Archiwa tagu: Oni mają kota

Hollywood kocha koty! Z cyklu: Oni mają kota.

W Hollywood roi się od celebrytów z kotami i kocich celebrytów z człowiekami. Do kolejnego odcinka cyklu Oni mają kota wybrałem sześć doskonale Wam znanych postaci. Na pewno tych ludzkich, bo o ich kotach może nie wszyscy słyszeli. Oczywiście, jest ich o wiele więcej, niektórzy zasługują też na osobną opowieść. Spodziewajcie się ich niebawem.

Charlie to ukochany kot Kourtney Kardashian. Celebrytka nowego członka rodziny przedstawiła na Instagramie wraz z życzeniami świątecznymi. Na szczęście, nie był to jedynie prezent gwiazdkowy, o czym świadczy to, jak często Charlie pojawia się na profilu modelki. Co warto podkreślić, i co godne pochwały – Charlie jest kotem adoptowanym. Mamy nadzieję, że słodziakowi nie przewróciło się w głowie po tym, jak trafił do sławnego i nieco szalonego klanu Kardashian.

Martha Stewart, amerykańska bizneswoman polskiego pochodzenia, osobowość telewizyjna, pisarka, wydawca, ma wiele psów i kotów, ale wszystkie bije na głowę Księżniczka Peony. Popatrzcie tylko na jej skwaszoną minę! Z takim kotem nie trzeba robić memów – Peony sama w sobie jest jednym wielkim memem.

Aktorka Miley Cyrus praktycznie prowadzi prywatne schronisko dla zwierząt, w którym przebywa nie tylko wiele kotów, psów, ale i świnek. Oczywiście, dla kociarzy najważniejsza będzie puszysta biała kotka Shanti Om Bb, która doczekała się nawet własnego profilu na Instagramie: @shantiombb.  Opis mówi chyba wszystko: „I love you. You love me. I’m Shanti Om Bb! PS for bookings DM me.”

Kotka Taylor Swift, Meredith Grey, to już prawdziwa gwiazda mediów społecznościowych. Chyba nie powinno to dziwić, wystarczy popatrzyć na jej pozy! Na niektórych wygląda, jakby ją specjalnie ułożono w pozycji do zdjęcia.

Ed Sheeran, brytyjski piosenkarz i aktor jest prawdziwym miłośnikiem kotów. Na dodatek aktywnym nie tylko w mediach społecznościowych, ale i w życiu.  Uratował już kilka kociąt, w tym tę kuleczkę, której zdjęcie towarzyszyło informacji o… zdobyciu przez Eda dwóch nagród Grammy! On chyba naprawdę musi kochać koty!

Może nie wszyscy wiedzą, ale Katy Perry, amerykańska piosenkarka popowa, aktorka i przedsiębiorca, jest również filantropką oraz ambasadorka dobrej woli UNICEF. Nie dziwi zatem, że ma i kota, a kot, Kitty Purry,  ma nawet swoją kocią fortecę.


Oni mają kota: sir Anthony Hopkins i gwiazdor Niblo

zdjęcie główne: https://www.instagram.com/shantiombb/

Oni mają kota: sir Anthony Hopkins i gwiazdor Niblo

Z prawdziwą radością przedstawiam Wam nowy, weekendowy cykl na Kociej Kołysce pod nieco przewrotnym tytułem „Oni mają kota”.

Oni — znani, lubiani i podziwiani. Koty — są ich oczkiem w głowie. Kochają je, rozpieszczają, z dumą prezentują je całemu światu. Czy mają też kota na punkcie kota? W to nie wnikam, przekonajcie się sami.

Trudno chyba o lepszych bohaterów pilotażowego odcinka jak Sir Anthony Hopkins i jego kot Niblo.

Ten pierwszy: walijski aktor teatralny, filmowy i telewizyjny, kompozytor i artysta malarz, niezapomniany filmowy Hannibal Lecter. Uważany za jednego z najwybitniejszych aktorów współczesnych, laureat Oscara dla najlepszego aktora pierwszoplanowego (1992), trzech nagród BAFTA, dwóch nagród Emmy i Nagrody im. Cecila B. DeMille’a. Uhonorowany Odznaką Rycerza Kawalera, Kawaler Orderu Imperium Brytyjskiego.

Ten drugi: węgierski, niegdyś bezpański, porzucony kociak, dziś żyjąca w prawdziwym luksusie gwiazda mediów, w tym również mediów społecznościowych.

Jak do tego doszło, jaka jest ich historia? Znamy ją dzięki relacji Bernarda Fekete, węgierskiego marszanda sztuki, udostępnionej później przez magazyn Szeretlekmagyarorszag.

Fekete został zaproszony do domu aktora w Malibu w sprawie obrazu przedstawiającego gwiazdę filmu „Dwóch papieży” z żoną i kotem. Wówczas Hopkins opowiedział, jak doszło do tego, że walijski aktor adoptował węgierskiego kota.

Pewnego dnia do konsjerża hotelu, w którym Anthony Hopkins przebywał podczas kręcenia zdjęć w Budapeszcie, przyniósł bezdomnego kotka, z prośbą, by znajomy konsjerż znalazł właściciela tego biednego zwierzaka. Już następnego dnia Hopkins wraz z żoną urządzili pokój dla kociaka i zamówili samochód ze wszystkim, czego tylko koty potrzebują. Czekali, aż pojawi się właściciel, ale na próżno. W międzyczasie, jak mówi Bernard, sir Anthony Hopkins i jego żona Stella oszaleli na punkcie kota do tego stopnia, że ​​w końcu zdecydowali się zabrać go ze sobą do Malibu.

Życie pokrzywdzonego przez los zwierzaka zmieniło się w jednej chwili o 180 stopni. Dotąd bezpański kociak stał się pełnoprawnym domownikiem prowadzącym godne pozazdroszczenia luksusowe życie.

Jak ogromne panuje między nimi przywiązanie, jak wielką rolę Niblo odgrywa w jego życiu, o tym aktor nie raz opowiadał na swoich profilach w mediach społecznościowych.

Chyba wszyscy znają też filmik, na którym Sir Anthony Hopkins gra na pianinie swojemu kotu. Wzruszający post w ciągu niecałej doby zebrał prawie 150 tysięcy „lajków” (dziś jest ich już ponad milion!), a fani w komentarzach chwalili aktora nie tylko za piękne wykonanie, ale przede wszystkim za podejście do zwierząt.

 

Niblo dba o mój stan zdrowia, w zamian oczekuje, żebym go zabawiał. Koty…” – wyjaśnia w powyższym wpisie gwiazda „Milczenia owiec”.

Kotek jest nie tylko melomanem, ale i… modelem! Został już uwieczniony na kilku obrazach, które trafiły w ręce prestiżowych handlarzy dziełami sztuki, były też wystawiane w galeriach.

Hopkins i Niblo wspólnie zabawiają swoich fanów w mediach społecznościowych. Przytulają się do siebie na Instagramie, bawią w filmikach na Facebooku, w ciężkich czasach pandemii koronawirusa podtrzymują na duchu. I muszę przyznać, że codzienna, naturalna radość Anthony’ego Hopkinsa i Niblo jest zaraźliwa.

Czy Kawaler Orderu Imperium Brytyjskiego ma kota na punkcie kota? Nawet jeśli tak, to jest to na pewno zdrowy i szczęśliwy kot!

Andrzej