Archiwum kategorii: Pop Koty

Kot w popkulturze, koty w literaturze, koty w poezji, koty w filmie, koty na ekranie, koty w muzyce, koty w religii, mitach, zwyczajach i przesądach, symbolika kota.

Kolejna porcja gadżetów dla miłośników kotów!

Kolejna porcja gadżetów dla miłośników kotów! Mniej lub bardziej potrzebnych, zabawnych i zwariowanych, w każdym razie zawsze z kotami w roli głównej!

Piramida mieszkalna (Pyramid Pet House)

Legowisko dla kotka w kształcie piramidy. Jak najbardziej pasuje, bo przecież piramidy to Egipt, a w prastarym Egipcie koty były bóstwami (a teraz i wszędzie nie są?).  Wykonane z czystej bawełny, elastyczne, łatwe w pielęgnacji – wystarczy stuknąć i kurz znika (tzn. ląduje gdzie indziej). Piramida dostosowana do kotów do 4,5 kg. wagi.

Cena: ok. 123 PLN

Wiszące krzesełko dla kota (Pet Cats Hanging Chair)

Wykonane z nietoksycznego futra, bezpieczne dla zwierząt. Dzięki półeczce, którą można zawiesić dosłownie wszędzie, jest to idealne, mobilne łóżko dla Twoich kotów.
Ultra miękka powierzchnia jest bardzo wygodna, pozwala na komfortowy sen, drzemkę czy chwilę relaksu. Konstrukcja modułowa – koc można zdjąć z półki, na przykład do czyszczenia.

Wymiary:46x30x25 cm
Cena: ok. 77 PLN

Zabawka – podajnik karmy (Shaking Pet Toy)

Nawet w największym kanapowcu czy nakolankowcu tkwią pierwotne instynkty. W tym również instynkt łowiecki. Wciąż silne jest u kotów domowych zamiłownie do polowania na myszy czy inna zdobycz nadającą się do jedzenia lub… zabawy. Shaking Pet Toy gwarantuje zaspokojenie wszystkich tych potrzeb. Umożliwia bowiem zabawę – namiastkę polowania – dzięki której kot sam zdobywa smakołyki.

Wymiary: Mała:8.5 cm
Duża:13.5 cm
Cena: ok. 27 PLN

Drzewodomek (Tree Branch Pet House)

Domek dla kota w kształcie drzewka. Wiadomo, koty lubią wspinać się na drzewa, a raczej trudno byłoby nam posadzić drzewo w mieszkaniu w bloku. Namiastką może być domek dla kota w kształcie drzewa. Wykonany z wysokiej jakości materiału z miękką, wyjmowaną poduszką. Można prać ręcznie i w pralce.

Cena: ok. 174 PLN

Kocie przypinki (Cat Butt Push Pins)

Hm, producent opisuje je jako „przypinki w kształcie kociego grzbietu”. My widzimy tu raczej kocie słoneczko – czyli mówiąc wprost: tyłeczek. Można sobie przypiąć taką przypinką, na przykład niezwykle ważne wiadomości, listę zakupów, albo… cokolwiek. Ważne, że słoneczko będzie nam zawsze świecić. A to dla miłośników kotów najważniejsze.

Cena: ok. 66 PLN

Czapka dla kota Lwia Grzywa (Lion Hat for Cats)

Taaa, czego to ludzie, a raczej producenci i marketingowcy, nie wymyślą… Oto futrzana czapa, która przemieni Twojego kota w lwa, króla zwierząt! Dzięki regulacji rozmiaru grzywa pasuje do większości średnich kotów i małych psów. Klapy boczne mocowane są pod brodą na rzep. Prać delikatnie. Cóż, my (M., ja i nasze koty) tego produktu akurat nie polecamy, bo nie lubimy, jak się z kotów robi idiotów. Na dodatek, nam kot bardziej kojarzy się z tygrysem, niż z lwem. Ale cóż, kwestia gustu.

Cena: ok. 54 PLN

Zobacz również: Nie wiesz co zrobić z pieniędzmi? Mamy dla Ciebie listę ekstrawaganckich kocich gadżetów!

