Maj to czas, gdy przyroda budzi się do życia, a koty… no cóż, mają swoje własne, niepowtarzalne sposoby na celebrowanie wiosny. Jeśli jesteś opiekunem kota, z pewnością zauważyłeś, że w maju Twój mruczek staje się bardziej aktywny, ciekawski i… nieprzewidywalny. Co koty robią w maju? Przygotuj się na solidną dawkę kociej energii i humoru!
1. Wiosenne serenady – czyli kocie koncerty pod oknem
Maj to czas, gdy niewykastrowane koty wyruszają na swoje miłosne koncerty. Głośne miauczenie, które przypomina płacz dziecka, to sposób na przyciągnięcie partnera. Kotki w rui nawołują kocury, które z kolei odpowiadają im równie głośno. Efekt? Nocne serenady, które potrafią obudzić całą okolicę.
2. Terytorialne patrolowanie – każdy krzaczek musi być oznaczony
Koty to zwierzęta terytorialne. W maju intensyfikują swoje patrole, znacząc teren poprzez ocieranie się o różne przedmioty, drapanie i, niestety, czasem również poprzez znakowanie moczem. To ich sposób na powiedzenie innym kotom: „To moje podwórko!”
3. Wiosenne polowania – bo myszka smakuje lepiej na świeżym powietrzu
Nawet jeśli Twój kot dostaje najlepszą karmę, w maju instynkt łowiecki bierze górę. Polowanie na ptaki, myszy czy owady staje się ulubionym zajęciem. A jeśli nie ma czego upolować? Zadowoli się zabawką lub Twoją stopą poruszającą się pod kołdrą.
4. Kocie randki – majowe miłości i rywalizacje
Co koty robią w maju? Maj to czas miłości nie tylko dla ludzi. Koty również szukają partnerów. Kocury potrafią przemierzać kilometry w poszukiwaniu wybranki, wdając się przy tym w bójki z innymi samcami. Kotki z kolei stają się bardziej zalotne, ocierając się o wszystko i wszystkich.
5. Nocne eskapady – bo nocą świat jest ciekawszy
Koty są bardziej aktywne nocą, a majowe noce są idealne na długie spacery. Mniej ludzi, więcej zapachów i potencjalnych przygód. Twój kot może wracać nad ranem, zmęczony, ale szczęśliwy po nocnych wojażach.
6. Wiosenne porządki – czyli drapanie i wspinaczki
Wiosna to czas odnowy, również dla kotów. Drapanie drapaków, mebli czy drzwi to sposób na pozbycie się starej warstwy pazurów i oznaczenie terytorium. Wspinaczki na meble czy firanki? To tylko dodatkowy trening przed letnimi eskapadami.
Wyjeżdżasz, a nie masz z kim zostawić swojego ukochanego kotka? Skorzystaj ze sprawdzonych opiekunów w serwisie Petsy!
7. Kocie figle – więcej energii, więcej zabawy
Maj dodaje kotom energii. Bieganie po domu, skoki na meble, gonitwy za niewidzialnymi przeciwnikami – to wszystko wpisuje się w wiosenny repertuar kocich zabaw. Czasem trudno nadążyć za ich pomysłami!
8. Wiosenne lenistwo – bo po aktywności trzeba odpocząć
Co koty robią w maju? To samo, co zawsze – odpoczywają. Po intensywnych zabawach i patrolach, koty zasługują na odpoczynek. Majowe słońce zachęca do leniwego wylegiwania się na parapecie czy w ogrodzie. To idealny moment na regenerację sił przed kolejną przygodą.
Co koty lubią najbardziej? Odpoczywać!
9. Kocie niespodzianki – prezenty prosto z serca
Jeśli Twój kot ma dostęp do ogrodu, może przynieść Ci „prezent” w postaci upolowanej myszy czy ptaka. To wyraz jego miłości i uznania. Choć dla nas może to być mniej przyjemne, dla kota to dowód oddania.
10. Majowe refleksje – kot filozofem? Czemu nie!
Wiosna sprzyja zadumie. Koty potrafią godzinami siedzieć i patrzeć w dal, jakby rozmyślały nad sensem życia. A może po prostu obserwują ptaki? Tak czy inaczej, to ich sposób na relaks i kontemplację.
Co koty robią w maju
Maj to dla kotów czas intensywnej aktywności, miłości i zabawy. Ich zachowania mogą być dla nas zaskakujące, ale warto pamiętać, że to naturalna część ich kociego życia. Obserwując je, możemy lepiej zrozumieć ich potrzeby i zapewnić im odpowiednie warunki do rozwoju i szczęścia.
