Dlaczego koty zrzucają rzeczy? I jak możesz temu zaradzić

Dlaczego koty zrzucają różne rzeczy? Dlaczego strącają wszystko, co staje na ich drodze? Koty są przecież uosobieniem elegancji w ruchach, elastyczności i zwinności. Kiedy tego chcą. Przedstawiciele niektórych rasy, jak np. orientalnej urody Cornish Rex mogą wspiąć się na kominek wypełniony bibelotami, nie przewracając ani jednego. Dlaczego zatem nasze koty strącają rzeczy, które złośliwie stanęły im na drodze? 

Chociaż takie zachowanie może być czasami zabawne, może też przynieść sporo szkód. Szczególnie, jeżeli spadło i rozbiło się coś wartościowego, np. drogi smartfon czy ukochana pamiątka rodzinna. Czy można temu zapobiec? Jak to przy kotach – nie. Ale może Aby Twój kot i domownicy byli bezpieczni i szczęśliwi, oto kilka podstawowych kocich potrzeb, które należy wziąć pod uwagę i jak uniknąć wyrzucenia domu.

Dlaczego koty zrzucają rzeczy? Koty musi to sprawdzić

Koty muszą poznać naturę wszystkiego na swoim terytorium. Chcą wiedzieć: Czy mogę to zjeść? Czy to mnie zje? Czy to bezpieczne miejsce na drzemkę? Czy to jest moja prywatna łazienka? Czy fajnie się z tym bawić?

Koty sprawdzają wszystko, wąchając, podgryzając lub używając łapek do wymachiwania nimi. A jeśli coś uderzone się porusza, gonią to tak, jak ścigają zdobycz. Większość rzeczy, które zdarza im się pacnąć swoimi łapkami, jest mniej więcej wielkości ich naturalnych ofiar: myszy, ptaków, jaszczurek i innych małych zwierząt. Podłogi z płytek, parkiet, kafelki, to świetne podłoże i miejsce do zabawy, ponieważ wszystko, co na nie spadnie, będzie się ślizgać. O ile się nie złamie.

Co możesz zrobić: zapewnij kotu odpowiednie, trzepoczące, ślizgające się i „uciekające” zabawki. Takie, które imitują naturalne zachowanie i towarzystwo kotów. Takie, w złapanie których koty muszą i chcą się zaangażować. Kocie wędki, piłeczki do rzucania, nakręcane myszki. A łamliwe i kosztowne przedmioty najlepiej trzymać poza zasięgiem kotów. Czyli… gdzie?

Koty zrzucają rzeczy, bo chcą się bawić

Koty uwielbiają się bawić. W rzeczywistości potrzebują zabawy, żeby być w pełni szczęśliwym i zdrowym. Zabawa zapewnia dawkę aktywności, której koty niewychodzące mogą być pozbawione. Zabawa, a taką jest przecież zrzucanie rzeczy, pozwala również na doskonalenie umiejętności łowieckich. Nie miej złudzeń. Jeśli kot odkryje, że coś się rusza po uderzeniu, na pewno wróci do tego miejsca i tego przedmiotu.

Koty bawią się „biciem” i bieganiem za rzeczami, które ślizgają się po podłodze. Tak długo, dopóki nie znikną pod meblami. Wy też na pewno straciliście w ten sposób chociażby wiele długopisów. Znajdą się przy następnych wiosennych porządkach.

Co możesz zrobić: Jak wyżej. Zapewnij swojemu kotu czas na zabawę i zabawki.

Koty strącają rzeczy, żeby zwrócić Twoją uwagę

Kiedy kot zrzuca rzeczy, może to oznaczać, że wymaga więcej uwagi. Jeżeli nie poświęcasz mu wystarczającej ilości czasu na zabawę, pieszczoty, czy po prostu wspólne przebywanie ze sobą, kot zrobi wszystko, żeby zwrócić Twoją uwagę.

