Weterynarz Rachel Ellison przygotowała zestaw wskazówek, które mogą pomóc opiekunom kontrolować wagę kota. Jedna zasada jest szczególnie ważna: plan odchudzania powinien być ustalany we współpracy z lekarzem weterynarii.
Nadwaga u kota może skrócić mu życie
Według danych przywołanych przez Catster w 2022 roku aż 61 proc. kotów miało nadwagę lub otyłość. Zwierzę uznaje się za mające nadwagę, gdy jego masa ciała przekracza idealną wagę o 10–20 proc. O otyłości mówi się natomiast wtedy, gdy przekroczenie wynosi ponad 20 proc.
Nadmiar kilogramów może zwiększać ryzyko między innymi cukrzycy, choroby zwyrodnieniowej stawów, chorób nerek oraz niektórych nowotworów. Dodatkowa tkanka tłuszczowa może również utrzymywać organizm w stanie przewlekłego stanu zapalnego. Nadwaga może skracać życie kota i pogarszać jego jakość.
Zanim kot przejdzie na dietę, potrzebna jest wizyta u weterynarza
Odchudzanie kota nie powinno zaczynać się od samodzielnego, gwałtownego ograniczenia jedzenia. Lekarz może określić prawidłową masę ciała zwierzęcia, ocenić jego kondycję oraz sprawdzić, czy za przyrostem wagi nie stoi problem zdrowotny.
Podczas badania weterynarz może ocenić między innymi ilość tkanki tłuszczowej oraz masę mięśniową. Pomocne mogą być również badania laboratoryjne. Na tej podstawie można ustalić indywidualny plan żywieniowy, uwzględniający między innymi wiek kota, jego aktywność, choroby oraz dotychczasową ilość przyjmowanych kalorii.
Niebezpieczne jest zbyt szybkie odchudzanie. Jeśli kot gwałtownie traci wagę albo nagle przestaje jeść, może dojść do stłuszczenia wątroby, czyli lipidozy wątrobowej, która może zagrażać życiu zwierzęcia. Jako bezpieczne tempo redukcji masy ciała Catster podaje około 0,5–2 proc. tygodniowo.
Najpierw trzeba dokładnie sprawdzić, ile kot je
Jednym z podstawowych problemów może być brak kontroli nad ilością podawanego jedzenia. Zamiast nasypywać karmę "na oko", warto dokładnie ją odmierzać. Jeszcze bardziej precyzyjne jest wykorzystanie wagi kuchennej.
Trzeba przy tym uwzględnić wszystkie źródła kalorii. Nie chodzi wyłącznie o podstawową karmę, lecz również przysmaki, jedzenie wykorzystywane do podawania leków, domowe posiłki czy resztki ze stołu. Dopiero zebranie wszystkich tych informacji pozwala określić, ile kalorii rzeczywiście trafia do kociego organizmu.
Pełna miska przez cały dzień nie jest dobrym pomysłem
Swobodny dostęp do jedzenia, czyli pozostawianie pełnej miski przez cały czas, może sprzyjać przekarmianiu. Właściciel często nawet nie zauważa, jak dużo karmy zjada zwierzę, skoro może ono podchodzić do miski wielokrotnie w ciągu dnia.
W domu, w którym mieszka kilka kotów, szczególnie ważne jest pilnowanie, aby każdy z nich otrzymywał przeznaczoną dla siebie porcję. Zwierzęta można podczas posiłków rozdzielać, a pomocne mogą być również automatyczne karmniki z możliwością wydawania wcześniej odmierzonej ilości jedzenia. Niektóre urządzenia wykorzystują nawet czujnik obroży, dzięki któremu dostęp do karmy ma tylko konkretny kot.
Przysmaki też mają kalorie
Kocie smakołyki nie powinny być traktowane jak coś, co nie wpływa na wagę. Według zaleceń przytoczonych przez Catster kalorie pochodzące z przysmaków powinny stanowić mniej niż 10 proc. dziennej puli kalorii kota, jeśli zwierzę otrzymuje pełnoporcjową dietę.