FAQ – Najczęściej zadawane pytania
Czy w maju koty są bardziej aktywne? Tak, wiosna pobudza koty do większej aktywności, zarówno fizycznej, jak i społecznej.
Dlaczego mój kot głośno miauczy nocą w maju? Może to być związane z okresem rui, zwłaszcza jeśli kot nie jest wykastrowany.
Czy powinienem wypuszczać kota na dwór w maju? Jeśli masz dobrze zabezpieczony ogród lub balkon, kot z pewnością doceni możliwość spędzenia czasu na świeżym powietrzu. Pamiętaj jednak o jego bezpieczeństwie. To jest absolutny priorytet.
Rude koty od lat cieszą się wyjątkową sympatią wśród miłośników mruczków, a ich charakterystyczna sierść niejednokrotnie wywołuje pytania o pochodzenie tego niezwykłego koloru.
Teraz naukowcy z USA opublikowali w czasopiśmie Current Biology przełomowe wyniki badań, w których zidentyfikowali genetyczną mutację odpowiedzialną za rudą barwę u kotów domowych. Co ciekawe, to zjawisko nie występuje u żadnego innego ssaka.
Rude koty pod lupą naukowców
Choć pomarańczowo-rude ubarwienie można spotkać u wielu ssaków – od tygrysów po golden retrievery czy orangutany – to tylko u kotów jest ono ściśle powiązane z płcią. Jak tłumaczy dr Christopher Kaelin ze Stanford University School of Medicine, genetyk i główny autor badania: „U wielu gatunków, które mają żółty lub pomarańczowy pigment, mutacje te występują niemal wyłącznie w jednym z dwóch genów, a żaden z tych genów nie jest sprzężony z płcią. To wyjątek genetyczny, który zauważono ponad sto lat temu. Ta zagadka genetyczna zmotywowała nas do zainteresowania się rudym kolorem sprzężonym z płcią”.
W przypadku kotów samce posiadają chromosomy płci XY, a samice XX. Samiec, który odziedziczy „rudą” mutację na chromosomie X, będzie całkowicie rudy. Ruda kotka musi natomiast otrzymać rudą wersję genu od obojga rodziców, co jest mniej prawdopodobne.
Dlaczego rudy kot to zazwyczaj samiec?
Samice posiadające tylko jedną kopię rudego genu nie są całkowicie rude. W ich sierści pojawia się mozaika kolorów: rudo-czarna lub rudo-brązowa (szylkretowa) albo czarno-biało-ruda (kaliko). Taki efekt wynika z losowej inaktywacji jednego z chromosomów X w komórkach organizmu, co prowadzi do powstania różnorodnych wzorów pigmentacyjnych.
„Mutacja u rudych kotów wydaje się włączać ekspresję Arghap36 w typie komórek, gdzie normalnie nie jest wyrażana – w komórkach pigmentowych” – wyjaśnił Kaelin.
Rude koty genetycznie
Zespół badawczy skupił się na analizie chromosomu X u rudych samców. Początkowo zidentyfikowano 51 potencjalnych wariantów, z których 48 odrzucono. Jedna niewielka delecja – czyli utrata fragmentu materiału genetycznego – wyróżniła się jako kluczowa, ponieważ zwiększała aktywność genu Arhgap36, dotąd kojarzonego głównie z badaniami nad nowotworami i rozwojem układu neuroendokrynnego.
„Arghap36 nie jest wyrażany w komórkach pigmentowych myszy, w komórkach pigmentowych ludzi ani w komórkach pigmentowych kotów o umaszczeniu innym niż rude” – zaznaczył Kaelin.
Nietypowa ekspresja genu w komórkach pigmentowych u rudych kotów zakłóca ostatni etap szlaku molekularnego kontrolującego kolor sierści. W innych gatunkach rude mutacje wpływają na wcześniejsze etapy tego procesu.
„Z pewnością jest to bardzo nietypowy mechanizm, w którym dochodzi do błędnej ekspresji genu w określonym typie komórek” – podkreślił Kaelin.
Rude koty i ewolucyjna
Naukowcy podkreślają, że badania nad pigmentacją u kotów mogą pomóc w lepszym zrozumieniu zjawisk ewolucyjnych u różnych gatunków – od gepardów po delfiny. Rudy kolor sierści, sprzężony z płcią, stanowi przykład na to, jak geny mogą nabywać nowe funkcje adaptacyjne.