Zauważ, że kiedy zobaczysz, jak kot zrzuca Twój telefon ze stołu, prawdopodobnie wypowiadasz imię kota, wstajesz i podskakujesz, czy podbiegasz, żeby go podniesiesz. W świecie kota – właśnie uczestniczyłeś w JEGO grze, a jego starania o przyciągnięcie Twojej uwagi zadziałały.

Co możesz zrobić: Kiedy widzisz, jak kot zrzuca rzeczy z blatu, zignoruj to zachowanie. To nauczy kota, że nie jest to dobry sposób na przyciągnięcie Twojej uwagi. Poczekaj minutę. Następnie przekieruj uwagę kota na odpowiednie zabawki i poświęć mu około 10 do 15 minut na zabawę.

Dlaczego koty NIE zrzucają rzeczy?

Zapewne i Wy jesteście pod wrażeniem cyrkowych zdolności kotów do wskakiwania na półkę czy komodę zastawioną drobnymi przedmiotami bez przewracania czegokolwiek. Jak mogą być tak ostrożne, mieć tak wdzięczne ruchy?

Oprócz swoich zdolności i fizycznych możliwości atletycznych koty chodzą precyzyjnym chodem. Oznacza to, że ich tylne łapy „wchodzą” w te same tory, co przednie. Lekko stawiają kroki po swoich śladach na palcach i opuszkach łap, tak aby być niewykrywalnym dla ofiary.

Andrzej

Jeżeli spodobał Ci się ten materiał i nie wiesz, jak wyrazić swą radość (żart!), to możesz postawić mi kawę. Wypiję ją z myślą o Tobie 😉

Zobacz również:

Dlaczego koty się ukrywają?

 

Jak sprawić, by dwa koty się polubiły – głosy w odwiecznej dyskusji

Kot w łazience. Dlaczego kot wchodzi do łazienki, dlaczego czeka pod drzwiami?

Kot w łazience. Co tam robi i co go tam tak przyciąga? Czy zauważyłeś, że Twój kot wchodzi za Tobą do łazienki, ledwo do niej wejdziesz? Czy towarzyszy Ci cały czas podczas kąpieli? Kot i łazienka, to jedna z wielkich tajemnic kocio-ludzkiego świata.

Czy Ty sam zostawiasz drzwi lekko uchylone, żeby kot mógł wejść za tobą? A co się dzieje, kiedy zamkniesz za sobą drzwi i zostawisz kota, jak zwykle, po niewłaściwej drzwi? Czy widzisz łapki sięgające przez otwory wentylacyjne, a może słyszysz drapanie i odgłosy skakania do klamki? Kot i łazienka to jedno z najbardziej tajemniczych zestawień w kocio-ludzkim świecie. Spróbujmy wyjaśnić, co jest tak fascynującego w łazience. Dla kota, oczywiście.

Kot i łazienka

Wystarczy, że uchylę drzwi łazienki, a Lucky już jest w środku. Czasami interesuje się tym, co akurat robię, czasami po prostu siada na parapecie, na pralce lub… w umywalce i obserwuje świat za oknem. Kiedy biorę kąpiel spaceruje po brzegu wanny albo próbuje upolować moje stopy wystające nad tafla wody. Nie przeraża go nawet psikający na wszystkie strony prysznic. To nic, znam koty, które biorą prysznic razem z człowiekiem. Znam koty, które towarzyszą w łazience, czy w toalecie nawet gościom, nie tylko domownikom! Po co, dlaczego to robią? Co tak pociąga koty w łazienkach? Czy jest to kolejne ich dziwactwo? Najprostsze i najbardziej kocie wyjaśnienie jest takie, że kot w łazience siedzi, bo… może. Idźmy jednak dalej i postarajmy się wyjaśnić, co kota tak pociąga w łazience.

