Jak odstresować kota?

Człowieki to mają się dobrze. Jak mają stresa, mogą go „zajeść” batonikami, zadzwonić do przyjaciółki/przyjaciela, kupić sobie nową torebkę, w ostateczności wydać kasę na psychoterapeutę albo jakiegoś guru. A co ma zrobić biedny, zestresowany kot? 

O tym, jakie są najczęstsze przyczyny stresu u kota i jakie objawy już pisałem. Pora zastanowić się nad tym jak możemy mu pomóc w ciężkich chwilach. Na początek jednak drobna, ale ważna uwaga: istnieje różnica między zestresowanym kotem a kotem przestraszonym. Dzisiaj o tym pierwszym przypadku.

JAK ODSTRESOWAĆ KOTA

Minimalizuj zagrożenia

Przede wszystkim, postaraj się unikać czynności, rzeczy, wprowadzanie zmian, o których pisałem w artykule Stres kota. Jakie są przyczyny stresu u kota, jakie objawy. Oczywiście, przeprowadzki bywają konieczne, sprzątanie bywa konieczne, ale staraj się jak najbardziej zminimalizować ich wpływ na kota. Potrzebny jest do tego czasu i cierpliwość. Wszelkie zmiany najlepiej wprowadzać małymi kroczkami. Da się! Nie musisz nagle, natychmiast, przestawić wszystkich mebli we wszystkich pokojach. Nie musisz w godzinę spakować wszystkich rzeczy dużych i małych w kartony, na dodatek poustawiane od podłogi po sufit w jednym pokoju.

Moja uwaga: z każdej zmiany możesz też zrobić dobrą zabawę, jeśli wciągniesz do niej koty. Rozkładanie kartonów, pakowanie do nich rzeczy może być przecież świetną, wspólną zabawą! Jeżeli w trakcie porządków wołasz do siebie kota, pokazujesz mu co robisz, dasz powąchać, a nawet pobawić się jakąś rzeczą, będzie to dla niego PRZYGODA. Jeśli jednak rzucasz się nerwowo z tymi kartonami po całym pokoju, na dodatek wrzeszcząc na siebie, partnerkę, partnera, a już nie daj bóg na koty – to stres murowany. Notabene, nie tylko stres u kota, ale i u wszystkich członków rodziny.

Pamiętaj: Twój nastrój udziela się Twojemu kotu! Jeżeli Ty jesteś nerwowy, Twój kot również. Jeśli się stresujesz – przechodzi to na biednego futrzaka.

Stała obecność

Stała obecność opiekuna jest bardzo ważna, szczególnie jeśli Twój kot jest do Ciebie bardzo przywiązany. Oczywiście, czasami musisz wyjść z domu, np. po karmę dla kota albo kolejną zabawkę na 2 minuty, ale i na to są sposoby. Zostaw jakąś swoją rzecz osobistą, element garderoby w pobliżu miejsca, w którym kot lubi drzemać. Koc, który jest mocno przesiąknięty Twoim zapachem, też dobrze działa.

Więcej niż dwoje, to już tłum

Idealnym rozwiązaniem jest para: Twój kot i Ty. Czasami jednak człowieki mają też dzieci, albo i inne zwierzątka domowe. To już tłum. No dobrze, zanim mnie zlinczujecie szybko dopowiem, że to było (odrobinę) żartobliwie. Faktem jednak jest, że pojawienie się jakiegokolwiek nowego osobnika w naturalnym środowisku kota jest dla niego stresujące. Nieważne, czy ten nowy zostanie z nami na dłużej, na zawsze, czy wpadł tylko na kawę. W tym przypadku również działa metoda powoli, cierpliwie, małymi kroczkami do celu.

Najważniejsze: nie narzucaj kotu niczego i nikogo siłą! Tak ma być, bo tak sobie wymyśliłeś! Guzik prawda. Kot sam musi się przyzwyczaić, zaadoptować do nowych warunków, nowych domowników, a na to potrzeba czasu.