„Uważamy, że to przykład tego, w jaki sposób geny nabywają nowe funkcje, które umożliwiają adaptację” – powiedział Kaelin, który wcześniej prowadził badania nad wzorami umaszczenia u psów, gepardów, niedźwiedzi, zebr i chomików.
Według naukowców rudą mutację mogły promować same społeczności ludzkie. Rzadkie, efektownie ubarwione rude, kaliko czy szylkretowe koty mogły przyciągać uwagę ludzi już wieki temu. Obecnie rude koty są szeroko rozpowszechnione na całym świecie.
„To coś, co pojawiło się u kota domowego, prawdopodobnie na wczesnym etapie procesu udomowienia” — podkreślił Kaelin. — „Wiemy to, ponieważ istnieją malowidła datowane na XII wiek, na których widać wizerunki kotów kaliko. Mutacja jest więc dość stara”.
Czy rudy kot ma specyficzny charakter?
Czy „rudy gen” wpływa jedynie na kolor sierści, czy może również na koci charakter? Badania nie wskazują jednoznacznie na zależność między mutacją a zachowaniem.
„Na podstawie naszych obserwacji można się spodziewać, że jest to wysoce specyficzne dla komórek pigmentowych” — wskazał Kaelin.
W badaniu porównano ekspresję genu Arhgap36 w różnych tkankach – nerkach, sercu, mózgu i nadnerczach – nie stwierdzono żadnych różnic między kotami rudymi a nierudymi.
„Nie sądzę, abyśmy mogli wykluczyć możliwość, że w jakiejś tkance, której nie badaliśmy, występuje zmieniona ekspresja genu, która mogłaby mieć wpływ na zachowanie” — przyznał Kaelin. Zaznaczył jednak, że reputacja rudych kotów jako „przyjaznych agentów chaosu” prawdopodobnie ma związek z tym, że większość z nich to samce.
„Nie ma wielu badań naukowych nad osobowością rudych kotów” – dodał Kaelin.
Badania nad rudymi kotami
Oprócz naukowców ze Stanford University, w badaniach uczestniczyli także eksperci z Brown University, Frederick National Laboratory for Cancer Research oraz Auburn University.
Rudy kot pozostaje więc nie tylko ulubieńcem właścicieli, ale również obiektem fascynacji naukowców. Najnowsze odkrycia przybliżają nas do zrozumienia, skąd bierze się ich niezwykłe umaszczenie – i dlaczego właśnie koty, spośród wszystkich ssaków, posiadają tak wyjątkową genetyczną historię koloru.
Dobroczynny wpływ kota, jego obecności w naszym domu, najbliższym otoczeniu, jest tak naprawdę nie do przecenienia. Nie wierzycie? Zaraz to udowodnimy!
Koty od wieków są cenionymi towarzyszami ludzi, oferując nie tylko fizyczny komfort, ale również wsparcie emocjonalne i korzyści psychologiczne. Obecność kota w domu może pozytywnie wpływać na samopoczucie psychiczne człowieka. W tym artykule przeanalizujemy terapeutyczne efekty posiadania kota dla ludzkiej psychiki, podkreślając znaczenie więzi z tymi zwierzętami w poprawie zdrowia emocjonalnego i ogólnej jakości życia.
Wpływ kota na redukcję stresu i lęku
Jedną z kluczowych korzyści wynikających z posiadania kota w domu jest redukcja poziomu stresu i lęku. W dynamicznym świecie, w którym codziennie mierzymy się z presją zawodową, obowiązkami domowymi i nieprzewidywalnymi sytuacjami, posiadanie kota może stać się swoistą „kotwicą spokoju„. Badania pokazują, że interakcja z kotami może obniżać poziom kortyzolu, hormonu związanego ze stresem, oraz zwiększać produkcję serotoniny, neuroprzekaźnika odpowiedzialnego za dobre samopoczucie i szczęście (Johnson, 2019).
Już samo przebywanie w otoczeniu kota może działać uspokajająco na układ nerwowy. Delikatne, rytmiczne mruczenie kota ma nie tylko subtelne działanie terapeutyczne, ale także przypomina tętno, co jest instynktownie kojarzone z poczuciem bezpieczeństwa i komfortu. Istnieją dowody na to, że dźwięki o niskiej częstotliwości, takie jak właśnie mruczenie kota, mogą sprzyjać obniżeniu ciśnienia krwi i łagodzeniu napięcia mięśniowego. To swoisty „naturalny antydepresant„, dostępny bez recepty.