Koty nie lubią zamkniętych drzwi

Koty to zwierzęta terytorialne, dlatego też pasjonują się wszystkim, co dzieje się na ich terytorium. Od tego zależy ich przetrwanie. Mogą spędzać godziny na obserwacjach, by poznać bezpieczne miejsca do jedzenia, zabawy, spania. Kiedy dowiadują się, że za właśnie otwartymi drzwiami jest jakieś nowe terytorium do zbadania, muszą tam wejść. Ciekawość niemal je zabija, jeśli odkryją, że w domu pozostała jeszcze jakaś niezbadana przestrzeń. Koty nie lubią zamkniętych drzwi. Gdyby koty miały przeciwstawne kciuki, jak człowiek, bądź pewny, że otworzyłyby każde drzwi!

„Kiedy wchodzisz do łazienki i zamykasz drzwi, kot jest ciekawy, dlaczego nagle został wykluczony” – mówi dr Mikel (Maria) Delgado, certyfikowany konsultant ds. zachowań kotów „Łazienka to jedyne pomieszczenie, w którym niezawodnie zamykają się bardziej niż jakiekolwiek inne w naszym domu” – dodał dr Delgado.

Koty uwielbiają to, gdy nie ma miejsca

Koty uwielbiają sytuację, gdy nie możesz (lub nie chcesz) się ruszać. Jakoś instynktownie wiedzą, że gdy jesteś w łazience czy toalecie, to jesteś unieruchomiony. Zauważ, że w takich momentach koty „nieruchomości” lubią przychodzić do Ciebie i spędzać z Tobą czas. Kiedy siedzisz na fotelu, przed telewizorem czy komputerem, kiedy odpoczywasz na kanapie, kot zaraz przybiegnie, usiądzie na Twoich kolanach lub zwinie się w kłębek w pobliżu. Kot po prostu chce być tam, gdzie Ty, bo czuje się przy Tobie bezpiecznie i lubi być w centrum Twojej uwagi. Potraktuj to jako wielki komplement!

Łazienki i garderoby to zazwyczaj najmniejsze pomieszczenia w domu, a koty lubią małe przestrzenie i pudełka. Być może widzą łazienkę jako ludzką wersję pudełka.

Kot w łazience pełnej skarbów

Łazienka pełna jest ekscytujących rzeczy, skarbów wręcz dla ciekawskiego kota. Bieżąca woda, gładkie, chłodne powierzchnie umywalek i wanien. Umywalka jest wręcz stworzona dla kota! Jest wielkości kota, jest przytulna, dopasowana i zapewnia bieżącą wodę. Wanna to idealny plac zabaw, do którego można np. wrzucić swoje zabawki albo polować na wystające ponad taflę wody części ciała człowieka. W toalecie faworytem kotów jest oczywiście rolka papieru toaletowego. Można ją strącić, turlać, rozciągać, poszarpać, rozsypać kawałeczki po całej podłodze… zabawa idealna! Dla kota oczywiście.

Kot i łazienka dowodem bliskości

„Kochające koty uwielbiają przebywać ze swoimi właścicielami bez względu na to, gdzie się znajdują” – mówi Dwight Alleyne, DVM, weterynarz, dyrektor medyczny w Destination Pet. Nie rozumieją, że łazienka czy toaleta mogą być dla nas miejscem, w którym chcemy zaznać odrobiny prywatności. Kolejne wyjaśnienie: kot w łazience chce nam zwrócić uwagę na jakiś problem.  „Koty mogą poszukiwać uwagi z różnych powodów: uczucia głodu, niepokoju. Mogą też po prostu pragnąć naszej bliskości i okazania im uczuć” – mówi dr Alleyne. Jeżeli kot „dobija się” do drzwi łazienki albo cierpliwie czeka na nas za drzwiami, może to być nie tylko ciekawość, ale i próba zwrócenia naszej uwagi na jakiś większy problem.