Instacat – 30 najpopularniejszych opisów kocich postów na Instagramie

Instacat czyli – w swobodnej interpretacji – kot instagramowy, kot na Instagramie, koci Instagram. Obrazkowa platforma od pewnego czasu nie tyle szturmem zdobywa Internet, co już w nim rządzi. Podobnie, jak koty, które w ogóle rządzą „wszystkimi internetami”. Nic więc dziwnego, że królują również na Instagramie.

Jeżeli jesteś prawdziwą kociarą, prawdziwym kotoholikiem, zapewne odwiedzasz niejeden koci profil na Insta. Ba, zapewne masz i swój profil, a raczej swojego kota! (Tak przy okazji, nieustannie zapraszamy również na naszego Instagrama: @kocia_kolyska).

O ile z pomysłami na zdjęcie kota nie ma chyba raczej problemów – bo przecież wykonuje on tyle cudownych rzeczy wszędzie i co chwila – o tyle czasami brak pomysłu na dobry opis (ang. captions).

Być może przyda Ci się zatem zestawienie 30 najpopularniejszych opisów kocich postów na Instagramie. Na początek – w języku angielskim. Nie da się bowiem ukryć, że jest to język międzynarodowy i najczęściej stosowany w mediach społecznościowych.

Instacat – Ogólne opisy

  • Me, myself and my cat.
  • Meow! That’s all about me.
  • #Catsgraphy
  • Fascinated with cats.
  • My cat is my bestie.
  • The world of me and my cat.
  • Capturing the world through my cat’s eye.
  • I am a Catwoman.
  • Cat me if you can.
  • My life is cats and paws.
  • Everyday is a cat day for me.
  • A cat’s life.
  • If there’s a cat, there’e me.
  • I’m a cataholic.
  • You gotta be kitten me!
  • I sleep with my cat.
  • My cat makes my house a home.
  • Falling in love with every cat I see.
  • Gift me with a cat.
  • Everbody wants to be a cat!

Instacat – Urocze opisy (głównie dla młodych kociaków)

• You had me at meow.
• Sorry I’m late. My cat was sitting on me.
• Crazy cat lady? I prefer „dedicated feline enthusiast.”
• No matter how bad your day is, your cat will always make you smile.
• All you need is love and a cat.
• „As every cat owner knows, nobody owns a cat.” -Ellen Perry Berkeley

Instacat – Dowcipne opisy

• I was owner three cats ago.
• Home is where the cat is.
• If you don’t like cats, you don’t like me.
• I’m happily owned by a cat.
• The road to my heart is paved with paw prints.
• Visitors must be approved by the cat.
• It came, it purred, it conquered my heart.
• I’m here to pet all of the cats.
• Everybody wants to be a cat.
• The more people I meet, the more I like my cat.
• A home without a cat is just a house.
• Life without cats…I don’t think so.

Instacat -opisy do selfie z kotem

• The only narcissist I have room for in my life is my cat.
• Collect moments, not things. Unless those things are cats.
• Angels don’t always have wings. Sometimes they have whiskers.
• Attitude with fur.
• You say crazy cat lady like it’s a bad thing.
• My cat kneads me.

Instacat – złote myśli

• Happiness is falling asleep to the sound of your cat purring.
• The cats are in charge. I just live here.
• I want to spend all 9 lives with you.
• „What greater gift than the love of a cat.” -Charles Dickens
• Time spent with cats is never wasted.

Jak Wam się podobają? Przydadzą się? Na pewno, jeśli nie celujecie wyłącznie w polskiego odbiorcę. A przecież któż nie chciałby być kocim celebrytą. Dla tych, którzy preferują jednak język ojczysty, przygotuję podobne zestawienie już wkrótce.

Szczęśliwy kot… czyli jaki? Podpowie Ci Dorota Sumińska!

Szczęśliwy kot to marzenie każdego opiekuna. Nie mówiąc już o samym kocie. Ale szczęśliwy, to znaczy jaki? Taki, który ma dach nad głową? Pełną miskę i cały karton zabawek?