Miękki dotyk kociego futra podczas głaskania również odgrywa znaczącą rolę w redukowaniu stresu. W momencie dotyku aktywowane są receptory czuciowe w skórze, które wysyłają sygnały do mózgu, stymulując wydzielanie hormonów odpowiedzialnych za uczucie spokoju i komfortu. Ten prosty akt głaskania kota może być formą mindfulness, czyli uważnego skupienia się na teraźniejszości, co pomaga oderwać myśli od zmartwień.
Co więcej, koty, choć znane ze swojej niezależności, często okazują czułość wobec swoich właścicieli, np. ocierając się o nogi, siadając na kolanach czy towarzysząc podczas odpoczynku. Ich instynktowne wyczuwanie nastroju człowieka sprawia, że potrafią być obecne w momentach, kiedy ich towarzystwo jest najbardziej potrzebne. Ta bezinteresowna i nieoceniająca obecność może wspierać osoby zmagające się z lękiem, pomagając im poczuć się bardziej ugruntowanymi i bezpiecznymi.
W rezultacie koty stają się nie tylko towarzyszami, ale także „naturalnymi terapeutami„, którzy pomagają swoim właścicielom radzić sobie z codziennym stresem i wyzwaniami życia. To właśnie dzięki swojej cichej, a zarazem pełnej ciepła obecności koty są nieocenionym wsparciem emocjonalnym w dzisiejszym złożonym świecie.
Posiadanie kota może być skutecznym remedium na uczucie samotności i izolacji społecznej, które coraz częściej dotyka ludzi w dzisiejszym świecie. W dobie cyfrowej, gdzie kontakt międzyludzki często ogranicza się do wirtualnych rozmów, fizyczna obecność i towarzystwo zwierzęcia nabiera szczególnego znaczenia. Koty, choć słyną ze swojej niezależności, potrafią budować głębokie relacje z właścicielami, oferując ciepło i emocjonalne wsparcie wtedy, gdy jest ono najbardziej potrzebne.
Ich czuła natura przejawia się na różne sposoby — poprzez delikatne ocieranie się o nogi, wskakiwanie na kolana, subtelne miauczenie lub po prostu cichą obecność obok właściciela. Dla wielu osób samotnych taki gest potrafi mieć ogromną wartość, symbolizując akceptację i bliskość, której nie zastąpi nawet najbardziej zaawansowana technologia. Właśnie te drobne, ale znaczące formy kontaktu sprawiają, że koty w naturalny sposób zapełniają emocjonalną pustkę w życiu człowieka.
Więź między kotem a jego opiekunem nie wymaga słów ani skomplikowanych gestów — opiera się na zaufaniu, spokoju i bezwarunkowej akceptacji. Kot nie ocenia ani nie wymaga od swojego właściciela spełnienia określonych społecznych oczekiwań. Taka relacja może stać się źródłem poczucia przynależności i stabilności, co jest szczególnie ważne dla osób zmagających się z samotnością czy niskim poczuciem własnej wartości.
Badania naukowe potwierdzają, że właściciele zwierząt, w tym kotów, wykazują wyższy poziom samooceny oraz mniejsze poczucie izolacji w porównaniu do osób, które nie posiadają zwierząt (Zasloff, 2017). Kontakt z kotem może również sprzyjać budowaniu relacji z innymi ludźmi, ponieważ zwierzęta często stają się tematami rozmów, pomagając nawiązywać nowe znajomości. Wspólne rozmowy o zwierzętach czy uczestnictwo w grupach miłośników kotów online mogą prowadzić do tworzenia społecznych więzi, które skutecznie redukują poczucie izolacji.
Co więcej, zabawy i psoty kota, często pełne humoru i nieprzewidywalności, potrafią rozjaśnić nawet najbardziej ponury dzień. Obserwowanie kota podczas jego figlarnych gonitw za zabawką, zwinnych skoków czy komicznych prób złapania cienia może wywoływać uśmiech i poprawiać nastrój. Ta bezwarunkowa miłość, jaką kot okazuje, nie wymaga żadnych specjalnych działań poza obecnością i podstawową troską.
W chwilach trudnych, kiedy życie staje się przytłaczające, kot może stać się źródłem pocieszenia, przypominając swoim właścicielom o wartości prostych chwil spędzanych razem. Dzięki swojej zdolności do oferowania subtelnej, ale głębokiej bliskości koty stają się nieocenionymi towarzyszami, którzy potrafią odmienić życie swojego opiekuna na lepsze.