Kot kotu nierówny

Wprowadzenie do domu nowego kota to temat na odrębną historię, o której zresztą pisaliśmy wspólnie w artykule „Dwa koty w domu – dają radę? Przekonajcie się!„. Dla przypomnienia kilka podstawowych informacji. Koty są terytorialne, mogą zatem atakować inne koty w domu, albo – co gorsza – znaczyć teren. Stres może wywołać poczucie zagrożenia – np. młodszy kot nieustannie atakuje starszego. Nieważne, że są to ataki dla zabawy. Z czasem może dojść do prawdziwej walki o terytorium, o to kto jest samcem alfa, a nawet o kto, na kim skupi się większa uwaga człowieka.

Moja uwaga: Absolutnie nie faworyzuj jednego kota kosztem drugiego! Każdemu okazuj tyle samo uwagi, czułości, przeznaczaj tyle samo czasu na zabawę. Z własnego doświadczenia wiem, że z większym naciskiem na starszego (stażem w domu) kota. Pokaż mu, że jest wyjątkowy, że zajmuje wyjątkowe miejsce w Twoim sercu, że nie zaniedbujesz go kosztem nowego maluszka.

Jeśli masz w domu kilka kotów, postaraj się codziennie spędzać z nimi trochę czasu sam na sam. To jedna metoda. Druga – zagoń wszystkie do wspólnej z Tobą zabawy i/lub wspólnego posiłku (ok, akurat Ty nie musisz jeść z kociej miski). Obecność drugiego przy tak radosnej czynności jak zabawa, czy przy tak przyjemnej czynności jak jedzenie, sprawia że znika uczucie niepewności, zagrożenia ze strony drugiego kota, a stres jest powoli niwelowany. Nie mówiąc już o tym, że wspaniale buduje to wspaniałe więzi pomiędzy wszystkimi członkami kocio-ludzkiej rodziny!

PS na zdjęciu: Lucky i Pepe już po pewnym okresie adaptacji… a zaczęło się od wojny i przebywania w dwóch najbardziej oddalonych od siebie pokojach 🙂

Jeśli spodobał Ci się ten artykuł, udostępnij go innym miłośnikom kotów.

Stres kota. Jakie są przyczyny stresu u kota, jakie objawy.

Powodów do stresu nam nie brakuje, szczególnie w tym trudnym okresie. Pandemia koronawirusa, jesienna chandra, widmo utraty pracy, pustki w portfelu. Człowiek człowieka zrozumie, nierzadko pomoże. A stres kota? Nie-kociarze mogą się śmiać, ale co oni wiedzą? Niestety, nasi mali przyjaciele też przeżywają, często bardzo mocno, swój koci stres.

Koty również odczuwają stres, a jego bardzo wyraźne objawy często są lekceważone. Najczęstsza i najważniejsza oznaka, to jakakolwiek nagła zmiana w zachowaniu. Fundacja Battersea przygotowała bardzo szczegółową listę rzeczy, na które należy zwrócić uwagę w pierwszej kolejności, zarówno jeżeli chodzi o zmiany w zachowaniu jak i o czysto fizyczne objawy. Wśród tych ostatnich, niepokojące oznaki to biegunka i wymioty. Nagły spadek apetytu. Jeżeli chodzi o zachowanie, to np. brak ochoty na zabawę, osowiałość, kot stał się zbyt cichy lub zbyt rozgadany.

OBJAWY STRESU U KOTÓW

Objawy fizyczne

  • biegunka
  • Wymioty
  • łysienie lub owrzodzenia na sierści, często spowodowane nadmierną pielęgnacją
  • katar, zaropiałe oczy
  • nadmierne jedzenie i lub picie
  • spożywanie artykułów niespożywczych, takich jak plastik czy wełna
  • brak apetytu lub mniejszy niż zwykle apetyt
  • śpi częściej niż zwykle
  • nagła utrata lub nagłe zwiększenie masy ciała
  • dużo rzadziej niż zwykle korzysta z kuwety
  • dużo częściej niż zwykle korzysta z kuwety
  • bolesne oddawanie moczu z krwią

