Kiedy pod ręką mamy kota i dobrą książkę życie wydaje się piękniejsze. Nie tylko podczas przymusowej kwarantanny, którą zafundował nam z początkiem roku ten (…) koronawirus. Epitety sobie tym razem daruję, bo tym razem piszę głównie do dzieci. No dobrze, do tych starszych dzieci – ich rodziców – również.
Zatem wiemy już, że kot i książka to dobre połączenie. A co, gdyby książka była jednocześnie kotem? Byłoby chyba super, prawda? Takie małe, w sensie dosłownym, cudeńko trafiło niedawno w nasze ręce.
„Ta książka jest kotem”, bo o niej mowa, ukazała się niedawno nakładem wydawnictwa Nasza Księgarnia. Wydawnictwa z wieloletnimi tradycjami jeżeli chodzi o pozycje dla dzieci.
W pierwszej chwili wydawało mi się, że to tytuł zdecydowanie na wyrost, ale nie! Ta książka naprawdę jest kotem, bo ją głaskać, drapać pod brodą i za uszami, a nawet nadać jej imię. Wyobrażacie sobie?
Na dodatek, jeżeli odpowiednią ją potraktujesz, zadowolony kot od razu ci się odwdzięczy – po odwróceniu strony zobaczysz, jak przyjął twoje słowa i pieszczoty.
Fantastyczny pomysł Silvii Borando to ciepła i serdeczna opowiastka. To świetne ćwiczenie dla dziecka, nie tylko rozwijające zdolności manualne, ale i zachęcające do angażowania podczas lektury i zabawy różnych zmysłów. Co dla mnie jednak najważniejsze – i zapewne dla innych kociarzy – uczy najmłodsze dzieci poznawać koci świat. Uczy kociej mowy ciała, empatii wobec potrzeb zwierząt i umiejętności przewidywania ich zachowań.
Miłe w tym wszystkim jest również to, że wydawnictwo Nasza Księgarnia przygotowało swoisty dwupak dla miłośników zwierząt. Równocześnie bowiem ukazało się analogiczne wydawnictwo: „Ta książka jest psem!”, autorstwa Lorenzo Clerici.
Zdecydowanie warto polecić je właśnie w dwupaku. Bez względu na to czy jesteś kociarzem czy psiarzem i tak zrobisz tym dobry uczynek. Też w dwupaku: dasz dzieciakom odrobinę zabawy, a przy tym nauczysz je lepiej pojmować świat zwierząt. Zdecydowanie warto!
Andrzej
Wydawnictwo Nasza Księgarnia
Ta książka jest kotem, Silvia Borando ilustrator: Silvia Borando tłumacz: Joanna Wajs oprawa twarda rok wydania: 2020 liczba stron: 28 format: 200 x 170 mm przedział wiekowy: 0-6
Ta książka jest psem, Lorenzo Clerici ilustrator: Lorenzo Clerici tłumacz: oprawa: twarda Joanna Wajs rok wydania: 2020 liczba stron: 28 format: 200 x 170 mm przedział wiekowy: 0-6
Koronawirus i koty. Fakty i mity. Czy Twój kot może zarazić się koronawirusem? Czy Ty możesz zarazić się od kota? Aktualne, potwierdzone przez Światową Organizację Zdrowia (WHO) informacje!
Ogólnoświatowa panika dotycząca epidemii, a raczej pandemii koronawirusa COVID-19 dotarła i do Polski. Praktycznie z godziny na godzinę rośnie liczba odnotowanych przypadków – potwierdzonych albo też osób zagrożonych, poddawanych badaniom czy kwarantannie.
Opiekunów zwierząt, ale nie tylko ich, szczególnie interesuje i martwią dwa problemy:
czy ich pupile również mogą się zarazić wirusem
czy my możemy zarazić się od zwierząt domowych
Koronawirus i zwierzęta domowe.