Sprawa jest bardziej skomplikowana, ale też nie tak beznadziejna, jakby się mogło wydawać. Posiadając odrobinę wiedzy, trochę czasu i chęci, a także książkę „Szczęśliwy kot” Doroty Sumińskiej pod ręką – uszczęśliwisz kiażdego kota! Nie mówiąc już o Tobie.

Trudno chyba o lepszą specjalistkę. Dorota Sumińska, lekarz weterynarii, doskonale znana i lubiana pisarka i dziennikarka, autorka wielu książek dotyczących zwierzęt domowych, prowadząca niezwykle popularne programy telewizyjne i radiowe (polecamy audycję „Wierzę w zwierzę” na antenie Tok FM).  Tym razem nie tyle opisuje i doradza, co wręcz prowadzi nas za wszystkie łapki do celu, jakim jest szczęśliwy kot i jego opiekun.

Od A do Z, poczynając od pochodzenia i udomowienia kota, pojawienie się nowego, kociego członka rodziny w domu, poprzez prawidłowe żywienie i pielęgnację, aż po kwestie przyjaźni (może raczej miłości?) i sposoby na wspólne, radosne spędzanie czasu.

Książka „Szczęśliwy kot” rozwieje Twoje wątpliwości, co do wyboru rasy i dylemat niejednego opiekuna: jeden czy dwa koty? A może od razu… trzy, pięć? Nauczysz się, jak żywić kota. Zarówno młodzika, kota kastrowanego czy kotkę w ciąży i karmiącą. Jak urządzić mu „jadalnię i toaletę”, rozpoznać objawy choroby, stresu czy znudzenia. Jak zapobiec otyłości, równie groźnej, jeśli nie groźniejszej, co otyłość u ludzi. Może przy okazji i sam(a) zmienisz swoje nawyki żywieniowe?

Koci nowicjusze przekonają się, jak wiele różni koty odmiennych ras, a te z kolei od „dachowców” i kotów wolno żyjących. Chociażby charakter i temperament. Ale jedno pozostaje niezmienne i koniecznie musimy o tym pamiętać: „Kot – zwierzę ze wszech miar doskonałe – potrzebuje przede wszystkim uszanowania swojego charakteru indywidualisty. Pan Kot (…) jeśli nie chce i tak nie wykona polecenia”.

Szczęśliwy kot” to także fantastyczne opowiastki z praktyki Doroty Sumińskiej, a więc prosto z życia i piękne zdjęcia. A także mnóstwo niepublikowanych dotąd wiadomości z dziedziny weterynarii i hodowli oraz ciekawostek.

Przyznaję się, ja nie wiedziałem na przykład, że okres szalonej młodości zależny jest nie tylko od rasy i płci, ale i od… pory roku, w jakiej kot dorasta. Z poważniejszych i praktyczniejszych rzeczy – sporo dowiedziałem się o np. o kocich uszach, z którymi akurat mój Lucky miewa problemy.

Na koniec zostawiłem najważniejsze. Choć kot nie jest tzw. zwierzęciem społecznym, to nie znosi pustki. Badania naukowe dowiodły, że kot pozbawiony bodźców z otaczającego go świata wpada w stan odrętwienia prowadzący do… śmierci. Dlatego tak wielu ekspertów, nie tylko Dorota Sumińska, zaleca przygarnięcie więcej niż jednego kota. Wspólna gromadka zawsze znajdzie sobie jakieś zajęcie, coś do zabawy, coś nowego do odkrycia. Jeśli już decydujesz się na jednego kota, to musisz mu zastąpić całą kocią rodzinę. Pamiętaj, kot – szczególnie niewychodzący – ma tylko Ciebie.

Szczęśliwy kot”  to ciekawa i wyjątkowo pożyteczna lektura, zarówno dla tych, którzy dopiero myślą o sprowadzeniu kota pod swój dach, jak i dla tych, którzy obcują już z nimi od lat. Gwarantuję, że i ci ostatni znajdą tu sporo dla siebie.