W zachowaniu

  • wszelkie nagłe i zauważalne odstępstwa od kociej „normy”
  • załatwianie się poza kuwetą
  • znaczenie moczem terenu i przedmiotów
  • nadmierne drapanie mebli
  • agresywne zachowania wobec Ciebie, Twojej rodziny lub gości
  • agresywne zachowanie wobec innych zwierząt domowych
  • nadmierne miauczenie
  • zwiększone uzależnienie od Ciebie, ciągła chęć interakcji
  • wycofanie się od Ciebie, brak zainteresowania kontaktem z Tobą
  • brak reakcji na rzeczy i sytuacje rozgrywające się wokół nich (np. kot nie reaguje na szybkie ruchy, nie podskakuje na dźwięk upadającej rzeczy itp.
  • stała czujność, podskoki przy każdym nagłym dźwięku lub ruchu
  • chowanie się, np. pod łóżkiem, na szafie
  • niechęć do zabawy
  • nadmierna pielęgnacja
  • spacerowanie w kółko po całym domu, któremu często towarzyszy głośne miauczenie

Przewiduj, co może wywołać stres kota

Najlepszą obroną jest przewidywanie, co może wywołać stres kota i unikanie tego. Najbardziej stresogenna jest przeprowadzka do nowego domu lub wprowadzenie do domu nowego kota. Wiedząc, co może wywołać u kota stres, łatwiej będzie Ci go uniknąć, a co za tym idzie – wszyscy będziecie bardziej szczęśliwi.

NAJCZĘSTSZE PRZYCZYNY STRESU U KOTA

Nowy dom

Nowy dom to oczywiście cudowna rzecz. O wiele lepiej żyć w ciepłym, wygodnym środowisku w kochającej rodzinie, niż w schronisku czy na ulicy. Ale dla kota jest to zupełnie nowe środowisku, do którego musi się przyzwyczaić, a tak adaptacja może czasami potrwać. Dla tak wrażliwych istot jakimi są koty, nie jest to wcale łatwe. Nie mówiąc już o wpływie pochodzenia. Koci przodek, żbik afrykański, to stworzenie niesamowicie niezależne, przyzwyczajone do swobody w poruszaniu się na ogromnym terytorium. Dla jego potomka zamknięcie w czterech ścianach może być tym, czym dla żbika zamknięcie w klatce. Co może być gorszego? Przeprowadzka do nowego domu! Wyobraź sobie, że kot po pewnym, nierzadko długim czasie przyzwyczaił się do twojego mieszkania, a Ty nagle fundujesz mu przeprowadzkę. Stres murowany!

Zmiany w otoczeniu

Owszem, koty są ciekawskie i każda zmiana na pewno ich zainteresuje. Ale też może być przyczyną stresu. Nowy domownik, nieważne czy na dwóch, czy na czterech łapach, to niekoniecznie miła zmiana. Wbrew stereotypom koty nie są samotnikami i będą wspaniale wychowywały się w grupie, ale to też wymaga i czasu, i dopasowania charakterów, wieku, temperamentu. Nie spiesz się, bądź cierpliwy i pamiętaj, że czas jest najlepszym lekarstwem.

Zmiany zdrowotne

Kiedy kot cierpi, cierpi strasznie i cierpi w samotności. To nie facet, który wypłacze się na każdym ramieniu, że już umiera, bo ma katar i trzeba natychmiast wezwać pogotowie. Kot Ci nie powie, że go coś boli. Raczej zacznie chować się pod łóżko, pod szafę, miauczeć ponad miarę, omijać kuwetę. To wyraźne sygnały, że kotu coś dolega. Jeżeli ich nie zauważysz, lub zlekceważysz, do cierpienia fizycznego dojdzie jeszcze cierpienie z powodu stresu.

Zmiany w diecie

Wszyscy mamy swoje upodobania kulinarne, ale też chyba większość lubi trochę poeksperymentować. Ja na przykład lubię zjeść coś, czego jeszcze nigdy nie jadłem. Koty nie są takimi smakoszami. Jeżeli przyzwyczają się do swojej karmy, każda zmiana może je zestresować, bowiem okaże się, że nie dostały tego, czego się spodziewały. Oczywiście, czasami musisz wręcz wprowadzić zmiany, na przykład ze względów zdrowotnych, ze względu na alergię, ale i w tym przypadku postępuj podobnie – nie poddawaj się, uzbrój się w cierpliwość. Wiadomo, że kot natychmiast pokaże „focha”, będzie udawał umierającego z głodu, ale spokojnie – jeszcze żaden kot nie podjął z własnej woli strajku głodowego.