Andrzej

Jeżeli spodobał Ci się ten materiał i nie wiesz, jak wyrazić swą radość (żart!), to możesz postawić mi kawę. Wypiję ją z myślą o Tobie 😉

Zobacz również:

Koty lubią być wysoko. Dlaczego?

 

Kot naturalnym antybiotykiem? Nowe badanie potwierdza dobroczynne „działanie” kotów!

Kot naturalnym antybiotykiem? Koty mogą przenosić tzw. dobre bakterie, które pomagają zwalczać infekcje odporne na „normalne” leki. Nowe badanie potwierdza dobroczynne „działanie” kotów!

Rezultaty nowego badania dowodzą, że bakterie przenoszone przez zdrowe koty domowe wytwarzają naturalne antybiotyki o niezwykłych właściwościach. Niewykluczone, że w przyszłości będziemy mogli wykorzystać je do leczenia infekcji zarówno u ludzi, jak i innych zwierząt.

Kocie bakterie zwalczają infekcje

Zespół naukowców z Uniwersytetu Kalifornijskiego w San Diego przeprowadził badanie na myszach. W badaniu naukowcy wykorzystali kocie bakterie do zwalczania infekcji wywołanych przez opornego na metycylinę gronkowca Staphylococcus pseudintermedius (MRSP, ang. Methicillin-Resistant Staphylococcus Pseudintermedius). Bakteria ta często występuje u zwierząt udomowionych. Kiedy zwierzę jest chore lub ranne, bakteria może rozmnażać się w sposób niekontrolowany. MRSP może przeskakiwać między gatunkami, wywołując np. egzemę u psów, kotów, a nawet ludzi.

Zwykłe antybiotyki są nieskuteczne w leczeniu infekcji wywołanych MRSP, a to znacznie utrudnia terapię i wydłuża czas leczenia. Naukowcy zdecydowali się szukać rozwiązania problemu w bakterioterapii, której założeniem jest, że „dobre bakterie” zwalczają „złe bakterii”.

Zespół z San Diego zgromadził próbki różnych bakterii występujących u psów i kotów, a następnie hodował je razem z MRSP. W trakcie badań zidentyfikowano szczep, który skutecznie blokował wzrost MRSP. Był nim Staphylococcus felis.

Kot naturalnym antybiotykiem

Okazało się, że „naturalne antybiotyki” wytwarzane przez S. felis są zdolne do rozerwania ścian komórek opornego na metycylinę gronkowca, w efekcie czego dochodzi do unieszkodliwienia patogenu. Dalsze badania wykazały, że dobroczynny potencjał S. felis jest o wiele większy.

– Skuteczność S. felis jest ekstremalna. Ten szczep bakterii jest zdolny do zabijania patogenów po części dlatego, że atakuje je z wielu stron. Można to porównać do metody znanej jako polipragmazja [wielolekowość, przyjmowanie co najmniej pięciu leków jednocześnie – przyp. red.]. To czyni go szczególnie atrakcyjnym – powiedział współautor badań Richard Gallo, ekspert nauk medycznych z Uniwersytetu Kalifornijskiego.

Mówiąc prościej, wyniki sugerują, że pochodząca od kotów bakteria wytwarza cztery różne peptydy przeciwdrobnoustrojowe, które współdziałają ze sobą dla zwalczenia infekcji. Dzięki temu kocia bakteria jest wyjątkowo skuteczna w walce z bakteriami antybiotykoodpornymi.

Dobroczynne „działanie” kotów

Lecznicze działanie potwierdzono na myszach zakażonych MRSP. Gryzonie z infekcjami, chorobami skóry i zainfekowanymi ranami poddano eksperymentalnej terapii z użyciem dobrych bakterii. Obserwacje wykazały, że po leczeniu na skórze zwierząt pozostało mniej żywotnych bakterii MRSP, a rany i zmiany skórne goiły się szybciej, niż u gryzoni leczonych w inny sposób.