Niewykluczone, że wiele sprzecznych informacji wynika stąd, że fakt: tzw. koronawirusy są… odzwierzęce, co oznacza, że są przenoszone między zwierzętami i ludźmi. Problem w tym, że nazwa ta obejmuje całą szeroką grupę wirusów. Dla przykładu, badania wykazały, że SARS-CoV został przeniesiony właśnie z udomowionych kotów na ludzi, a MERS-CoV z dromaderów na ludzi. Kilka znanych nauce koronawirusów, które nie zainfekowały jeszcze ludzi występuje w świecie zwierząt.
Panikę wzmogły też zapewne doniesienia medialne o „zarażonym psie z Hongkongu”. Jednak po przebadaniu próbek z jamy nosowej i ustnej psa poddanego kwarantannie rzecznik Departamentu Rolnictwa, Rybołówstwa i Ochrony Środowiska w Hongkongu stwierdził: „Obecnie nie ma dowodów na to, że zwierzęta domowe mogą być źródłem zakażenia COVID-19 lub że zachorują z powodu niego.” Owszem, wyniki testów mogą być pozytywne i wykazać istnienie patogenu, ale w bardzo małej, śladowej ilości – o ile złapią wirusa od swoich właścicieli. Same koty czy psy nie mogą jednak zarazić nim człowieka.
Koty a koronawirus
Pragniemy zatem Was wszystkich uspokoić. O ile jeszcze tego nie wiecie. Na oficjalnej stronie Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) czytamy:
Czy zwierzęta domowe mogą rozprzestrzeniać nowego koronawirusa (2019-nCoV)?
Obecnie nie ma dowodów na to, że zwierzęta / zwierzęta domowe, takie jak koty lub psy mogą zostać zarażone nowym koronawirusem. Zawsze jednak dobrze jest umyć ręce mydłem i wodą po kontakcie ze zwierzętami. Chroni to przed różnymi popularnymi bakteriami, takimi jak E. coli i Salmonella, które mogą przenikać między zwierzętami domowymi a ludźmi.
Po czym poznać prawdziwą Kociarę? Po tym, że nawet bieliznę
ma w kocie wzorki. Ja akurat – Kociarz – mam skarpetki w kotki, ale
to już temat na zupełnie inną historię. Faktem jednak jest, że
Wyznawcy Kotów mają zazwyczaj… kota na punkcie swoich idoli.
Lucky pomaga w rozpakowywaniu.
Ta stosunkowo
niegroźna choroba objawia się między innymi zamiłowaniem do
kocich gadżetów wszelkiej maści i typu. A jako że zbliżają się
Święta wielkanocne, Dzień Matki, pierwszy Dzień Wiosny i inne, to
postanowiliśmy sobie i Wam zrobić z tej okazji prezent! My się już
swoimi – spersonalizowanymi! – prezentami cieszymy od pewnego
czasu, a teraz chcielibyśmy podzielić się nimi z Wami. Tak na
zachętę, może i Wy znajdziecie wśród nich jakiś pomysł na
prezent dla siebie albo kogoś bliskiego.
Prezent dla
Kociary
M. to wyjątkowy zmarzluch. Dla niej zatem zamówiłem Koc z haftem „Kocia Mama” (https://mygiftdna.pl/koc/kocia-mama). Podobnie jak w przypadku wszystkich omawianych tu gadżetów, śliczny haft możecie sobie spersonalizować, dodając własne imię albo imię Waszego zwierzaka (w zależności od produktu).
Jak
na razie koc – pod względem komfortu grzewczego
– się sprawdza: M. rzadziej narzeka na przenikliwe zimno, Reszka i
Lucky nie narzekają w ogóle. Może dlatego, że kocyk jest
wyjątkowo milusi w dotyku. Wykonany
z wysokogatunkowego polaru, o wymiarach 140 x 200 cm, charakteryzuje
się niepowtarzalną puszystością i miękkością. A
koty są na to wyczulone, bo już niejeden kocyk udeptały.