NAJCZĘSTSZE PRZYCZYNY STRESU U KOTA

  • brak kluczowych „zasobów” (karma o stałej porze w stałej dawce, brak miski z wodą, przedłużająca się nieobecność opiekuna itp.)
  • przeprowadzka do nowego domu
  • nowe zwierzęta w domu
  • konieczności rywalizacji z innymi/wieloma kotami
  • niewłaściwa lub nieodpowiednia pielęgnacja/zabawa/karmienie
  • remont domu
  • generalne porządki/sprzątanie/przemeblowanie
  • goście – szczególnie jeśli jest ich dużo i/lub są hałaśliwi
  • narodziny dziecka
  • duża liczba kotów w okolicy
  • niewykastrowany samiec w domu

JAK ZŁAGODZIĆ STRES KOTA

Dobra wiadomość jest taka, że w większości przypadków sam możesz zminimalizować lub  w ogóle uniknąć stresu kota. Po pierwsze, wiele rzeczy, czynności, które mogą wywołać stres u kota, możesz sobie darować. Po drugie: naucz się obserwować i właściwie interpretować zmiany w zachowaniu kota. Jeżeli zauważysz jakiś problem ze zdrowiem, nie czekaj, udaj się do weterynarza. W skrajnych przypadkach możesz skorzystać z pomocy specjalistów od kocich zachowań – behawiorystów. Ale mam nadzieję, że razem zrobicie wszystko, by tego uniknąć.

Zobacz artykuł: Jak odstresować kota?

Jeśli spodobał Ci się ten artykuł, udostępnij go innym miłośnikom kotów.

Najpopularniejsze kocie imiona 2020 roku – Kocurki

Wybór imienia dla kota często jest równie trudny, co wybór imienia dla dziecka, albo znalezienie genialnej nazwy dla firmy. Imię nadaje się na całe życie. Tak będziemy przedstawiać naszego kotka innym, tak będziemy go wołać na co dzień. Nie warto zatem podejmować takiej decyzji pochopnie.

Najczęściej wybieramy imię kierując się pierwszym wrażeniem, wyglądem, umaszczeniem, zachowaniem charakterem i osobowością. Wybierając imię dla kota warto pamiętać o kilku rzeczach. Jeżeli chcemy nadać imię typowo ludzkie, np. Simon, sprawdźmy, czy nie mamy jakiegoś Simona w rodzinie. Niezręcznie byłoby wołać w towarzystwie „Simon, napaskudziłeś koło kuwety!”. Jeżeli chcemy nadać imię „od czapy”, sprawdźmy, czy słowo to nie istnieje w innym języku i nie ma śmiesznego, albo co gorsza, obraźliwego znaczenia. Drobna uwaga, która przetrenowałem na własnej skórze. Pamiętajmy również o zdrobnieniach.

Szukając imienia dla nowego domownika jak zwykle przepytałem najbliższych i znajomych kociarzy. Padło na imię Happy, a to dzięki argumentacji, że skoro jest już Lucky, to drugi musi być Happy. Piękne wyjaśnienie i junior natychmiast został Happy. Ale po pewnym czasie złapałem się na tym, że nie bardzo wiem jak się do niego zwracać pieszczotliwie. Przyznaję, mam tendencję do zdrobnień. Hepuś? Brzmiało zdecydowanie idiotycznie. I znowu byłem w kropce. Do czasu, aż przypomniałem sobie jakie było pierwsze skojarzenie, kiedy zobaczyłem zdjęcie maluszka. I Happy zmienił imię na Pepe. Dlaczego, niech to będzie moją słodką tajemnicą, którą znają jedynie najbliżsi. Za to „Pepuś” brzmi już zdecydowanie lepiej.

Dość wprowadzenia, przechodzimy do najpopularniejszych kocich imion męskich 2020 roku. Lista jest światowa, stąd głównie imiona i nazwy wywodzące się za anglojęzycznej strefy językowej. Nie powinno zatem dziwić, że na czele listy najpopularniejszych kocich imion 2020 króluje dickensowski Oliver. Królewskie pochodzenie mają kolejne dwa hity: Charlie i Leo. Ten pierwszy, to oczywiście król Karol, drugi może odnosić się zarówno do spartańskiego króla Leonidasa, jak i do lwa (Panthera leo), mylnie uważanego za Króla Dżungli. To tygrysy, notabene największe koty na naszej planecie, a nie lwy, rządzą dżunglą.