Tera naukowcy chcieliby sprawdzić skuteczność S. felis na psach,. Podkreślają jednak, że bakteria może dawać równie dobroczynne korzyści u ludzi. W przyszłości mogła by być stosowana jako środek ochronny lub leczniczy w postaci sprayu, kremu, czy żelu.

– Możliwe, że nawet mieszkanie pod jednym dachem ze zdrowym kotem jest w stanie zapewnić ludziom pewną ochronę przed MRSP. Być może więc to argument za posiadaniem zwierząt domowych – dodaje Gallo.

O tym, że kot naturalnym antybiotykiem jest, my, kociarze, wiedzieliśmy już od dawna!

źródło: Focus.pl

Zobacz również:

Koty to lenie! Naukowcy potwierdzają to, co kociarze wiedzą od dawna.

 

Jak okazać kotu, że go kochasz. Kilka prostych sposobów.

Korzyści z posiadania kota – kolokwialnie mówiąc – jest mnóstwo. Wskakują nam na kolana, kiedy jesteśmy smutni, bawią od rana do rana, czuwają nad nami w nocy, odganiając senne koszmary. Wiemy, że nas kochają (cokolwiek by o tym nie mówili psiarze). Ale skąd możemy mieć pewność, że nasze koty też wiedzą, że je kochamy?

Jakiś czas temu pisałem o sygnałach, które mówią, że Twój kot Cię kocha. Jak jednak my sami możemy okazać mu swoje uczucie? Oto kilka prostych sposobów, aby okazać swojemu kotu, że go kochasz.

Obserwuj swojego kota

Sposób bardzo prosty i niewymagający wysiłku. Nawet jeśli jesteśmy ze sobą już jakiś czas, poświęć mu chwilę dziennie, przyjrzyj się dokładniej swojemu staremu kumplowi, albo nowemu domownikowi. Patrz, obserwuj i wyciągaj wnioski. Dzięki temu zrozumiesz, co lubi, a czego nie lubi Twój kot. Codzienna obserwacja pozwoli Ci dostrzec wszelkie kocie dziwactwa, nawyki i rytuały. Dzięki temu też łatwiej okażesz swoje uczucia.

Jak okazać kotu, że go kochasz: Znajdź czas na zabawę

W te gorączkowe dni, kiedy jest milion rzeczy do zrobienia, rzucenie wszystkiego, aby bawić się z kotem, może wydawać się niemożliwe. Jest to jednak wspaniały sposób, aby pokazać swojemu kotu, że go kochasz i doceniasz. Koty muszą być aktywne – nawet koty domowe. Nie zawsze lubią bawić się same, bo z czasem może je to p prostu nudzić. Wystarczy, że zrobisz sobie pięciominutową przerwę, żeby chociaż pomachać kocią wędką, czy rzucić kotu myszkę. Kot kocha wspólne zabawy, a ty się przy okazji odprężysz.

Jak okazać kotu, że go kochasz? Pieszczotami!

Do serca przez żołądek

Zapewne znacie powiedzenie, że droga do czyjegoś serca prowadzi przez żołądek. Cóż, oczywiście dotyczy to również – a może przede wszystkim – kotów. Koty żyjące w domu, które same nie muszą zdobywać pożywienia, są od nas w tym zakresie uzależnione. Upewnij się, że dajesz mu karmę odpowiedniej jakości. Weź też pod uwagę preferencje kulinarne swojego kota. Jeśli Twój kot uwielbia podkradać tuńczyka, czy łososia ze stołu, podawaj mu więcej karmy o takich właśnie smakach. Jeśli jest mięsożercą, czy miłośnikiem drobiu – uwzględnij to podczas kolejnych zakupów.