Pomijając jego funkcje użytkowe, pomyślcie jakim może być fajnym prezentem dla Waszej partnerki, siostry czy przyjaciółki. Oczywiście, o ile kocha koty (a kto ich nie kocha???).
Prezent dla
Kociarza
Nie byłbym sobą, gdybym przy okazji składania zamówienia dla naszej kociej mamy nie wybrał czegoś dla siebie. I tu był niestety większy problem. Jestem bowiem niepoprawnym gadżeciarzem, a w kategorii Prezent Dla Wielbiciela Zwierząt wybranego przez nas sklepu (dlaczego wybraliśmy akurat ten sklep, o tym w podsumowaniu na końcu) jest taka ilość fajnych, zabawnych, oryginalnych, absolutnie niezbędnych gadżetów, że dłuuugo nie mogłem się zdecydować. W moim przypadku przeważyła praktyczność. Tak się składa, że ostatnio dużo jeżdżę na różnego rodzaju wykłady i szkolenia, na których bez kawy ani rusz. Wybór padł zatem na kubek termicznyKotam (https://mygiftdna.pl/Kubek-termiczny/kotam).
Pojemność 320ml,
wymiary 19,2 x 7,2 cm, wewnątrz wykończony dwiema ściankami ze
stali nierdzewnej oddzielonymi od siebie próżnią – będzie ok.
Eleganckie, metaliczne wykończenie w kolorze czarnym zdecydowanie
wyróżnia kubek na tle stalowo-szarych tłumów.
Przyznam, że pomimo
tych widocznych na pierwszy rzut oka zalet i tak miałem spore obawy.
/iejeden tego typu kubek zbiera już bowiem kurz w szafce. Z prostej
przyczyny – były nietrwałe i nieszczelne. Kiedy kolejny raz
zalałem sobie kawą ważne dokumenty i spodnie postanowiłem –
nigdy więcej kubków termicznych. A jednak zaryzykowałem i… nie
żałuję!
Kotam jest solidny i szczelny, a pokrywka z funkcją push open/close ułatwia obsługę jedną ręką (przydatne w drodze). No a laserowy grawer? Wystarczy rzucić na niego okiem podczas nudnego szkolenia (albo samemu takie prowadząc!) i od razu cieplej się robi na sercu. Przecież „Tu jestem i Cię Kotam”!
Prezent dla
Kociary i Kociarza
Był już zatem prezent dla kociary, prezent dla kociarza i dla kotów
jednocześnie, były nasze i naszych kotów imiona na
spersonalizowanych haftach, grawerach i nadrukach, wypadało jakoś
ładnie to podsumować czymś dla całej rodziny. Dla domu! Nie
wahaliśmy się ani chwili. Przecież każdy kocha pizzę, prawda!
Do koszyka powędrowała zatem deska obrotowa Kotam. Elegancka, wykonana z drewna bukowego, impregnowana olejem roślinnym. W lekko minimalistycznym i modnie rustykalnym stylu (https://mygiftdna.pl/Deska-Obrotowa/kotam). Z napisem, który wprawi w doskonały humor nawet tych, którzy za gotowaniem i przesiadywaniem w kuchni nie przepadają.
Jak
zobaczycie na zdjęciach poniżej, natychmiast ją przetestowaliśmy.
Deska płynnie i lekko się
obraca, dzięki czemu można
szybko i płynnie przesunąć do siebie… największy kawałek
pizzy. Ze względu na idealnie gładką powierzchnię i wymiary
(średnica: 35 cm, grubość:
1,8cm, waga:
1,3kg) nadaje się również
do podawania ciast, owoców,
serów, zestawów przekąsek
i nie tylko.