Anglosasi mają najwyraźniej jakąś obsesję na punkcie monarchów, bowiem królewskie pochodzenie mają również takie imiona jak Simba (na siódmym miejscu), czyli tytułowy Król Lew, Loki (na ósmym miejscu) syn Odyna, George (10) i Louie (13), czyli Ludwik XIV, le Roi Soleil, Król Słońce.

Oto najpopularniejsze kocie imiona 2020 roku – Kocurki

  1. Oliver
  2. Charlie
  3. Leo
  4. Max
  5. Jack
  6. Milo
  7. Simba
  8. Loki
  9. Oscar
  10. George
  11. Ollie
  12. Jasper
  13. Louie
  14. Simon
  15. Henry
  16. Dexter
  17. Toby
  18. Winston
  19. Gus
  20. Finn
  21. Kitty
  22. Tiger
  23. Rocky
  24. Buddy

Lista została opracowana przez Rover.com, serwis, który łączy ludzi z opiekunami zwierząt domowych. Lista jest oparta na najpopularniejszych imionach kotów należących do zarejestrowanych użytkowników serwisu.

Może pokusimy się o stworzenie najpopularniejszych polskich imion kocich? Wstawiajcie swoje propozycje na fanpejdżu i/lub na Grupie Kocia Kołyska.

Czy koty potrafią symulować chorobę? Okazuje się, że tak!

W czasach mojego dzieciństwa słynne było powiedzenie: „paluszek i główka to szkolna wymówka”. Rodzice używali go w odniesieniu do chorobowych wymówek dzieci, które nie chciały iść do szkoły, np. by uniknąć klasówki. Albo lekcji matematyki jak to było w moim przypadku. Jak wiadomo, dzieci potrafią cudownie symulować chorobę. Głowa mnie boli, mam gorączkę, źle się czuję, nie mogę wstać.
Koty są mistrzami manipulacji. Mają wyjątkowe zdolności, dzięki którym są w stanie dostać to, zawsze to, czego chcą, wtedy kiedy chcą i kiedy tylko uznają to za stosowne. Czy potrafią również symulować choroby?

Serwis LiveScience opublikował raport z badania przeprowadzonego przez American Veterinary Medical Association, podczas którego zaobserwowano u kotów dziwne objawy chorobowe, występujące znienacka w stresujących sytuacjach. Pomijam już fakt, że większość kotów nienawidzi, na przykład wizyt u weterynarza. Potrafią wtedy wyć jakby je żywcem obdzierano ze skóry i wyginać się na wszystkie strony. Ale co z ich naturalnym środowiskiem? Tu również u kotów zauważono „objawy” choroby czy wręcz fizycznych urazów, o ile wystąpiły jakiekolwiek zmiany w ich dotychczasowym otoczeniu lub coś wpłynęło na zakłócenie codziennej rutyny.

Wniosek jest taki, że koty potrafią udawać chorobę, kiedy im coś nie pasuje!

Na potrzeby badań naukowcy określili wspomniane zmiany jako „nietypowe zdarzenia zewnętrzne”. Badacze, którym przewodziła Judi Stella z Uniwersytetu Stanowego Ohio, spędzili łącznie 77 tygodni na gromadzeniu danych, stawiając hipotezę, że koty będą wykazywać wyraźne zmiany w zachowaniu, gdy ich rutyna zostanie zakłócona.

Zmiany jakie wprowadzano, obejmowały zmianę karmy, czasu przeznaczonego na zabawy, trzygodzinne opóźnienie w podaniu posiłku, a nawet zmianę opiekuna. W badaniu wzięły udział zarówno zdrowe koty jak i koty z przewlekłą chorobą. Nie miało to jednak większego znaczenia – po wprowadzeniu „nietypowych zdarzeń zewnętrznych” obie grupy kotów zaczęły wykazywać tendencje chorobowe w niemal identycznym tempie. Niektóre z tych „objawów chorobowych” to między innymi unikanie kuwety, a nawet odmowa przyjęcia pokarmu.

„Zdrowy kot – lub jakikolwiek inny zdrowy ssak – może odczuwać stres związany z zakłóceniami środowiskowymi i w rezultacie przejawiać zachowania chorobowe” – mówi Tony Buffington, profesor weterynarii na Ohio State University.