Szczęśliwy kot Dorota Sumińska
Oprawa miękka
Wydanie: drugie
Liczba stron: 80
Format: 145x205mm
Cena katalogowa: 21,90 zł
Wydawnictwo: GALAKTYKA

 

Pogoda taka, że trzeba się pośmiać. Oczywiście, z kocich memów

Pogoda taka, przynajmniej u nas, że trzeba się pośmiać. Leje, siąpi, ciemno, zimno, ponuro i do lata daleko. Ja nie spałem prawie całą dobę, Lucky przespał prawie całą dobę – jakoś się wyrównało. A na poprawę humoru kolejna dawka nowych, oczywiście kocich memów.

Jak złapać kota.

Jasny gwint! Jestem X-manem!

Po co się odchudzać?

Niczego nie żałuję!

Naprawdę, mogłem zostać na weekend sam w domu!

via catmeme

Ja też to sobie powtarzam

Taaa, a gdzie równouprawnienie?

na Facebook’u znalezione

 

Jak koty tłumaczą sobie świat. Prezes i Kreska Łukasza Orbitowskiego

Mówi się, że „ciekawość zabiła kota”. Ale też dzięki pragnieniu poznania, wiecznym poszukiwaniu uczymy się, dorastamy, stajemy się prawdziwym człowiekiem. Albo prawdziwym kotem. I o tym jest, między innymi, zbiór opowiastek Prezes i Kreska. Jak koty tłumaczą sobie świat Łukasza Orbitowskiego.

Koty są ciekawskie, jak małe dzieci. Interesuje je każda nowa rzecz, istota, zjawisko. Nasza kotka Reszka potrafiła w nieskończoność wpatrywać się w wirujący bęben pralki. Fascynujące zjawisko! Jak to działa, po co, dlaczego i gdzie ukryły się krasnoludki, które tym kręcą? Dzieci nieustannie zadają pytania o wszystko. Nieraz męczące, na które ciężko nam znaleźć odpowiedzi. Z kotami jest tak samo. Tylko nie każdy z nas potrafi słuchać. Na szczęście, w zrozumieniu, o co pytają koty i jak tłumaczą sobie świat pomoże Wam młoda i rozbrykana Kreska oraz jej starszy „brat” – stateczny Prezes. I tutaj podkreślenie, moim zdaniem istotne – Prezes i Kreska są dachowcami.

Czarna, pulchniutka Kreska to taki koci dzieciak. Ciekawy świata, nieco naiwny, można wręcz powiedzieć – głupiutki. Bury Prezes to dostojny kocur, który niejedno już przeżył. Cierpliwie znosi szalone nieraz pytania Kreski, jej wątpliwości i życiowe rozterki. Spokojnie odpowiada, pomaga zrozumieć świat i kocią naturę, bo „taka rola starszego kota”.

Prezes i Kreska. Jak koty tłumaczą sobie świat” to bajkowe, filozoficzne opowiastki o tym, jak wygląda i ile stron ma świat, a nawet kosmos, czy można powitać wiosnę i zjeść wiosnę, jak radzą sobie inne koty, czy da się jednocześnie spać, biegać i skakać. Tak, są koty, które to potrafią. Prezes i Kreska odkrywają świat, który rozciąga się poza szufladę, nawet poza horyzont, który widać za oknem, ale i wszechświat kociej duszy. To opowieści o życiu, snach, marzeniach, przemyśleniach. Napisane pięknym językiem, pełne tak cudownych zwrotów, że żywcem można z nich czerpać do skarbczyka cytatów. Kilka na zachętę, nie za wiele, żebyście sami po książkę sięgneli:

„(…) wiedziała już, kim jest. Była młoda, a życie – piękne.”

„Niektóre koty widzą świat taki, jaki dopiero się stanie. (…) Wtedy, gdy coś z siebie dajemy.”

„(…) jestem, bo pytam, a ty mi odpowiadasz.”

„W ogóle, koty nie potrzebują kłopotów. Kłopoty to najbardziej niekocia sprawa, jaką znam.”