Obawy mogły dotyczyć wyłącznie trwałości grawerunku, ale po kilku-kilkunastu myciach (tak, deska zdecydowanie zadomowiła się w naszej kuchni!) pozostał nienaruszony i wciąż bardzo dobrze widoczny. Zdjęcia pizzy i gruszek zrobiliśmy w sporym odstępie czasu – prawda, że wciąż wygląda jak nowa?
I tu ważna uwaga dotycząca mycia: deskę myjemy zaraz po użyciu ciepłą wodą z dodatkiem płynu do mycia naczyń. Absolutnie nie należy jej myć w zmywarce!
Prezent dla
Wielbiciela Zwierząt
Przyszedł zatem
czas na małe podsumowanie: dlaczego wybraliśmy akurat ten sklep,
jak oceniamy wybrane przez nas produkty?
Przede wszystkim,
bardzo szeroka oferta, możliwość personalizacji, łatwość
obsługi (wybór, składanie zamówienia, personalizacja i zapłata),
błyskawiczna i bezproblemowa dostawa!
My, oczywiście,
wybraliśmy same kocie gadżety, ale na stronie MyGiftDNA.pl
znajdzieciemnóstwo
produktów i pomysłów na
prezent dla miłośników
psów, chomików, misiów Panda, a nawet… jednorożców. Są
wśród nich personalizowane poduszki, kubki, bidony, notatniki,
planery książkowe, koszulki, torby, ręczniki, obrazy na płótnie,
a nawet wałki do ciasta i
wiele, wiele innych.
Możliwość
błyskawicznej personalizacji: w trakcie wyboru produktu wypełniamy
po prostu pole personalizacji,
wpisujemy imię, np.
Andrzej, klikamy
„Dodaj do koszyka”
i gotowe!
Na mnie ogromne wrażenie zrobiła błyskawiczna realizacja
zamówienia i błyskawiczna dostawa (a naprawdę sporo i od lat
zamawiamy przez Internet). O ile dobrze pamiętam, prezenty dotarły
do nas już w w kolejnym dniu roboczym po złożeniu zamówienia.
Dodatkowo sklep
oferuje pakowanie na prezent – to jeśli zamawiasz dla kogoś, a do
każdej paczki dodawana jest kartka z życzeniami i ozdobne naklejki.
Są produkty
dosłownie na każdą kieszeń i odrobinę może droższe, idealne na
piękny prezent. Dla zamówień powyżej 200 zł dostawa jest w pełni
darmowa, na dodatek sklep zapewnia darmowy zwrot przez 365 dni!
A jak oceniamy wybrane przez nas produkty? Chyba już po powyższym opisie i zdjęciach widać, że znalazły poczesne miejsce w naszym domu i w naszych sercach. Cóż, może kociary i kociarze są odrobinę szaleni, ale czyż dzięki temu nasze codzienne życie nie staje się piękniejsze? Czego i Wam życzymy!
Badania dowodzą, że koty przywiązują się do ludzi tak samo mocno jak psy czy dzieci.
Koty często postrzegane są jako istoty aspołeczne. Ci, którzy nie mają z nimi styczności na co dzień, powtarzają od lat wyświechtane slogany, że te płaskogłowe to indywidualiści, samotnicy, którym w głowie tylko pełna micha. I nieważne, kto ją akurat podstawia pod nos. Słowem, mają głęboko w słoneczku, kto jest ich opiekunem, by już nie powiedzieć ludzką rodziną.
Koty przywiązują się do ludzi jak do własnej matki
Już lata temu badania naukowe wykazały, że koty to istoty społeczne i bardzo podoba im się interakcja z innymi osobnikami. Ostatnie odkrycia dowiodły ponadto, że koty troszczą się o nas bardziej, niż nam się wydaje. W magazynie Current Biology z września 2019 r. pojawił się artykuł “Attachment Bonds Between Domestic Cats and Humans” (Więzi przywiązania między kotami domowymi a ludźmi), który udowadnia, że koty są tak samo mocno przywiązane do nas, jak psy, a nawet niemowlęta.