Zamiast kolejnego przysmaku można czasami nagrodzić kota uwagą, zabawą ulubioną zabawką, kocimiętką czy szczotkowaniem. Warto również całkowicie zrezygnować z dokarmiania zwierzęcia ludzkim jedzeniem i resztkami ze stołu. Nawet niewielka ilość dodatkowego pokarmu może mieć znaczenie, gdy dzienna pula kalorii kota jest ograniczona.
Mniejsze posiłki mogą pomóc
Jeśli kot nieustannie domaga się jedzenia między posiłkami, rozwiązaniem może być podzielenie ustalonej dziennej porcji na trzy lub cztery mniejsze posiłki. Można także zmienić wielkość poszczególnych porcji zależnie od pory dnia.
Przykładowo, jeśli zwierzę regularnie budzi domowników nocnym żebraniem o jedzenie, można podać mniejszą porcję rano i większą wieczorem, oczywiście w ramach ustalonej dziennej ilości kalorii.
Kot powinien się ruszać
Sama dieta może nie wystarczyć. Warto zachęcać zwierzę do aktywności, wykorzystując jego naturalne zachowania łowieckie. Jedzenie można umieszczać w różnych miejscach, tak aby kot musiał po nie chodzić i niejako "polować" na posiłek.
Pomocne może być również wykorzystanie drapaków i kocich drzew, które zachęcają do wspinania się. Do zabawy można wykorzystać między innymi myszy, piórka, wędki czy wskaźniki laserowe. Dobrym rozwiązaniem jest rotowanie zabawek, aby zwierzę się nimi nie znudziło.
W domu można urządzić kotu tor przeszkód
Aktywność nie musi oznaczać skomplikowanego treningu. Catster proponuje przygotowanie domowego toru przeszkód. Dodatkową zachętą może być kocimiętka albo niewielka ilość przysmaku wliczona w dzienną pulę kalorii.
Niektórym kotom może odpowiadać również spacer na smyczy i w szelkach. Inną możliwością jest specjalne koło do ćwiczeń przeznaczone dla kotów, które pozwala zwierzęciu chodzić lub biegać.
Jedzenie może stać się dla kota zabawą
Karma może być podawana w taki sposób, aby zwierzę musiało się trochę wysilić, zanim ją zdobędzie. Jedną z metod jest rozrzucenie suchej karmy w różnych miejscach, dzięki czemu kot musi jej szukać.
Dobrym rozwiązaniem mogą być także zabawki i kule na jedzenie, które uwalniają karmę podczas zabawy. Takie rozwiązanie łączy aktywność fizyczną z wysiłkiem umysłowym.
Kontrola wagi jest równie ważna jak sama dieta
Odchudzanie kota powinno być monitorowane. Regularne ważenie pozwala sprawdzić, czy zwierzę rzeczywiście traci wagę w bezpiecznym tempie i czy plan wymaga zmian. Do kontroli masy ciała w domu może służyć między innymi waga dla niemowląt, jeśli pozwala ona na odpowiednio dokładny pomiar.
Warto również zadbać o środowisko, w którym żyje kot. Dodatkowa stymulacja może zachęcać go do większej aktywności. Pomóc mogą między innymi miejsca do obserwowania świata za oknem, drapaki czy karmnik dla ptaków ustawiony za oknem.
Odchudzanie kota to nie głodówka
Najważniejszy wniosek z zaleceń weterynarza jest prosty: redukcja masy ciała powinna być zaplanowana i stopniowa. Samodzielne, gwałtowne ograniczenie jedzenia może być dla kota niebezpieczne. Bezpieczny plan powinien uwzględniać jego indywidualne potrzeby, stan zdrowia, aktywność i prawidłową masę ciała.
Weterynarz i właściciel mają w tym procesie różne zadania. Lekarz pomaga ustalić odpowiednią strategię, a opiekun odpowiada za konsekwentne przestrzeganie jej każdego dnia. Dzięki temu odchudzanie nie staje się kolejną przypadkową "dietą", lecz elementem dbania o zdrowie kota.