Kot weganin? Czy to w ogóle możliwe? Ludzie decydują się na dietę wegańską z różnych powodów: zdrowotnych, światopoglądowych, mając na uwadze dobro zwierząt i naszej planety. Nie da się ukryć, że dieta wegańska jest też po prostu modna. Na fali tej mody wielu właścicieli zwierząt próbuje przestawić na weganizm również swoje czworonogi. Czy jednak wegańska dieta roślinna jest bezpieczna dla Twoich zwierząt?
Jeśli mogą psy, to dlaczego nie koty?
Amerykańskie Towarzystwo Zapobiegania Okrucieństwu Wobec Zwierząt (ASPCA) stoi na stanowisku, że choć trudne, możliwe jest utrzymanie zdrowego psa na diecie roślinnej. Natomiast dieta wegańska absolutnie nie jest odpowiednia dla kotów. Przede wszystkim, koty są drapieżnikami, a to oznacza „kot bezwzględny mięsożerca”. Aby przeżyć, koty muszą jeść mięso. Istnieje wiele powodów, dla których koty nie radzą sobie dobrze na diecie wegańskiej, ale wszystko sprowadza się do jednego: po prostu nie są do niej przystosowane. Charakterystyczny dla drapieżników przewód pokarmowy i metabolizm przystosowały się do jedzenia mięsa. Koty nie mogą dobrze trawić materiału roślinnego i potrzebują niezbędnych składników odżywczych, których może im dostarczyć tylko mięso. Karmienie kota roślinami można porównać do karmienia krowy mięsem – ich układ pokarmowy nie jest do tego przystosowany i nie będą się na takim pokarmie rozwijać. Oczywiście, w przyrodzie zdarza się okazjonalny kot wegetarianin. Lucky lubi poskubać liście kalafiora, uwielbia rukolę (zobaczcie filmik na dole wpisu!), zdarzyło mu się nawet schrupać pół rzodkiewki. Ale bynajmniej nie jest to kot weganin! Warto pamiętać, że niektóre owoce i warzywa są dla kotów niewskazane, a wręcz trujące! Zobacz: Lista produktów zakazanych dla kota.
Kot weganin obalony naukowo
Dostępne badania naukowe nie pozwalają jednoznacznie uznać karm wegetariańskich za bezpieczne dla kotów – ostrzegają studentki z SGGW. Magdalena Wit i Justyna Wiśniewska – dwie studentki z Koła Naukowego Medyków Weterynaryjnych SGGW – przeprowadziły pod kierunkiem prof. Piotra Ostaszewskiego przegląd badań i przedstawiły pracę podsumowującą aktualny stan wiedzy w zakresie żywienia kotów karmami bezmięsnymi. O wynikach ich pracy poinformowało SGGW w przesłanej PAP informacji prasowej. Panie przeanalizowały opublikowane w polskich i zagranicznych czasopismach naukowych artykuły dotyczące kotów na diecie bezmięsnej, w których często stwierdzano, że karma wegetariańska (a nawet wegańska) służy kotom. Karmiciele kotów oceniali wręcz, że kondycja ich pupili jest na takiej diecie idealna. Niekoniecznie oznacza to, że kot może przejść na dietę wegetariańską.
Większości badań opisanych w analizowanych artykułach nasze badaczki zarzucają przede wszystkim braki metodologiczne: badane grupy zwierząt były zbyt małe i przez to niereprezentatywne, a stan zdrowia zwierząt był poddany tylko analizie krótkoterminowej. Zabrakło kompleksowego podejścia do oceny kondycji, często dokonywano pomiaru tylko jednego parametru. Błędem w badaniach było uwzględnienie w nich kotów wychodzących z domu i mających możliwość polowania.