Koty bardziej przywiązane do ludzi niż psy?
Behawiorystka zwierząt Dr Kristyn Vitale wraz ze swoim zespołem z Oregon State University przeprowadziła test, podczas którego zaobserwowano u kotów zachowania podobne do tych u psów i niemowląt. W tym eksperymencie naukowcy wprowadzili koty (79 kociąt i 38 dorosłych kotów), a ich opiekunowie wkroczyli w nowe środowisko. Po kilku minutach w nieznanym pokoju ludzie wyszli – potencjalnie stresująca sytuacja dla zwierzęcia. Wrócili dwie minuty później, a naukowcy obserwowali, jak zachowały się koty po powrocie opiekunów. Koty charakteryzujące się postawą „bezpiecznego przywiązania” przywitały swoich opiekunów i wróciły do normalnej aktywności. Oznacza to, że dla kotów „ich ludzie” są gwarantem bezpieczeństwa. Opoką w nieznanym miejscu i nieznanej sytuacji.
Dorosłe koty brały udział w teście tylko raz, ale kocięta były testowane dwukrotnie – raz na początku i jeszcze raz dwa miesiące później, po tym jak 39 kociąt przeszło sześciotygodniowy kurs szkoleniowy i socjalizacyjny. Pozostałe 31 działało jako grupa kontrolna.
Zachowało się tak około dwie trzecie kotów (65,8%) i kociąt (64,3%). Jak to wygląda w przypadku psów i niemowląt? Badanie przeprowadzone w 2018 roku wykazało, że podobne zachowanie występuje u 61 procent psów, a u niemowląt ten wskaźnik wynosi 65 procent.
Jeśli więc następnym razem pomyślisz sobie, że twój kot w ogóle o ciebie nie dba, to powiedz to sobie na głos i przemyśl to jeszcze raz.
Koty przywiązują się do nas, bo czują się z nami bezpiecznie
Dla odmiany, niepewne koty wykazywały silne oznaki stresu, ich ogony drżały, oblizywały wargi, biegały, chowały się, ukrywały się w najdalszym kącie albo też zastygały w całkowitym bezruchu, siedząc na kolanach swoich opiekunów.
„Od dawna istnieje tendencyjne myślenie, że wszystkie koty zachowują się aspołecznie. Ale większość kotów używa swojego właściciela jako źródła bezpieczeństwa. Twój kot jest zależny od ciebie, potrzebuje cię, aby czuć się bezpiecznie, szczególnie wtedy, gdy jest zestresowany” – wyjaśnia Vitale.
Krzywdzące stereotypy o kotach
Już wcześniejsze prace doktor Vitale wykazały, że koty nie są tak wyniosłe, jak zazwyczaj są postrzegane. W rzeczywistości te może nieodgadnione, tajemnicze kocie pyszczki mogą wyrażać całą gamę uczuć, a sygnały te rozpozna każdy, kto sam ma jakieś uczucia. I często z większą ochotą wchodzą w interakcje z ludźmi niż z jedzeniem lub zabawkami!
Zarówno stare jak i now badania dowodzą, że koty mają i zdolność, i niezbędne cechy do tworzenia głębokich więzi społecznych z ludźmi. Czasami może po prostu wyrażają je inaczej. Na swój kocie własny sposób.
Zespół badawczy Uniwersytetu Stanowego w Oregon zamierza obecnie przeprowadzić podobne badania na kotach i kociętach ze schronisk dla zwierząt. „Obecnie analizujemy kilka aspektów zachowania przywiązania kota”, powiedziała Vitale w oświadczeniu, „Jedno z pytań brzmi: czy socjalizacja i możliwości zmiany środowiska wpływają na bezpieczeństwo i przywiązanie u kotów schroniskowych”.