Jak okazać kotu, że go kochasz: Pozytywna motywacja

Kota, co prawda, nie da się wychować, ale można spróbować wypracować pewne formy współżycia. Podczas  takiego „szkolenia” zawsze stosuj pozytywną motywację. Absolutnie nie karz, ani nie krzycz na swojego kotka. Prawdopodobnie i tak nie zrozumie, dlaczego jesteś zła. Ponadto twarda dyscyplina jest nieskuteczna w korygowaniu zachowania kotów. Zamiast tego chwal kota, np. kiedy używa drapaka zamiast mebli. Możesz  też dać trochę kocich przekąsek, jeśli zechce się do ciebie przytulić, czy pozwoli pogłaskać.

Do serca kota najlepiej trafić oczywiście przez… żołądek!

Mrugnij oczkiem

Powolne mruganie to „kocham cię” w kociej mowie ciała. W drugą stronę to też działa, na dodatek jest to metoda, która nie wymaga od Ciebie żadnego wysiłku. Wystarczy raz na jakiś czas spojrzeć w stronę kota i powoli mrużyć oczy. Kot zrozumie.

Szanuj jego przestrzeń osobistą

Każdy kot ma własne preferencje dotyczące przestrzeni. Niektóre koty będą podążać za ludźmi przez cały dzień. Inne nie chcą mieć nic wspólnego z człowiekiem, aż do pory obiadowej. Jeszcze inne są gdzieś pośrodku tych dwóch skrajności. Docenianie kota zaczyna się od szacunku dla niego. Obejmuje to kocie preferencje lub niechęć do wspólnego spędzania czasu. Poszanowanie przestrzeni osobistej Twojego kota na pewno będzie dla niego znakiem, że go kochasz i doceniasz!

Nie każdy kot jest miłośnikiem wiecznego przytulania, ale są też prawdziwe „przylepy”.

Zobacz również:

9 sygnałów, że Twój kot Cię kocha!

Jak sprawić, by dwa koty się polubiły – głosy w odwiecznej dyskusji

 

Jeżeli spodobał Ci się ten materiał i nie wiesz jak wyrazić swą radość (żart!), to możesz postawić mi kawę. Wypiję ją z myślą o Tobie 😉

Destrukcyjne zachowanie kotów. Co warto o nim wiedzieć.

Czy masz wrażenie, że Twój kociak próbuje zniszczyć Twój dom? Czy jego destrukcyjne działania przyprawiają Cię już o ból głowy? Potłuczone wazony, zerwane zasłony, podłoga usiana pogryzionymi resztkami kartonowych pudełek? Brzmi znajomo? Oto co to może oznaczać i co możesz z tym zrobić.

Destrukcyjne zachowanie kotów

Najczęściej i najbardziej destrukcyjne są kociaki. Starsze koty wolą wylegiwać się na kanapie, wygrzewając w promieniach słońca. Ale kocięta (poniżej roku życia) to praktycznie zupełnie inny gatunek! I żebyście wiedzieli! One wcale nie są złośliwe i nie chcą zdemolować całego Waszego dobytku! Kociaki badają w ten sposób otoczenie, w jakim się znalazły. Równie często robią to, by po prostu czymś się zająć. 

Żaden kartonik nie może czuć się bezpieczny w domu kota.

Koty potrzebują aktywności! 

Koty potrzebują aktywności w swoim życiu! Znudzonemu kotu może wpaść do głowy dosłownie wszystko. Na przykład, pomysł na zabawę polegającą na strąceniu wszystkich Twoich cennych kryształów, figurek i bibelotów. Dlatego też najlepszym sposobem na uniknięcie szkód jest zapewnienie kotom odpowiedniej dawki aktywności. Oto kilka pomysłów na to stymulujące wzbogacenie:

  • Drapaki dla  dla kotów: sala gimnatyczyna, siłownia i salon pedicure w jednym. Możliwości wykorzystania drapaka są nieograniczone, tym bardziej, że dostępne są w tak wielu konfiguracjach.
  • Zabawki: Każde dziecko kocha zabawki, kocie dziecko również. Do wyboru masz myszki, piłeczki, tzw. wędki dla kota, zabawki z kocimiętką. Trzymaj się jedynie z dala od wszelkich wstążek, sznurków  i piór. Jeśli Twój kot je zje, mogą spowodować bardzo poważne problemy, w tym m.in.  zatkanie jelit.
  • Kartonowe pudełka: wiadomo, że idealną rozrywką dla kota jest kartonowe pudełko. Może się w nim schować, może podgryzać, może nim rzucać. No, a Ty nie musisz wydawać pieniędzy na drogie zabawki. Wystarczy zostawić kociakowi niepotrzebny kartonik.
Po krótkiej chwili tyle pozostaje z tzw. wędki, jednej z ulubionych zabawek kotów.

Kota można wytresować

Tak, to niespodzianka, ale… kota można wytresować! Jak to zrobić? Najprostszym sposobem jest nagradzanie za dobre zachowanie smakołykiem. Koty, jak wiadomo, są żarłocznymi łasuchami i nie oprą się dodatkowej porcji karmy czy smakołyków. 

Jeżeli jednak wszystkie te metody zachodzą, możesz również zasięgnąć porady kociego behawiorysty. Może coś jest nie tak w waszym związku? Może kot ma jakieś problemy zdrowotne?  Nigdy nie zaszkodzi zapytać o radę specjalisty. 

Zobacz również:

Jak sprawić, by dwa koty się polubiły – głosy w odwiecznej dyskusji

 

Jeżeli spodobał Ci się ten materiał i nie wiesz jak wyrazić swą radość (żart!), to możesz postawić mi kawę. Wypiję ją z myślą o Tobie 😉

Kot w domu. Instrukcja obsługi. To ma być jakiś żart? Nie, to świetna książka!

„Kot w domu. Instrukcja obsługi”. Prawda, że to brzmi jak jakiś żart? Przecież każda kociara i kociarz doskonale wiedzą, że kota nie da się „obsługiwać”, można mu co najwyżej „usługiwać”. Spokojnie, na szczęście chodzi o naprawdę świetną książkę – zdradzam to już na wstępie – której Autorka doskonale zdaje sobie z tego sprawę. 

Barbara Sieradzan, autorka książki „Kot w domu. Instrukcja obsługi”, wie, o czym pisze, bo dzieliła i dzieli życie z niejednym kotem. Z psami również, ale o tym później. Na bazie własnych doświadczeń stworzyła „instrukcję”, w której przekazuje wiedzę i doświadczenie na temat kocich charakterów i problemów, które potrafią przysporzyć. 

Jak NIE wychowywać kota

Barbara Sieradzan zaznacza na wstępie:

„To nie jest poradnik o wychowywaniu kota. To jest książka o tym, jak go nie wychowywać, ponieważ wychowywanie tego czworonoga nie ma żadnego sensu. To poradnik o tym, jak zrozumieć kota i umieć się z nim dogadać ku obopólnej korzyści”. 

Dlatego też nieważne, czy masz już kota w domu, czy nie – wiedza zawarta w książce na pewno przyda Ci się na co dzień. Ja sam nieskromnie twierdzę, że o kotach wiem sporo i niejednego kota już miałem/mam na głowie. Ale lektura książki „Kot w domu. Instrukcja obsługi” nieraz mnie zadziwiła, zaskoczyła. Nieraz wydałem okrzyk „Niemożliwe!”, albo odwrotnie: „Nooo, zupełnie jak moje dwa rozrabiaki!”. 

Leniwi znajdą w książce propozycje rozwiązań problemów, z którymi spotyka się codziennie większość kocich opiekunów. Jak podawać leki, jak radzić sobie z demolowaniem mieszkania, ostrzeniem kocich pazurów na naszej ukochanej kanapie, jak adoptować pierwszego kota i jak (nie) wtrącać się w stadko kotów buszujących po domu. Miłośnicy dobrych, a przy tym pouczających historii znajdą tu niezwykłe opowieści o życiu z kotami, przy których będziecie się śmiać, wzruszać i płakać na zmianę.

