domu mówią, że wszystkie kocięta powinny otrzymać podstawowe szczepienia przeciwko wirusom kociej grypy (nosówki kotów). Wirusy kociej grypy są odporne i mogą dostać się do domu na przedmiotach nieożywionych, takich jak np. czyjś but.

Wirus białaczki kotów (FeLV) jest bardziej skomplikowanym przypadkiem, ponieważ wymaga kontaktu między kotami, aby mógł zostać przeniesiony. Jednak obecne wytyczne sugerują, że wszystkie kocięta otrzymują szczepionkę FeLV po uzyskaniu negatywnego wyniku badania krwi. Szczepienie to powinno zostać wzmocnione rok później, kiedy to możesz omówić z weterynarzem, czy Twój kot tego potrzebuje.

Trzeba przyznać, że niektóre koty wręcz uwielbiają warzywka

14. Koty mogą żyć na diecie wegańskiej

Weganizm i wegetarianizm wciąż zyskują na popularności. Jeśli nie chcesz już spożywać produktów pochodzenia zwierzęcego, ok, to twoja decyzja, bardzo fajnie. Jednak nie zmuszaj do tego swojego kota. O ile ludzie nie muszą spożywać produktów pochodzenia zwierzęcego, aby przeżyć, nie dotyczy to kotów.

Koty są absolutnymi mięsożercami, co oznacza, że muszą spożywać mięso, aby przeżyć. Karma dla kotów zawiera wszystkie potrzebne produkty pochodzenia zwierzęcego, ale jeśli przygotowujesz dla nich jedzenie, musisz upewnić się, że zaspokajasz wszystkie ich potrzeby żywieniowe, w tym karmisz je białkami zwierzęcymi.

15. Koty nie kochają swoich właścicieli

Jedna z największych debat dotyczy tego, kto jest najlepszym zwierzakiem domowym, czyli najlepszym przyjacielem człowieka. Pies czy kot? Jasne, koty są bardziej niezależne, ale to nie znaczy, że koty nie kochają i nie uwielbiają swoich właścicieli. Wystarczy zaobserwować, jak podbiegają do ciebie po kilku godzinach twojej nieobecności (nie mówiąc już o powrocie np. z wakacji!) lub gdy zwijają się obok ciebie, lub domagają się twojej uwagi i twoich czułości.

Źródło: Catster.com

Czy powinienem myć zęby kota? Porady i wskazówki weterynarza

Myć czy nie myć zęby kota? Szczotkowanie zębów ma równie wielu zwolenników, co przeciwników, jak jednak udowodniono, ma kluczowe znaczenie dla zdrowia kota.

Regularne szczotkowanie zapobiega gromadzeniu się płytki nazębnej i kamienia nazębnego, dzięki czemu unikniemy takich problemów, jak zapalenie dziąseł czy choroby przyzębia. Choroby zębów mogą być również powiązane z innymi problemami zdrowotnymi, dlatego też dbanie o zęby kota jest jedną z najważniejszych rzeczy, które możesz zrobić, aby wspierać jego zdrowie i dobre samopoczucie.

Korzyści z mycia zębów kotów

Szczotkowanie zębów kota usuwa płytkę nazębną, zanim przekształci się ona w kamień nazębny. Płytka nazębna i kamień nazębny, które gromadzą się z czasem, powodują rozwój zapalenia dziąseł. Nieleczone zapalenie dziąseł może przekształcić się w chorobę przyzębia, która może być bardzo bolesna, a nawet prowadzić do utraty zębów.

Jakie są oznaki choroby zębów u kotów?

Koty cierpiące na problemy z zębami czasami ślinią się i mają nieświeży oddech. Niektóre kręcą głowami i mają problemy z utrzymaniem jedzenia w ustach. Mogą również mieć problemy z połykaniem. Często przerzucają się wówczas również z karmy suchej na mokrą, która sprawia mniej problemów podczas jedzenia. Choroby zębów mogą również przejawiać się utratą wagi.

Co poza mycie zębów można zrobić dla kotów?

Do utrzymania zębów i dziąseł kotów w doskonałej formie niezbędne są regularne kontrole i pielęgnacja zębów. Jeśli nie za bardzo chcemy myć zęby kota, możemy skorzystać z dostępnych na rynku produktów, które pomagają zmniejszyć gromadzenie się płytki nazębnej i kamienia nazębnego na zębach kotów.

