Oczy przymrużone, spojrzenie spode łba i uniesione wibrysy. Dla odmiany może być też mina niewiniątka, które właśnie coś przeskrobało. Znacie to? Na pewno, ale czy wiecie, co mówią kocie miny? Jak odczytać kocią mowę ciała? Niełatwo! Tym bardziej że nasze futrzaki potrafią zrobić niemal 300 różnych grymasów!
Tak, dokładnie – 276 unikalnych wyrazów twarzy, które wykorzystują, żeby się komunikować między sobą i z nami. Brzmi trochę jak przesada? Jest na to naukowy dowód – badania Lauren Scott i Brittany Florkiewicz, które zostały opublikowane w szanowanym magazynie „Behavioural Processes”.
Jak czytać kocie miny? Przyjazne i wrogie sygnały w kociej komunikacji
Co ciekawe, a moim zdaniem, dodające również autentyczności tym badaniom, Lauren nie jest zoologiem, behawiorystką, ani naukowcem z poważnymi tytułami. To studentka medycyny i prawdziwy koci freak. Ta kociara spędziła prawie rok, nagrywając i analizując mimikę 53 kotów w pewnej sąsiadującej z jej uniwersytetem kociej kawiarni w Los Angeles. Brzmi jak wymarzona praca, prawda? Jak co niektórzy dobrze już wiedzą, sam mam kota — pozdrawiamy Pepulę! – który jak tylko widzi aparat, natychmiast przybiera pozy jak rasowa modelka na wybiegu i robi miny jak aktor na castingach. Od „jestem malusim kiciusiem” po „irbis, władca wszechświata”. Teraz już wiem, że to przypadek, a kocia mowa twarzy na poziomie mistrzowskim.
Kocie miny, jak się okazuje, służą nie tylko do komunikacji z „człowiekami”, ale i z innymi członkami stada. Koty to niby samotnicy, a jednak kiedy spotykają swoich kumpli, czy rodzeństwo, używają tej mimiki non stop – czasem wygląda to, jakby właśnie grały w teatrze. Badaczki podzieliły te kocie miny na trzy grupy:
- 45 proc. to wyrazy przyjaźni, np. wysunięte w stronę innego kota uszy i wąsy.
- 37 proc. to „uwaga, jestem gotów do walki” – zwężone źrenice, oblizywanie warg i inne znaki ostrzegawcze.
- Reszta, czyli 18 proc., to takie… tajemnicze miny, że nawet naukowcom nie do końca udało się je rozgryźć.
Kocia mowa twarzy zaskakująco podobna do ludzkiej mimiki
Przyjazne kocie miny bywają zaskakująco podobne do tych, które robią ludzie, psy czy nawet małpy, gdy chcą się zaprzyjaźnić lub zaprosić do zabawy. Kto z kociar i kociarzy nie zna tego patentu z lekkim mruganiem oczami, które w kocim świecie jest jak powiedzenie „kocham cię”. Niektóre, kiedy już się rozkręcą, to wyglądają jak gwiazda hollywoodzka na czerwonym dywanie. I jak one mają swoje kaprysy i humorki. Kolejny, dobrze nam, kociarzom znany wyraz kociej twarzy mówił z kolei wprost: „zostaw mnie, nie ruszaj, jestem królem podwórka i właśnie jestem na ciebie śmiertelnie obrażony”. Spokojnie, za kilka minut mu przejdzie.
Kocie miny, czyli kocia mowa. Efekt 10 tys. lat udomowienia
Ciekawe jest to, że tak bogata mimika może być skutkiem tysięcy lat spędzonych w ludzkim towarzystwie. Dzicy krewni naszych kotów – na przykład kot nubijski – są raczej samotnikami i mają mniej rozbudowaną mimikę. Przypuszcza się, że to właśnie życie społeczne, blisko ludzi i innych kotów ukształtowało tę całą paletę min.
Jeszcze bardziej fascynująca jest teoria, że kocie „wrogie miny” to spuścizna po dzikich przodkach, a przyjazne grymasy to raczej coś, co koty nauczyły się od nas i od siebie nawzajem. Zapewne wówczas, kiedy czekały na napełnienie michy. No bo kto się nie uśmiechnie, kiedy jest najedzony i w dobrym towarzystwie?
Jak widać, kocia mimika to prawdziwa mowa ciała – pełna niuansów i emocji. Następnym razem, gdy twój kot zrobi jedną ze swoich „min”, zwróć uwagę – może właśnie mówi Ci coś ważnego. Bo przecież w świecie kotów nawet grymas ma znaczenie!
Zobacz również:
Czy Twój kot naprawdę Cię rozpoznaje? Naukowcy odkryli fascynujący sekret kociego węchu
Jeżeli spodobał Ci się ten materiał i nie wiesz, jak wyrazić swą radość (żart!), to może postawisz mi kawę? Wypiję ją z myślą o Tobie!
Źródła informacji: Behavioural Processes, science.org, Live Science, National Geographic