„To książka dla każdego” – tego zdania zdecydowanie się nadużywa. Ale to prawda. Dla małych Czytelników będą to bajkowe opowiastki, które pomogą im lepiej zrozumieć ich własny świat, dadzą odpowiedź na wiele nurtujących ich pytań, w tym najważniejsze: Dlaczego jest tak jak jest? Dorosłym przypomną, że „ciekawość jest najsilniejszym motorem, w jaki wyposażyła nas natura” (jak mówi dr Marzena Żylińska, neurodydaktyk, autorka głośnej książki „Neurodydaktyka. Nauczanie i uczenie się przyjazne mózgowi”). Przypomną też, że można spacerować do świtu i nie zatrzymywać się mimo ścian. I w końcu o tym, jak wspaniale jest być młodym…  kotem. Bo „kiedy jesteśmy młodym kotem odganiamy od siebie smutek” (to też cytat z ksiażki).

Łukasz Orbitowski, pisarz doskonale znany miłośnikom literatury grozy i powieści fantastycznej, tym razem podarował nam książkę bardzo osobistą, rodzinną. Opowieść o swoich kotach zadedykował synkowi Julkowi, a ilustracje do niej wykonał Janusz Orbitowski, ojciec autora, profesor krakowskiej ASP. Książkę, która jest zdecydowanie dla każdego.

aka

Łukasz Orbitowski
Prezes i Kreska. Jak koty tłumaczą sobie świat
RODZAJ OKŁADKI: twarda
WYMIARY: 210 mm × 210 mm
CENA OKŁADKOWA: 33,90 zł
WYDAWNICTWO: POWERGRAPH

Księga zdrowia psa i kota – Tę książkę musisz mieć na swojej półce!

Księga zdrowia psa i kota. Zintegrowana opieka i żywienie, której autorem jest dr Gary Richer to liczące ponad 300 stron kompendium wiedzy na temat chorób i żywienia naszych czworonogów.  Oczywiście, nie takie by zastąpiło Wam lata studiów, na tyle jednak wyczerpujące i fachowe, że książka ta polecana jest przez lekarzy weterynarii.

Zaznaczę na wstępie: Jak dla mnie, Księga zdrowia psa i kota nie byłaby może tak fascynująca, gdyby nie… holistyczne podejście do zdrowia zwierząt autora. Gdyby nie alternatywne, może i budzące kontrowersje metody medycyny komplementarnej. W przypadku ludzi chyba nikogo już nie dziwi holistyczny model zdrowia, obejmujący zarówno całokształt stanu zdrowia fizycznego, jak i kondycję oraz samopoczucie psychiczne. W przypadku zwierząt może to i novum. Tym bardziej koniecznie trzeba się zapoznać z tą pozycją.

Od strony czysto medycznej mamy tu przeróżne metody leczenia m.in. alergii, chorób skóry, chorób serca, choroby zwyrodnieniowej stawów, trzustki, nerek, pęcherza, cukrzycy czy nowotworów. Co istotne, polecając te metody, które rzeczywiście działają. I nie są to rekomendacje subiektywne, lecz potwierdzone badaniami naukowymi i latami stosowania ich w codziennej praktyce.

Z medycyny tradycyjnej mamy leki i suplementy, z alternatywnej – zióła, akupunkturę, a nawet marihuanę leczniczą. Brzmi kontrowersyjnie? No to posłuchajcie: „W mojej własnej praktyce zawodowej widziałem, że po zastosowaniu tego efektywnego leku (marihuany leczniczej – przyp. mój) ból ustaje, drgawki słabną, problemy trawienne mijają, a stany lękowe ulegają zmniejszeniu.” – pisze dr Gary Richter. A jeszcze gdzieś pomiędzy, wykorzystanie najnowszych osiągnięć techniki w leczeniu zwierząt – laseroterapię czy też terapię z wykorzystaniem pulsacyjnego pola elektromagnetycznego.

Przejdźmy w końcu do wspomnianego wcześniej holistycznego podejścia do zdrowia zwierząt. Stereotypowo, myślenie o chorobach układa nam się w taki łańcuszek: zachorowaliśmy – bo pewnie złapaliśmy jakiegoś wirusa – idziemy do lekarza, bierzemy antybiotyki, jesteśmy uleczeni. Proste. W Księdze zdrowia psa i kota autor pokazuje i udowadnia nam, że odżywianie jest fundamentem zintegrowanej opieki zdrowotnej. Bo to co jesz w naturalny sposób wywołuje jakieś reakcje organizmu, które wpływają na nasze zdrowie. Albo sami karmimy się chorobą albo ją zwalczamy odpowiednią dietą. Choć dieta to nie najlepsze słowo, raczej należałoby powiedzieć – prawidłowym żywieniem!