Na wyniki badań zapewne jeszcze trochę poczekamy, ale ja już teraz, z doświadczenia, mogę powiedzieć: nasze koty – obydwa adoptowane – na 1000 procent są do nas przywiązane. Bardziej, niż niejeden pies czy… niemowlak.
Koty tak dużo śpią, że ich spanie jest wręcz legendarne. Co prawda, mówi się: śpi jak suseł, śpi jak niedźwiedź, jak zając, ale to na cześć kotów powstało słówko na określenie krótkiej drzemki – catnap. Jak podaje słownik Merriam-Webster, weszło ono do języka angielskiego już w 1823 roku.
Oczywiście, koty nie śpią przez cały czas, jak twierdzą złośliwi. Robią sobie przerwy na jedzenie, polowanie, zabawę i pielęgnację. Zapewne wielu z nas marzy jednak o tym, by wziąć z nich przykład i móc, i mieć czas uciąć sobie niczym niezmąconą drzemkę w ciągu dnia. Najlepiej w czasie pracy czy nauki, prawda? Nie jest to jednak takie proste. Nasze spanie i spanie kotów nieco się różni.
Cykle snu i czuwania u kotów są przeciwieństwem naszych. W naturze koty śpią dużo w ciągu dnia, a większość pracy (polowanie na jedzenie) wykonują o świcie i w zmroku. Dotyczy to również dużych kotów, takich jak lwy. Z czasem jednak nasze koty domowe dostosowały swoje harmonogramy snu tak, aby bardziej odzwierciedlały nasz cykl.
Koty zasypiają i budzą się szybciej, niż ludzie. Podczas snu wciąż działa ich zmysł słuchu i węchu, a zatem są one gotowe w sekundę obudzić się, skoczyć i rzucić się na ofiarę lub uciec przed niebezpieczeństwem.
Według National Sleep Foundation koty szybko zasypiają i najpierw zapadają w fazę NREM (sen wolnofalowy, z wolnym ruchem gałek), a następnie przechodzą w fazę REM”. Ta ostatnia to etap marzeń, co jest dowodem na to, że koty śnią. Można to łatwo zaobserwować. Kiedy zauważysz, że ich ogony, łapy i wąsy drgają, to znaczy, że marzą o jakiś wspaniałych przygodach. Albo wspaniałej misce wspaniałego żarcia, co często na jedno wychodzi.
My też doświadczamy fazy snu REM (oprócz czterech innych etapów, od lekkiego do głębokiego). Ludzie nie wychodzą jednak z najgłębszych faz snu tak szybko i tak łatwo jak koty. Niektórzy z nas potrzebują wyjącego budzika, oślepiających promieni słońca i kilku dzbanków kawy, żeby się w pełni rozbudzić.
Koty śpią około dwa razy więcej niż my. Teoretycznie i naukowo, bo niektóre z pewnością dłużej. Optymalne dawki snu to 8 godzin dla dorosłego człowieka w ciągu doby i 16 godzin dla dorosłego kota.
Dlaczego koty tak dużo śpią?
Nie, nie dlatego, że są leniwe albo że są urodzonymi sybarytami. Koty tego potrzebują! Polowanie (zabawa) to dla nich utrata ogromnej ilości energii. Podczas polowania całe ciało kota jest jego bronią, najmniejszy mięsień i kostki pracują. Można to porównać do najbardziej wymagających fizycznie sportów, takich jak sztuki walki, boks, gimnastyka. Tak właśnie walczy kot. Spala w tym czasie mnóstwo kalorii i potrzebuje snu, aby zgromadzić wystarczającą ilość energii na kolejne polowanie.
Jeżeli zatem Twój kot jest śpiochem, daj mu się porządnie wyspać! On nie jest kotem nakolankowym. On tego po prostu potrzebuje! Bo się bidulek zmęczył.