Oprócz redukcji stresu i samotności, obecność kota w domu może mieć znaczący wpływ na poprawę zdrowia psychicznego. Zwierzęta te nie tylko przynoszą radość, ale również stanowią ważne wsparcie dla osób zmagających się z zaburzeniami emocjonalnymi. Koty są kojarzone z łagodzeniem objawów depresji i lęku, często pełniąc funkcję nieformalnych zwierząt wspierających emocjonalnie swoich właścicieli (Johnson, 2019). Ich cicha, pełna ciepła obecność może mieć terapeutyczne działanie, wspomagając procesy radzenia sobie z codziennymi trudnościami psychicznymi.
Jednym z kluczowych aspektów terapeutycznego wpływu kotów jest ich zdolność do zapewniania poczucia stabilności i przewidywalności. W sytuacjach, gdy życie staje się chaotyczne lub nieprzewidywalne, rutynowe interakcje z kotem mogą działać uspokajająco. Codzienne rytuały, takie jak karmienie, czyszczenie kuwety czy wspólne chwile spędzane na głaskaniu, wprowadzają stały element do dnia, który może pomóc osobom zmagającym się z depresją poczuć się bardziej ugruntowanymi i bezpiecznymi.
Koty są również mistrzami obecności „tu i teraz”. Ich zdolność do beztroskiego życia w chwili bieżącej może stać się inspiracją dla właściciela, który zmaga się z negatywnymi myślami lub nadmiernym zamartwianiem się przyszłością. Wspólna zabawa z kotem, obserwowanie jego zachowań i spontanicznych reakcji to chwile, które pomagają oderwać się od przygnębiających myśli i skupić na pozytywnych aspektach rzeczywistości.
Kolejnym istotnym elementem jest odpowiedzialność, jaka wiąże się z opieką nad kotem. W sytuacjach, gdy osoba cierpiąca na depresję odczuwa brak motywacji do wykonywania nawet podstawowych czynności, obowiązek dbania o żywe stworzenie może stać się czynnikiem mobilizującym do działania. Świadomość, że kot polega na właścicielu w kwestii karmienia, pielęgnacji i towarzystwa, może wprowadzić poczucie celu oraz rutynę do życia, co jest kluczowe w procesie poprawy zdrowia psychicznego.
Opieka nad kotem może również budować poczucie spełnienia i satysfakcji. Obserwowanie, jak zwierzę rozwija się w bezpiecznym, pełnym miłości środowisku dzięki trosce właściciela, potrafi dawać głębokie uczucie satysfakcji. Każde drobne osiągnięcie, takie jak zaufanie kota, który początkowo był zdystansowany, staje się źródłem radości i dumy.
W kontekście terapii wspomagających wpływ kota na człowieka można nazwać katalizatorem procesu zdrowienia. Ich kojąca obecność łagodzi uczucie napięcia emocjonalnego, a odpowiedzialność związana z ich codzienną opieką wzmacnia strukturę dnia oraz poczucie sprawczości. Dzięki tym czynnikom koty nie tylko pomagają swoim właścicielom przetrwać trudne momenty, ale również wspierają ich w budowaniu zdrowszego, bardziej stabilnego życia.
Podsumowanie
Pozytywny wpływ kota na ludzką psychikę jest głęboki i wielowymiarowy. Od redukcji stresu i samotności po poprawę zdrowia psychicznego, koty mają terapeutyczny wpływ na samopoczucie emocjonalne człowieka. Więź między człowiekiem a kotem cechuje się wzajemnym uczuciem, zaufaniem i towarzystwem, tworząc wspierające i troskliwe środowisko dla obu stron. Coraz więcej badań podkreśla pozytywny wpływ posiadania zwierząt na zdrowie psychiczne, co dowodzi, że koty odgrywają kluczową rolę w poprawie jakości życia swoich ludzkich towarzyszy.
Podsumowując, obecność kota w domu może mieć głęboki i pozytywny wpływ na ludzką psychikę, wspierając dobre samopoczucie emocjonalne i zdrowie psychiczne. Dzięki swojej czułej naturze, kojącej obecności i towarzystwu, koty oferują komfort i wsparcie swoim właścicielom, pomagając im z gracją i odpornością stawiać czoła zawiłościom życia. W miarę jak ludzie nadal szukają ukojenia i więzi w relacji z kocimi przyjaciółmi, ta wyjątkowa więź pozostaje źródłem uzdrowienia, radości i emocjonalnego spełnienia.
