NewsCzy koty naprawdę spadają na cztery łapy, czy to tylko mit?

Czy koty naprawdę spadają na cztery łapy, czy to tylko mit?

Każdy słyszał powiedzenie: "kot zawsze spada na cztery łapy". Ile jest w tym prawdy, a ile legendy?

Źródło zdjęć: © kociakolyska.pl | Sabina

Odpowiedź jest zaskakująco fascynująca – bo ta popularna mądrość jest w dużej mierze prawdziwa, choć z ważnymi zastrzeżeniami, które warto znać jako odpowiedzialny opiekun kota.

Odruch prostowania – ewolucyjny dar

Zdolność kota do orientowania się w powietrzu podczas upadku ma swoją naukową nazwę: odruch prostowania (ang. cat righting reflex). To wrodzona umiejętność, która, co ciekawe, nie pojawia się od razu po urodzeniu. Kocięta zaczynają ją wykazywać dopiero około 3.–4. tygodnia życia, a w pełni opanowują ją między 6. a 9. tygodniem. To nie przypadek i nie imitacja, to biologia zakodowana głęboko w układzie nerwowym.

Sam odruch nie jest prostym, automatycznym ruchem jak np. odruch kolanowy. Badania z lat 50. XX wieku przeprowadzone w warunkach nieważkości na pokładzie samolotów wykazały, że dorosłe koty potrafiły się prostować nawet bez grawitacji, podczas gdy nowo narodzone kocięta – nie. Naukowcy potwierdzili, że odruch ten jest powiązany z rozwojem układu przedsionkowego w uchu wewnętrznym.

Jak to działa? Fizyka i anatomia w służbie kota

Sekret tkwi w unikalnej budowie ciała kota. Trzy elementy odgrywają kluczową rolę:

Niezwykła elastyczność kręgosłupa. Kot ma 30 wyjątkowo ruchomych kręgów lędźwiowych, co pozwala mu obracać przednią połowę ciała niezależnie od tylnej. Dla porównania – człowiek może skręcić tułów o około 90 stopni, kot zaś o 180 stopni. Ta elastyczność pozwala na metodę "zgiecia i skrętu", którą fizycy opisują jako sprytne ominięcie zasady zachowania momentu pędu.

Brak funkcjonalnego obojczyka. U kotów obojczyk nie jest połączony z innymi kośćmi – jest zawieszony w mięśniach. Dzięki temu przednie łapy mogą się swobodnie ustawiać do lądowania bez ograniczeń kostnych.

Aparat przedsionkowy w uchu wewnętrznym. Specjalne komórki czuciowe (otolity) natychmiast wykrywają zmianę orientacji ciała względem ziemi. To one inicjują cały łańcuch ruchów: najpierw głowa ustawia się we właściwym kierunku, potem przednia część tułowia, a na końcu tylna.

Gdy kot osiąga odpowiednią prędkość opadania, rozkłada łapy i wygina grzbiet, tworząc rodzaj spadochronu. Prędkość graniczna przeciętnego kota wynosi około 97 km/h – mniej więcej połowę prędkości granicznej człowieka (190 km/h). To sprawia, że uderzenie o podłoże jest znacznie mniej gwałtowne.

Syndrom wysokich pięter – gdy mit się rozpadá

W 1987 roku w nowojorskim Animal Medical Center opublikowano badanie, które stało się punktem wyjścia dla wielu dyskusji. Przebadano 132 koty, które wypadły z budynków. Wyniki wykazały, że koty spadające z większych wysokości (powyżej siedmiu pięter) częściej lądowały na łapach i paradoksalnie – niekiedy odnosiły mniej poważne obrażenia. Zjawisko to zyskało nazwę syndromu wysokich pięter (high-rise syndrome).

Dlaczego? Im dłuższy lot, tym więcej czasu kot ma na aktywację odruchu prostowania i rozluźnienie mięśni przed uderzeniem. Rozluźnione mięśnie lepiej amortyzują impakt, podobnie jak zgięte kolana u człowieka skaczącego z wysokości.

Nie oznacza to jednak, że koty są nieśmiertelne. Badania jednoznacznie potwierdzają, że koty regularnie odnoszą obrażenia przy upadkach – złamania kości, urazy klatki piersiowej czy obrażenia twarzoczaszki. Zdarzają się też przypadki śmiertelne. Lądowanie na czterech łapach nie jest tożsame z lądowaniem bezpiecznym.

Kiedy odruch zawodzi?

Odruch prostowania ma swoje ograniczenia. Kotu potrzeba minimum 75–80 cm (według niektórych źródeł około 30 cm), by w ogóle zdążył zadziałać. Upadki z bardzo małych wysokości – z blatu kuchennego, krzesła – mogą być zaskakująco niebezpieczne, bo czas jest zbyt krótki na pełne uruchomienie odruchu.

Starsze koty, zwierzęta z zaburzeniami przedsionkowymi lub te o mniejszej sprawności fizycznej mogą mieć trudności z efektywnym prostowaniem. Przeszkoda napotkana w trakcie lotu może zakłócić cały mechanizm.

Podsumowanie: mit czy fakt?

Mit mówi: "kot zawsze spada na cztery łapy i nigdy nic mu się nie dzieje". Fakt brzmi: koty mają wyjątkowy, oparty na ewolucji odruch, który bardzo często pozwala im orientować się w powietrzu i lądować na łapach, ale nie zawsze, nie w każdych warunkach i nie bez ryzyka urazów.

Wiedza o tym mechanizmie powinna przekładać się na praktykę: zabezpieczaj okna solidnymi siatkami, nie pozwalaj kotu na niezabezpieczone balkony i pamiętaj, że nawet najzwinniejszy kot nie jest odporny na prawa fizyki.

Jeżeli podobał Ci się ten artykuł, może rozważysz małą czarną w kocim towarzystwie? ;) 

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Wybrane dla Ciebie

O nas

O nas

KOCIAKOLYSKA.PL

Kontakt i współpraca

Kontakt i współpraca

KOCIAKOLYSKA.PL