Instrukcja obsługi kota?

Nie da się – to już wszyscy wiemy. Nie da sterować kotem, w drugą stronę, owszem, to działa. Z książki „Kot w domu. Instrukcja obsługi” możemy jednak wyciągnąć sporo kociej mądrości, dzięki czemu w kontaktach z naszymi futerkami unikniemy wielu problemów, a nierzadko i poważnych kłopotów. Barbara Sieradzan opowie Wam o tym, co jest ważne dla kota, jakie są jego zachowania w stadzie czysto kocim i łączonym z ludźmi, jak poradzić sobie z najczęstszymi i najbardziej uciążliwymi problemami (np. załatwianie się poza kuwetą, drapanie mebli, wizyta u weterynarza i podawanie leków, jak zapewnić mu szaloną zabawę za młodu i godną starość. Najważniejsza jednak – przynajmniej dla prawdziwego kociarza – powinna być część mówiąca o tym, jak dogadać się z kotem.

Kot w domu rządzi!

Barbara Sieradzan po raz kolejny udowadnia, że koty są indywidualistami, mają swoje osobowości, charakterki. Koty mają też swoje nawyki i rytuały, czasami nieco zwariowane (w sensie: dla nas niezrozumiałe, dla nich oczywiste i naturalne). Niczym ekscentryczny geniusz czy miliarder, który pija poranną kawę o ściśle określonej godzinie, albo pisze bestseller w szlafroku. 

” […] musimy nieco poznać kocią psychikę i spróbować myśleć jak on. To, co dla nas logiczne, wcale nie musi być tak oczywiste dla kota” – pisze Barbara Sieradzan.

Kot w domu rządzi! Kolejny banał, ale nie da się go uniknąć. Kot w domu rządzi i im prędzej to zrozumiesz, tym lepiej dla wszystkich. Postaraj się zrozumieć kota (choć trochę), dogadaj się z kotem, idź na kompromis, bo koniec końców i tak w tym domu będzie rządził futrzak. Na szczęście i na to są sposoby. Jak dogadać się z kotem? Tego nie zdradzę, bo to – przynajmniej dla mnie – jedna z najsmakowitszych części tej książki.

Kot w domu. Instrukcja obsługi… człowieka?

Z tej książki wiedzy wyciągniesz zdecydowanie więcej, niż z typowej instrukcji (one w ogóle są zazwyczaj niezrozumiałe), czy internetowego poradnika. To nie są suche i surowe przepisy na idealną kocio-ludzką symbiozę, bo tak się nie da. To wzruszające, ciepłe i bardzo osobiste opowieści o kotach Autorki, o tym, jak sama na własnej skórze uczyła się życia z kotami i… dla kotów.  

Barbara Sieradzan autorka takich książek, jak „Magia kotów”, „Pies w domu. Instrukcja obsługi”, czy „Koty kolorowa edukacja” pisze tak, że jej „koto-instrukcję” czyta się jak wciągającą literaturę piękną. Wisienką na torcie są ilustracje Magdaleny Gałęzi. Kto w mediach społecznościowych obserwuje profil @Miłozwierz ten wie, czego się spodziewać – że boki można zrywać, czytając przy tym ciepłe i pouczające opowieści. Nic, tylko brać i się „instruować”.

Andrzej Kwaśniewski

https://www.rm.com.pl/ – Tu zamówisz książkę!

https://www.facebook.com/WydawnictwoRM

www.instagram.com/wydawnictwo_rm/

Autor: Barbara Sieradzan
Wydawnictwo RM
Oprawa: Miękka
Rok wydania: 2021
Ilość stron: 160

Jeżeli spodobał Ci się ten materiał i nie wiesz jak wyrazić swą radość (żart!), to możesz postawić mi kawę. Wypiję ją z myślą o Tobie 😉

Kocia Kołyska – Wszystko o kotach

Exit mobile version