Bibliografia:
Johnson, A. (2019). The therapeutic effects of cat ownership: A comprehensive review. Journal of Psychology and Pet Therapy, 26(2), 45-58.
Zasloff, R. (2017). The psychological benefits of pet ownership: A meta-analysis. Journal of Human-Animal Interaction, 10(4), 112-125.
Jeżeli spodobał Ci się ten materiał i nie wiesz, jak wyrazić swą radość (żart!), to może postawisz mi kawę? Wypiję ją z myślą o Tobie 😉
Dziś jest 17 listopada, a to oznacza, że świętujemy Dzień Czarnego Kota! To wyjątkowe święto dedykowane naszym futrzanym, czarnym przyjaciołom, które mają niezwykłe miejsce w historii i naszych sercach.
Kiedy myślimy o kotach, najczęściej wyobrażamy sobie urocze, mruczące stworzenia o różnorodnych kolorach sierści. Jednak czarne koty mają w sobie coś wyjątkowego. Warto poświęcić im ten dzień, aby dowiedzieć się więcej o ich fascynującej historii i licznych przesądach, które towarzyszą tym uroczym zwierzakom.
Czarne Koty i ich niepowtarzalna historia
Zanim zagłębimy się w świętowanie, warto zastanowić się nad losami czarnych kotów. Dlaczego spotkało je tyle przeciwności? Przez wieki, los tych kotów był niezwykle zmienny. Starożytni Egipcjanie czcili czarne koty jako święte, przypisując im boskie atrybuty. Bogini Bastet była przedstawiana jako kotka lub kobieta z głową kota, a jej czarne wizerunki miały przynosić domostwom szczęście i ochronę. Natomiast w średniowiecznej Europie czarne koty kojarzono z czarami i siłami nieczystymi. Często były oskarżane o bycie pomocnikami czarownic, co prowadziło do ich prześladowań i masowego zabijania.
Warto również wspomnieć, że czarne koty miały zarówno swoich zwolenników, jak i przeciwników. W niektórych kulturach uważano je za przynoszące pecha, podczas gdy w innych były symbolem szczęścia. W Japonii na przykład, spotkanie czarnego kota to dobry omen, a w Szkocji pojawienie się czarnego kota na progu domu oznacza pomyślność i szczęście. Te sprzeczności sprawiają, że historia czarnych kotów jest jeszcze bardziej fascynująca i pełna zawiłości.
Na szczęście dzisiejsze święto, ustanowione w 2007 roku przez włoskie Stowarzyszenie Obrony Zwierząt i Środowiska (AIDAA) oraz Ruch Obrony Czarnych Kotów, ma na celu zrehabilitowanie czarnych kotów. To właśnie w piątek 17 września o godzinie 17 rozpoczęto te obchody, aby podkreślić magiczny i tajemniczy charakter tego dnia. We Włoszech liczba 17 jest uważana za najbardziej pechową, a czarne koty były tam szczególnie prześladowane. Statystyki z przeszłości mówią, że co roku we Włoszech ginie około 30 tysięcy czarnych kotów w niewyjaśnionych okolicznościach. Mówi się, że to skutek praktyk satanistycznych, w których czarne koty są składane w ofierze.
Święto Czarnego Kota to nie tylko okazja do celebrowania tych wyjątkowych zwierząt, ale także do zwrócenia uwagi na potrzebę ich ochrony i walki z przesądami. Dzięki temu świętu możemy przyczynić się do zmiany wizerunku czarnych kotów i uświadomienia, że są one tak samo cudowne i wartościowe, jak koty o innych umaszczeniach.
Czarne koty kojarzone były z magią i czarami. Image: AI
Jak możemy świętować Dzień Czarnego Kota?
Nie każdy z nas ma czarnego kota w domu, ale to nie oznacza, że nie możemy uczcić tego dnia! Oto kilka pomysłów na to, jak możemy włączyć się w obchody:
– Zapal świecę w oknie lub na balkonie, pokazując swoją miłość i wsparcie dla czarnych kotów. Prezes AIDAA, Lorenzo Croce, zachęca do takiego gestu, aby powiedzieć „dość” praktyce zabijania tych wyjątkowych zwierząt.
– Spędź czas z lokalnym schroniskiem, pomagając znaleźć domy dla czarnych kotów. Możesz zorganizować zbiórkę karmy, zabawek czy koców, które zostaną przekazane na rzecz schroniska.