Musimy zatem nauczyć się naprawdę dobrze obserwować nasze kociaki i nie wpadać w panikę za każdym razem, kiedy kot odejdzie z obrażoną miną od miski z jedzeniem. Zanim pobiegniemy z nim do weterynarza, zastanówmy się, czy czegoś nie zmieniliśmy. Czegoś, co Panu Kotu nie pasuje i woli poudawać niesamowicie, straszliwie ciężko chorego.

Co robią koty, gdy nikt nie patrzy? Zobacz koty w ukrytej kamerze!

Zastanawialiście się kiedyś, co robią Wasze koty, kiedy nikt nie patrzy? Jak się zachowują, kiedy wychodzicie z domu? Ja często o tym myślę. Śpią, bawią się same ze sobą, czy natychmiast rzucają się zwiedzać niedostępne im dotąd miejsca (tak jakby dla kota były jakieś „niedostępne miejsca”)?

Czasami możemy się domyślać tego, co się działo podczas naszej nieobecności, obserwując to, w jaki sposób koty witają nas po powrocie, jakie grzeszki mają wypisane na twarzy (jeżeli ktoś twierdzi, że z mimiki twarzy kota – w odróżnieniu od psa – niewiele da się wyczytać, ten nigdy nie widział kota).

W przypadku naszego domostwa najczęściej spotykane są 3 reakcje:

  1. w ogóle nie zwracają uwagi na mój powrót (mamy ważniejsze zajęcia)
  2. przeciągają się leniwie ziewając (no i po co nas obudziłeś?)
  3. siedzą w pozycji sfinksa popatrując na siebie (to nie ja, to on zrzucił doniczkę!)

Kocie zachowania rodzą mnóstwo pytań. Dlaczego koty boją się ogórków? Dlaczego koty kochają pudełka (o tym będzie niedługo!)? Czy rozumieją swoje imiona? Nauka, przynajmniej częściowo, odpowiedziała już na większość pytań, ale wciąż otwarta pozostawała kwestia, co robią koty, kiedy nikt nie patrzy? Odrobinę światła na ten problem może rzucić opublikowane w Applied Animal Behavior Science odkrycie pary naukowców z Wielkiej Brytanii, którzy złapali koty w ukrytej (nie do końca) kamerze.

Maren Huck z University of Derby i behawiorystka zwierząt Samantha Watson z Manchester Metropolitan University w Wielkiej Brytanii do obserwacji kotów i monitorowania ich zachowania wykorzystali mobilne kamery przymocowane bezpośrednio na kilkunastu wytypowanych do badań kotach. Jak mówią w wywiadzie dla magazynu Science, eksperyment ujawnił zaskakujące dane dotyczące zachowań kotów.

Do najważniejszych wniosków należy fakt, że koty pozostawione same sobie wcale nie są tak zrelaksowane i rozleniwione, jak się powszechnie uważa. Nam się wydaje, że kiedy kot zostaje sam w domu, to znudzony przesypia cały wolny czas. Tymczasem koty, którym w badaniu pozwolono swobodnie wędrować również na zewnątrz, były nadzwyczaj czujne i bardzo zaangażowane w penetrowanie otoczenia.

Zaskakujący może być również fakt, że świat na zewnątrz wcale nie był dla nich tak bardzo atrakcyjny. Opublikowane w ramach badań filmy (zobacz film poniżej!) dowodzą, że koty wolą przebywać w domu, na dodatek w tych samych miejscach, w których zazwyczaj przesiadujemy my, ludzie. Przeczy to równie stereotypowej teorii, że koty nie przywiązują się do ludzi (tu znajdziecie tekst na ten temat)!

Chociaż podobne eksperymenty przeprowadzono w przeszłości na różnych zwierzętach, nie było dotąd badań, w których wzięłyby udział koty, a to za sprawą… ich wyjątkowości!. Jak wiemy, koty są niezwykle wybrednymi indywidualistami. Co również pokazało badanie. Na 16 kotów, którym przymocowano kamery pięć z nich próbowało je strząsnąć lub zdrapać. Jedna z kotek zaczęła nawet uderzać swojego synka, kiedy zobaczyła na nim kamerę.