Nie powinno zatem dziwić, że spora cześć książki poświęcona jest odżywianiu. Mamy tu opis karm dla zwierząt, porad, jakie produkty warto kupować i jak własnoręcznie przygotowywać zdrowe posiłki domowe. Mamy konkretne przykłady dotyczące m.in. żywienia i suplementacji zwierząt cierpiących na cukrzycę czy odżywiania, suplementacji żywieniowej i ziołowej w przypadku choroby wątroby i pęcherzyka żółciowego.

Genialnym wprost uzupełnieniem jest 50 gotowych, oryginalnych przepisów, których autorką jest Susan Lauten, mgr żywienia i dietetyki zwierząt oraz dr nauk biomedycznych. Znajdziecie tu takie zdrowe smakołyki, jak chociażby wołowina z kabaczkie, kurczak z batatami czy biała ryba z brązowym ryżem. Czytając te przepisy sam nabrałem na nie apetytu! I dla nich warto mieć tą pozycję pod ręką a nie tylko na półce.

Nie zapominajmy też o załącznikach: „Od wyboru zwierzęcia po wybór jego lekarza”, poradniku dotyczącym wyboru właściwych zabiegów weterynaryjnych, witamin i składników mineralnych, a także dietach specjalnych, takich jak dieta eliminacyjna, lekkostrawna i oparta na kleiku ryżowym. Jako że dawka wiedzy jest naprawdę potężna, poruszanie się po książce ułatwi nam dobrze zorganizowany indeks.

Jak wspomniałem na wstępie, Księga zdrowia psa i kota polecana jest przez lekarzy weterynarii. Pochlebnie wypowiedzieli się już o niej m.in. lek. wet. Jacek Szulc„Ta przystępnie napisana książka będzie doskonałym przewodnikiem dla właścicieli zwierząt (…). Lekarze oraz studenci medycyny weterynaryjnej również zaczerpną (…) wiele przydatnych informacji.”, dr Gladys McGarey, współzałożycielka amerykańskiego Stowarzyszenia Medycyny Holistycznej – „Dr Gary Richter podarował nam niezwykła książkę, która gromadzi najlepsze informacje dotyczące opieki nad naszymi psami i kotami.”, Dorota Sumińska„Zachęcam, by nie tylko lekarze zagłębili się w lekturze Księgi zdrowia psa i kota.”, a także dr wet. Huishen Xie, założyciel i dziekan Instytutu Chi, tradycyjnej chińskiej metody weterynaryjnej – „Polecam ją wszystkim opiekunom, którzy pragną, by ich zwierzęta wiodły długie i szczęśliwe życie.”

Nie mam tej wiedzy i pozycji, ale… Tę książkę musisz mieć na swojej półce! I pod ręką.

Dr Gary Richter – absolwent Uniwersytetu Florydy, licencjat zootechniki, magister medycyny weterynaryjnej i doktor nauk weterynaryjnych. Właściciel i dyrektor Szpitala Weterynaryjnego Montclair w Oakland w Kalifornii. Założyciel placówki Holistycznej Opieki Weterynaryjnej. Zdobył ponad 30 lokalnych i narodowych nagród, m.in. dla najlepszego szpitala weterynaryjnego, najlepszego weterynarza, najlepszej lecznicy dla psów oraz najlepszego specjalisty medycyny alternatywnej. W 2015 roku okrzyknięty został przez Amerykańską Fundację Medycyny Weterynaryjnej Ulubionym Weterynarzem Ameryki.

Księga zdrowia psa i kota

Autor: GARY RICHTER
Strony: 352
Format: 205 x 275
Oprawa: miękka
Data wydania: 25.06.2018
Wydawnictwo: GALAKTYKA