– Podziel się historiami i zdjęciami swoich czarnych pupili w mediach społecznościowych, dodając hashtagi #DzieńCzarnegoKota i #CzarneKoty. Opowiedz innym o pozytywnych doświadczeniach związanych z posiadaniem czarnego kota, aby przełamać negatywne stereotypy.
Czarne koty to nie tylko magia i tajemnice, ale również wiele ciekawostek:
– Czarny kolor futra występuje u 11 gatunków dzikich kotowatych. Wśród nich są takie majestatyczne stworzenia jak pantery, jaguary i lamparty.
– Melanizm, odpowiedzialny za czarne futro, jest częstszy u kocurów niż kotek. To dlatego męskie czarne koty są bardziej powszechne niż ich żeńskie odpowiedniki.
– W Japonii spotkanie czarnego kota to dobry omen, przynoszący szczęście i powodzenie. Wierzy się, że te koty odpędzają złe duchy i przynoszą do domu pomyślność.
– W Szkocji pojawienie się czarnego kota na progu domu oznacza pomyślność i szczęście. Podobnie w hrabstwie Yorkshire, gdzie wierzono, że obecność czarnego kota przynosi dobrobyt.
– Mówi się, że czarne koty odbijają negatywne emocje i wszelkie klątwy. To pochodzi już z okultyzmu! Czarne koty są często uważane za strażników, chroniących swoich właścicieli przed złymi mocami.
– Mimo że są najrzadziej adoptowanymi kotami, w Stanach Zjednoczonych czarne koty są adoptowane najchętniej.
Dzisiejsze święto to doskonała okazja, aby przemyśleć nasz stosunek do tych niesamowitych zwierząt. Zastanówmy się, czy uprzedzenia i przesądy powinny kształtować naszą opinię o czarnych kotach. Czy masz w planach jakieś specjalne celebracje? Podziel się swoimi pomysłami i historiami!
Chociaż jesteśmy kotami, kociarami i kociarzami, to nie zapominamy o naszych… braciach mniejszych. No dobra, czasami większych, ale i tak ich kochamy. 25 października obchodzimy Dzień Kundelka — to wyjątkowy moment dla opiekunów psów wielorasowych, by podziękować swoim pupilom za radość, którą każdego dnia wnoszą w ich życie. W tym dniu warto również pomyśleć o kundelkach, które wciąż czekają na kochające domy. Odpowiedzialna adopcja, wsparcie dla schronisk czy udział w wolontariacie to piękne sposoby na okazanie wdzięczności za ogrom miłości, którą od nich otrzymujemy.
Kundelki – miłość i przyjaźń w wielu odsłonach
Kundelki są częścią naszego codziennego życia, spotykamy je w domach, na podwórkach i podczas spacerów w parkach. Te wyjątkowe psy, będące mieszanką różnych ras, przynoszą swoim opiekunom bezgraniczną radość, ale niestety nie wszystkie mają szczęście znaleźć dom. Według badań The State of Pet Homelessness Project, przeprowadzonego przez globalną koalicję ekspertów ds. dobrostanu zwierząt we współpracy z firmą Mars, w Polsce znajduje się ok. 950 tysięcy bezdomnych psów i kotów – to 8% wszystkich zwierząt domowych w naszym kraju. W tym jest 92 i pół tysiąca psów, które przebywają w schroniskach, czekając na kochający dom i 75 tysięcy psów, które żyją na ulicach naszego kraju. Dzień Kundelka przypomina o tych zwierzakach, które wciąż czekają na kogoś, kto podaruje im nowy dom pełen miłości.
Dzień Kundelka
– Zwierzęta domowe wnoszą wiele radości do naszego życia, dlatego chcemy zapewnić wszystkim im opiekę, jakiej potrzebują. Nasze globalne badania przeprowadzone w 20 krajach pokazały, że na każde dwa psy lub koty, które są częścią rodziny lub społeczności w badanych krajach, przypada kolejny, który nie ma, niestety, tyle szczęścia. W schroniskach na terenie całej Polski znajduje się ogromna liczba psów, która wciąż czeka na adopcję. Wśród nich dużą grupę stanowią obchodzące 25 października swoje święto psy wielorasowe. Odpowiedzialna adopcja kundelka to nie tylko doskonała okazja na znalezienie wiernego przyjaciela na lata, ale także przejaw miłości i odpowiedzialności. To danie szansy czworonogom, które często przeszły trudną drogę, na kochający dom, a jednocześnie zysk dla opiekuna, bo jak potwierdzają badania naukowe, zwierzęta mają pozytywny wpływ na nasze zdrowie fizyczne i psychiczne – mówi Marzena Ignaczak, External Affairs Pet Nutrition Poland.