Chociaż badanie dotyczyło zachowania kotów, eksperyment ma również zastosowanie w przypadku innych gatunków zwierząt domowych, a także niektórych zwierząt trzymanych w niewoli.  Jest to o tyle istotne, że swobodne przemieszczanie się zwierząt domowych może mieć ogromny wpływ na dzikie zwierzęta i ekosystem planety. Aby lepiej zrozumieć i złagodzić ewentualne negatywne wpływy, ważne jest, aby dobrze zrozumieć wzorce zachowań zwierząt domowych.

Bezpośrednia obserwacja nie zawsze jest wykonalna i niesie ze sobą potencjalne ryzyko wyciągnięcia nieobiektywnych wniosków przez obserwatora i badany obiekt. Tymczasem taka mobilna, jak widać nie do końca ukryta kamera umożliwia szczegółowe badanie zachowań, takich jak chociażby polowanie czy wykorzystanie terenu z punktu widzenia zwierzęcia i w jego naturalnym środowisku, bez żadnych ograniczeń. Informacje uzyskane dzięki takiemu monitoringowi będą miały z pewnością znaczenie dla różnych kwestii związanych z ochroną i dobrostanem zwierząt.

 

Jak prawidłowo karmić kota?

Prawidłowe karmienie kota wcale nie jest łatwe. Należy bowiem nie tylko dobrać odpowiedni rodzaj karmy, ale również jej proporcje. Na jakie jedzenie warto stawiać? Ile powinien jeść kot? Czym różni się żywienie kotów rasowych od dachowców? Na te pytania odpowiadamy w naszym artykule.

Karma dostosowana do wieku i warunków kota

Karma dla kota powinna zostać w szczególności dostosowana do wieku i warunków pupila. Zupełnie inne są potrzeby małych kotków, a inne dorosłych kotów. Kocięta mają zdecydowanie większe zapotrzebowanie na energię, niż koty dorosłe. Za koty dorosłe uważa się natomiast te, które ukończyły 12 miesięcy życia. Poza tym istotna jest waga pupila. Nieco więcej będzie jadł ten, mający 5 kilogramów, niż ten ważący niecałe 2 kilogramy. Kluczowe znaczenie mają też przebyte choroby oraz ewentualna sterylizacja kota. No i oczywiście nie można zapominać o szczególnych potrzebach kotów rasowych. Niektóre są na przykład mniej odporne na określone schorzenia, dlatego wymagają specjalistycznej karmy.

Karma o dobrym składzie

Prawidłowe żywienie pupila wymaga też użycia odpowiedniej jakości karmy. Produkty, dostępne w pierwszym lepszym markecie być może są bardzo tanie, ale nie dostarczają naszemu zwierzakowi wszystkich, potrzebnych do prawidłowego rozwoju składników. Najczęściej w ich składzie nie znajdziemy więcej niż 10-20 procent mięsa. Dodatkowo nie wiadomo jaka to część królika, kurczaka czy innego zwierzaka. Tymczasem kluczowe jest, aby karma dla kota zawierała zarówno czyste mięso, jak i podroby oraz kości. Karmy z marketów mają w swoim składzie ponadto dużą dawkę zbóż, których absolutnie nie powinny spożywać koty. To bowiem bezwzględni mięsożercy, dla których zbyt duża ilość błonnika może okazać się groźna dla zdrowia.

Odpowiednie proporcje są bardzo ważne

Warto też podkreślić, że karma dla kota powinna być podawana zwierzakowi w odpowiednich proporcjach. Wtedy nie narazimy go na otyłość lub niedożywienie. W opisie każdej karmy można najczęściej znaleźć dokładne wytyczne, w jaki sposób ustalić optymalną ilość. Uzależniona jest ona najczęściej od wieku kota, jego wagi i poziomu aktywności fizycznej. Mieszając karmę mokrą i suchą, warto natomiast posiłkować się specjalnymi kalkulatorami, dostępnymi w Internecie. Należy w nich podać informacje na temat kaloryczności karmy, wieku kota, jego wadze, trybie życia i tak dalej. Na podstawie tych danych otrzymamy gotowy wynik, dotyczący tego, ile tak naprawdę powinien jeść kot – z rozróżnieniem na karmę mokrą i karmę suchą.

Artykuł Partnera

Kocia Kołyska – Wszystko o kotach

Exit mobile version