Zaledwie kilka dni temu obchodziliśmy Światowy Dzień Kota (17. lutego). Obchodziliśmy w Polsce i we Włoszech, gdzie święto to jest „oficjalnie” wpisane do kalendarza. Przynajmniej kociego. Ale okazji do świętowania jest więcej, jak świat długi i szeroki. Oto przegląd najważniejszych kocich świąt albo też pośrednio z nimi związanych.
Światowy Dzień Kota znany jest również jako: World Cat Day, National Cat-Day, International Cat Day, czy Giornata mondiale del gatto.
W Wielkiej Brytanii święto przypada na 8 sierpnia, Stany Zjednoczone – 29 października, Rosja – 1 marca, Japonia – 22 lutego.
Ale specyficzne, kocie święta trwają przez cały rok. Nasze serca, z oczywistych względów, zdobył Dzień Czarnego Kota obchodzony 17 listopada. A poza tym mamy jeszcze (no nie, my jeszcze nie mamy, to święta znane – jak na razie – głównie na Zachodzie):
Hug Your Cat Day – 4. czerwca
National Black Cat Appreciation Day – 17. sierpnia
National feral cat day – 16. października
Święta mniej lub bardziej związane w jakiś sposób z kotami to między innymi:
National Pet Travel Safety Day – 2. stycznia, Narodowy Dzień Bezpieczeństwa Podróży Zwierząt Domowych, zainicjowany przez Pet & Family Lifestyle Expert, Animal Advocate i byłego ratownika medycznego Colleen Paige, aby zwrócić uwagę na niebezpieczeństwa związane z niezabezpieczonymi zwierzętami w pojazdach i edukować społeczeństwo, w jaki sposób uczynić podróżowanie samochodem bezpieczniejszym dla ludzi i zwierząt.
Change a Pet’s Life Day – 24. stycznia, zainicjowany przez Ligę Ochrony Zwierząt z Bostonu.
World Spay Day – ostatni wtorek lutego, zainicjowany przez Humane Society International US
Love your Pet Day – 20. lutego, to „nieoficjalne” święto narodowe jest dniem, w którym poświęcamy szczególną uwagę i rozpieszczamy je bardziej, niż robimy to codziennie.
World stray animals day – 4 kwietnia, Dzień Zwierząt Bezpańskich, błąkających się po ulicy. Zainicjowany przez WSPA, Streetdogblog, Animal Foundation Platform (Dania), Save the Dogs (Ruminia), Dog Help Ukraine, WSPA, Embark (Sri Lanka), SPARE Lives (Egipt), Rumunia Animal Rescue, Rumunia Animal Aid and Canine Life Support (Sri Lanka)
National Pet Day USA 11 kwietnia – zainicjowany w 2005 roku przez Colleen Paige
World Pet Memorial Day – druga niedziela czerwca, Światowy Dzień Pamięci Zwierząt
International Homeless Animals’ Day – 16 sierpnia ,Międzynarodowy Dzień Zwierząt Bezdomnych zainicjowany przez Międzynarodowe Towarzystwo Praw Zwierząt
National Pet Memorial Day Narodowy Dzień Pamięci Zwierząt – druga niedziela września, zainicjowane przez Międzynarodowe Stowarzyszenie Cmentarzy Zwierząt (IAPC). W USA większość cmentarzy domowych dla zwierząt celebruje ten dzień specjalnymi obchodami, organizuje oprowadzanie i inne wydarzenia.
Dzień Zwierząt Bezdomnych – 4. kwietnia (niestety, wiele kotów wciąż pozostaje bez dachu nad głową)
04 października – Światowy Dzień Zwierząt
A jako że na 16 listopada przypada Dzień Tolerancji, to dodajmy jeszcze ze dwa święta dla naszych kłapouchych kolegów:
01 lipca – Dzień Psa
24 października – Dzień Kundelka
Jak widać, okazji do wielbienia naszych futrzaków – nie tylko podczas kocich świąt! – nie zabraknie, jak rok długi.