Najlepsza gra o kotach recenzja

Najlepsza gra o kotach – my już w nią gramy!

Masz się za prawdziwą Kociarę? Prawdziwego Kociarza? To spróbuj mądralo swych sił w pojedynku 1 na 1, albo z przyjaciółmi w Najlepszej Grze o Kotach! My mamy już za sobą wciągającą rozgrywkę pomiędzy Starym Kociarzem i Młodym Psiarzem!

Wielki powrót domowej rozrywki

Gier o kotach nie brakuje. Najczęściej są to jednak gry mobilne i najczęściej banalnie przewidywalne. Nakarm kotka, kiedy twój smartfon zapiszczy, albo przeskocz SuperKotem kolejne levele. Tym bardziej cieszy wydanie polskiej wersji „Najlepszej gry o kotach”.

Cieszy, że jest to połączenie planszówki z karcianką, a te od pewnego już czasu (nie tylko ze względu na pandemię) przeżywają prawdziwy renesans. Przypominają bowiem czasy, kiedy do stołu zasiadała cała rodzina, dzieci z niecierpliwością rozrywały pudełko, „starszy gry” studiował instrukcję, po czym wszyscy przeżywali pasjonującą rozgrywkę o wielką stawkę.

W Najlepszej grze o kotach wszystko to powraca. Mamy porządne pudełko, estetycznie, a przy tym z humorem wykonane karty gry i żetony, znacznik kota i notesik do liczenia punktów (ten akurat, jak dla mnie, mógłby być trochę większy). Grać można w 2,3 lub 4 osoby. My graliśmy we dwójkę i jest to podobno najłatwiejsza wersja. Tak twierdzą ci, co grali w grupie, ja powiem, że i we dwójkę lekko nie było, a rywalizacja była zażarta.

Tym bardziej że stawka w tej grze jest najwyższa z możliwych, a jest nią dobro Kota!

Najlepsza gra o kotach recenzja

Rozgrywka z kotem w roli głównej

Nie będę się za wiele rozpisywał o tym, jak grać. Jest od tego instrukcja – czytelnie napisana i zilustrowana w tym samym, co karty stylu. Tak w telegraficznym skrócie, żebyście w ogóle wiedzieli, o co tutaj chodzi.

Do dyspozycji mamy w sumie 102 karty gry, ale talia właściwa, ta którą będziemy grali, różnić się będzie w zależności od ilości graczy. Dla przykładu, jeżeli gramy we dwójkę, do pudełka odkładamy wszystkie karty z symbolem 3+ i 4. Do tego 1 znacznik kota, żetony punktów zwycięstwa, 13 kart przybłęd, 60 żetonów przysmaków (uwaga na koty: lubią je porywać) i notes do liczenia punktów.

Rozgrywka polega na dobieraniu kart, zdobywaniu kocich smakołyków, zabawek, a nawet ubranek. Na swojej drodze spotykamy koty, którymi należy odpowiednio się zaopiekować – nakarmić, zabawić, ubrać. Za to otrzymujemy punkty zwycięstwa. Ale uwaga – za każdego zaniedbanego przez nas kociaka otrzymujemy punkty karne, minusowe. Na to, co prawda, żaden kociarz sobie nie pozwoli, ale… w grze nie jest tak o to łatwo! Kociarą, Kociarzem the best, czyli zwycięzcą zostaje gracz z największą liczbą punktów zwycięstwa (PZ) na koncie.

Najlepsza gra o kotach recenzja

Kocie Jokery, czyli Karty specjalne

Oprócz kart z przysmakami, zabawkami i ubrankami mamy też w talii karty specjalne. Takie, które mają dodatkowy wpływ na punktację, w tym karty akcji. Dla przykładu Spryskiwacz to karta akcji, dzięki której możemy przestawić znacznik kota, a tym samym zablokować kolumnę kart innym graczom lub odblokować kolumnę, z której sami chcemy dobrać kartę.

Co ciekawe, poszczególne karty kotów również mają podwójne znaczenie. Dla przykładu Pan Kot może jeść przysmaki tylko jednego rodzaju. Wiadomo, Pan Kot jest wybredny.

Może brzmi to skomplikowanie, kiedy próbuję zasady rozgrywki skrótowo opisać, ale zaręczam Wam, że już w kilka chwil po otwarciu pudełka, przetasowaniu i ułożeniu w kolumny kart możecie brać się do gry!

Najlepsza gra o kotach recenzja

To, co kociarze kochają najbardziej

Czyli wreszcie o plusach i minusach Najlepszej gry o kotach. No cóż, może nie graliśmy we wszystkie kocie gry świata, ale ta… naprawdę jest najlepsza. Pomimo że jestem kocioświrem w zaawansowanym stadium niełatwo mnie zadowolić czymś przeciętnym. W tym przypadku twórcy gry stanęli na wysokości zadania i dostarczyli mi porządnej rozrywki, przy której – przyznaję się – musiałem nieraz solidnie wysilić mózgownicę.

Najlepsza gra o kotach nie jest bowiem liniowa – nie przeskakujemy pionkiem po planszy, tu też jedna karta nie bije drugiej. Tutaj trzeba myśleć strategicznie, co na co wymienić, przeliczyć punkty, by nie zostać na minusie, umiejętnie wykorzystać kota, np. do przyblokowania gracza.

Nie jest też przewidywalna, istnieją bowiem różne drogi do zwycięstwa, a co za tym idzie – można w nią grać wciąż od nowa i się nie znudzić. Każda kolejna rozgrywka, z inną osobą, a co dopiero w grupie 3-4 osób, to już zupełnie inna gra. Przypominam bowiem, że w zależności od liczby graczy różna jest liczba kart w talii. Więcej osób to również szybsze znikanie przysmaków czy zabawek ze stołu gry.

To opinia starego Kociarza (który pamięta jeszcze takie gry, jak Człowieku nie irytuj się). Jeżeli chodzi o Juniora, fana onlajnowych czołgów i mobilnych mutantów, najlepszą rekomendacją dla tej gry niech będzie fakt, że wytrwał ze mną do końca rozgrywki i nie narzekał. Jak sami widzicie, jest to wciągająca na długie godziny rozrywka dla każdego. Bez względu na wiek, czy podziały na kociarzy i psiarzy. Bo wszyscy po prostu lubimy się dobrze bawić, prawda?

#ZostańWDomu i zagraj w Najlepszą Grę o kotach!

 

Andrzej i Junior (psiarz!)

Najlepsza gra o kotach 1 Najlepsza gra o kotach
Data wydania: 2020
Liczba graczy: 2-4
Czas gry: 30 min
Wiek: 8+
Wydawca: Fox Games

Najlepsza gra o kotach 2

Facebookpinterestmail
Subscribe
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Przewiń do góry