Wegańska karma dla kotów opinie
Duże wątpliwości wzbudziła także jakość przeznaczonych dla kotów karm wegetariańskich i wegańskich: część z nich nie pokrywa całkowitego zapotrzebowania zwierząt na poszczególne składniki takie jak potas, tauryna, witaminy z grupy B, wapń, fosfor czy retinol. Na dodatek karmy wcale nie były w 100 proc. wegetariańskie – w każdej przebadanej suchej karmie stwierdzono obecność zwierzęcego DNA, pochodzącego od bydła, świni bądź owcy. Ustalenie źródła zanieczyszczenia okazało się niemożliwe – nie wiadomo, czy był to dodatek zamierzony, czy tylko zaniedbanie związane z nieodpowiednią higieną urządzeń produkcyjnych.
Dostępne badania nie pozwalają potwierdzić, że długoterminowe stosowanie diety wegetariańskiej jest bezpiecznym sposobem żywienia kotów – podsumowują studentki SGGW. Koty – których głównym źródłem energii w diecie od wieków jest mięso – nie potrafią efektywnie trawić cukrów i w konsekwencji bogate w cukry produkty roślinne nie są dla kota atrakcyjne. Dodatkowo, mięso i wątroby upolowanych przez kota ofiar są obfite w gotowe składniki odżywcze i witaminy – dlatego też z ewolucyjnego punktu widzenia nie było potrzeby, by drapieżnik wytwarzał je z półproduktów (źródło: PAP – Nauka w Polsce). Zatem najwyraźniej coś takiego, jak kot weganin w naturze nie występuje.
Co sprawia, że dieta wegańska karma dla kotów nie jest bezpieczna?
- Tauryna: Tauryna jest aminokwasem (budulcem białka) niezbędnym dla kotów. Można ją znaleźć tylko w źródłach pochodzenia zwierzęcego, takich jak mięso, mleko itp., nie występuje natomiast w źródłach roślinnych. Tauryna może być syntetyzowana u ludzi i psów, ale koty nie są w stanie tego zrobić, dlatego potrzebują bezpośredniego przyswojenia z produktu zwierzęcego. U kotów karmionych dietą wegańską często występuje niedobór tauryny, a wraz z niedoborem tauryny mogą wystąpić problemy sercowe, np. kardiomiopatia rozstrzeniowa lub DCM. U kotów z DCM mięsień sercowy staje się bardzo cienki i słaby, co uniemożliwia im pompowanie krwi i normalne dostarczanie tlenu do organizmu. Jest to śmiertelna choroba, jeśli nie zostanie odpowiednio wcześnie wyleczona. Brak odpowiedniej ilości tauryny może również powodować poważne problemy ze wzrokiem u kotów, w tym ślepotę.
- Białko: koty wymagają diety bogatej w białko. Rośliny po prostu nie mają wystarczającego poziomu wysokiej jakości, łatwo przyswajalnego białka, takiego by sprostać wymaganiom żywieniowym kota.
- Węglowodany: koty nie trawią węglowodanów. Nie pobierają od nich dużo energii, a dieta bogata w węglowodany nie jest odpowiednia dla kotów. Potrzebują bogatych w kalorie opcji, które zapewnia mięso.
Dbanie o planety bez przechodzenia na dietę
Jeśli leży Ci na sercu dobro naszej planety, dobro zwierząt, szczególnie hodowlanych, nie musisz od razu przechodzić na weganizm. Możesz, dla przykładu, kupować bardziej świadomie, wyszukując marki karmy dla zwierząt, które kierują się zasadami fair trade, cruelty free, produkcją opartą na zrównoważonym rozwoju, takimi, które reprezentują bardziej humanitarne i przejrzyste praktyki rolnicze, czy też posiadają odpowiednie certyfikaty jakości. Wbrew pozorom, to również wielki krok ku poprawie życia nas wszystkich. W tym – naszych pupili.
Andrzej
Jeżeli spodobał Ci się ten materiał i nie wiesz jak wyrazić swą radość (żart!), to możesz postawić mi kawę. Wypiję ją z myślą o Tobie 😉