1. Regularne badania

Opiekunowie dorosłych kotów powinni przynajmniej raz w roku zabrać swoje zwierzęta do weterynarza na kontrolę i badanie stomatologiczne. Weterynarze zalecają wizyty dwa razy w roku dla starszych kotów, aby upewnić się, że problemy zostaną wykryte odpowiednio wcześnie, dzięki czemu leczenie będzie łatwiejsze.

2. Dodatki, spraye, żele i chusteczki

Na rynku dostępne są m.in. dodatki do wody (korzystaj jedynie z tych zatwierdzonych medycznie!), które pomagają zmniejszyć płytkę nazębną. Dostępne są również spraye, żele i chusteczki, które ułatwiają domową opiekę nad uzębieniem kotów.

Spray do pielęgnacji jamy ustnej oraz inne naturalne preparaty pielęgnacyjne dla zwierząt domowych znaleźć można na stronie jednego z producentów: https://www.dewprodukty.pl/products,10202,dew-pet-care

3. Smakołyki i gryzaki

Można także podawać od czasu do czasu przysmaki dentystyczne dla kotów, które usuwają płytkę nazębną i kamień nazębny. Chociaż smakołyki mogą pomóc w utrzymaniu zdrowia zębów kotów, nadal powinny być uważane wyłącznie za smakołyki i nie przekraczać ok. 10 proc. diety kotów. Ich nadmiar sprzyja bowiem niezamierzonemu i nadmiernemu przyrostowi masy ciała. Tego typu smaczki zmuszają koty do żucia, usuwając przy tym płytkę nazębną i kamień nazębny. Przed zmianą karmy czy smakołyków warto jednak porozmawiać z weterynarzem, aby upewnić się, że formuła pokarmu zaspokaja jego indywidualne potrzeby.

Wskazówki dotyczące mycia zębów kotów

Koty trzeba niestety przyzwyczaić do szczotkowania i mycia zębów. Na początek najlepiej chwycić patyczek higieniczny i opcjonalnie zanurz go w czymś smacznym (np. w wodzie z tuńczykiem). Następnie podciągnij wargę kota z jednej strony i potrzyj końcówką po zewnętrznej stronie zębów w pobliżu linii dziąseł; Nie ma potrzeby otwierania w całości ust. Gdy Twój kot poczuje się komfortowo z tym procesem, przejdź do używania szczoteczki do zębów.

Kiedy Twój kot będzie gotowy na kolejny krok, możesz dodać do szczoteczki do zębów pastę przyjazną kotom i umyć zęby. Skoncentruj się na zewnętrznej stronie zębów i zwróć szczególną uwagę na zęby górnej części policzka.

Większość kotów potrzebuje trochę czasu, aby przyzwyczaić się do tego procesu i nauczyć się tolerować mycie więcej niż kilku zębów naraz.

FAQ. Często zadawane pytania

Czy myć zęby kota pastą do zębów dla ludzi?

Nie. Koty powinny używać wyłącznie pasty do zębów przeznaczonej dla nich. Pasta do zębów dla ludzi zawiera składniki, które mogą wywołać chorobę w przypadku połknięcia. Pasta do zębów dla kota jest dostępna w kilku kuszących dla kotów smakach, takich jak drób, owoce morza i wołowina, które mogą sprawić, że sesje szczotkowania zębów będą nieco przyjemniejsze dla kotów.

Czy istnieją szczoteczki do zębów przeznaczone dla kotów?

Tak, zostały zaprojektowane tak, aby były wystarczająco małe, aby wygodnie mieściły się w pysku kota, a nam łatwiej wtedy myć zęby kota. Niektóre pędzle mają kątowe uchwyty, można też kupić pędzle palcowe.

Jak często należy myć zęby kota?

Podobnie jak w przypadku ludzi, zęby kotów powinny się szczotkować codziennie, ale wystarczy też kilka razy w tygodniu. Szczoteczki do zębów należy wypłukać po użyciu i regularnie wymieniać.

Podsumowanie

Jak widać, zdecydowanie warto myć zęby kota. Regularne mycie zębów kotów jest niezbędne dla utrzymania w zdrowiu ich zębów. Pomaga zapobiegać gromadzeniu się płytki nazębnej i kamienia nazębnego, co może zapobiegać rozwojowi zapalenia dziąseł i chorób przyzębia. Suplementy, smakołyki dentystyczne mogą zapewnić dodatkowe wsparcie, ale niezbędne jest regularne, profesjonalne czyszczenie, dzięki czemu jak najdłużej utrzymamy zęby i dziąsła kotów w jak najlepszym stanie.

Źródło: Catster magazine

Kocia Kołyska – Wszystko o kotach

Exit mobile version