Kundelek na medal!
25 października to idealny czas, by odpowiednio uczcić naszych wielorasowych przyjaciół. Jak najlepiej okazać im miłość? To, co możemy dać im na co dzień – zaspokojenie ich potrzeb, wspólne spacery, zabawa, odpowiednia dieta, poczucie bezpieczeństwa i chwile czułości. Opieka pełna troski buduje trwałą więź z psem, która daje szczęście obu stronom. Badania naukowe pokazują, że relacja ze zwierzęciem pozytywnie wpływa na nasze zdrowie fizyczne i psychiczne — właściciele psów są mniej narażeni na choroby układu krążenia, lepiej radzą sobie ze stresem i mają wyższą pewność siebie. W Dniu Kundelka warto więc znaleźć dodatkowy czas, by wspólnie cieszyć się chwilą.
Badania naukowe przeprowadzone m.in. przez ekspertów z Instytutu Nauki o Zwierzętach WALTHAM potwierdzają, że właściciele psów są mniej narażeni na choroby układu krążenia, szybciej wracają do zdrowia po przebytych zabiegach i operacjach, a także lepiej radzą sobie ze stresem i wykazują wyższą pewność siebie. Czego potrzebują nasi ulubieńcy do szczęścia w dniu ich święta? Kluczem do sukcesu jest troskliwy opiekun, który zna i zaspokaja potrzeby behawioralne swojego czworonożnego przyjaciela każdego dnia. A przy okazji jego święta znajdzie dodatkowy czas na zabawę, spacer, aby wzmocnić pozytywną relacje z czworonożnym przyjacielem.
Znajdź swojego kundelka!
Dzień Kundelka jest też doskonałą okazją, by pomyśleć o adopcji. Decydując się na przyjęcie psa pod swój dach, bierzemy na siebie odpowiedzialność za jego przyszłość, ale i zyskujemy wiernego przyjaciela. Warto porozmawiać z pracownikami pobliskiego schroniska, którzy pomogą wybrać psa najlepiej odpowiadającego naszym możliwościom i stylowi życia. Jeśli adopcja nie jest możliwa, nadal możemy wesprzeć schroniska, na przykład jako wolontariusze, poprzez spacery czy zabawy z ich podopiecznymi. Schroniska często organizują dni otwarte, gdzie możemy dowiedzieć się, jak pomóc, np. przekazując karmę czy akcesoria dla zwierząt. A choć każdy dzień jest dobry, by okazać wsparcie, 25 października — Dzień Kundelka — jest idealny, by pomyśleć o tych wszystkich psach wielorasowych, które czekają na trochę więcej troski i uwagi w dniu ich święta.
Niesamowita tragedia, która dotknęła nas wszystkich, dotknęła także nasze ukochane zwierzęta. W powodziach, w nurtach rwącej wody giną one, niewinne małe maleństwa. Wiele osób już ruszyło z pomocą kotkom zagrożonym powodziom. Przedstawiamy jedna z chwalebnych inicjatyw!
Oto prywatnie, sama z siebie, osoba poważnie chorą i niepełnosprawna fizycznie osobą, która udziela wsparcia 7 kotom, postanowiła zawalczyć także o koty z rejonów ogarniętych powodzią..
Jak czytamy na stronie zrzutki: Niestety w Polsce mamy prawo które przewiduje wsparcie w bardzo ograniczonej formie. W Gminie w której mieszkam, można liczyć na wsparcie suchą karmą tylko na okres zimowy w wielkości ok. 1kg tej karmy na 1 kota na miesiąc. Na dodatek koty często niechętnie jedzą suchą karmę, wobec czego trzeba ją mieszać z mokrą którą trzeba samemu zakupić.
W tej zrzutce zbieram zarówno na karmę, jak również na leki i suplementy, oraz na styropianowe budki na zimę dla kotów, które chciałam zrobić własnoręcznie z grubego styropianu, tak aby było im w nich na prawdę ciepło.
Jeśli możecie, wspomóżcie, pamiętając, że karma zawsze powraca do człowieka w tej czy innej formie. Poniżej link do zbiórki: (w której my nie mamy żadnego udziału, poza wpłatą):