dwa koty na krześle

Jak sprawić, by dwa koty się polubiły – głosy w odwiecznej dyskusji

Co może być lepsze od kota? Dwa koty! Tak, to odwieczny dylemat, wieczna dyskusja wśród kociarzy. Każda opcja – jeden kot lub więcej kotów – ma równie wielu zwolenników, co przeciwników. Jednym z najczęstszych argumentów „przeciw” jest to, że koty się nie polubią. Że dojdzie do konfliktów, by nie powiedzieć zażartej walki o terytorium, jedzenie i codzienne pieszczoty.

Poruszaliśmy już ten temat we wpisieDwa koty w domu – dają radę? (…) na naszym własnym przykładzie Reszki i Lucky’ego, ale jak wynika z rozmów i szperania w sieci, temat wciąż jest żywy i mocno komentowany.

Skorzystaliśmy z serwisu Reddit, agregującego linki do najróżniejszych informacji, które ukazały się w Internecie. Nie mogło tam oczywiście zabraknąć informacji i o kotach. Reddit ma około 174 miliony zarejestrowanych użytkowników, jest więc z czego wybierać. Kilka porad, naszym subiektywnym zdaniem najciekawszych, najbardziej trafnych, wybraliśmy dla Was. Jeżeli macie problemy ze swoimi miziakami, może się Wam przydadzą.

Użytkownik cputnik proponuje proste rozwiązanie: wielokrotnie drapać je czule pod brodą tą samą ręką. Spowoduje to zmieszanie ich feromonów i ostatecznie pomyślą, że pochodzą z tej samej paczki i same dzielą się feromonami.

dwa koty na parapecieInni użytkownicy reddit’a twierdzą, że działa to nawet z innymi zwierzętami, np. psami. Jeden z nich do ukrywającego się w łazience kota wpuszczał pojedynczo psy (ma 3 psy i 1 kota). Następnie głaskał jednocześnie psa i kota obiema rękami na zmianę. W ten sposób też zmieszały się psie i kocie feromony. Podobno teraz cała banda zwierzaków je razem, śpi razem i… rozrabia w całym domu również razem.

Zmodyfikowaną wersję proponuje chefyaboy_rd. U niego podziałało podawanie tą samą ręką w tym samym czasie suchej karmy albo kocich przysmaków. Po pierwsze, zmusiło to dwa koty, które jak wiadomo są łakomczuchami, do podejścia do niego jednocześnie. Koty są też ciekawskimi łakomczuchami, dlatego też z czasem zaczęły się obwąchiwać i pocierać pyszczkami. Przecież trzeba sprawdzić czy on/ona nie dostali czegoś lepszego, prawda? I w ten sposób także dochodzi do mieszania feromonów, a co najważniejsze, rozkwita poczucie bliskości. 

Bardzo wiele, w zasadzie wszystko, zależy od nas. To nas najpierw kot musi polubić (jak do tego dojść opowiemy wkrótce). Jeżeli nie lubi nas, nie ufa nam, na niewiele zdadzą się nasze zabiegi. Po prostu je zignoruje. To my musimy zadbać o to, by każdy z naszych kotów czuł się komfortowo na swoim terytorium. Musimy je także zachęcać do interakcji, która pomaga kotom poczuć się częścią tego samego stada, a nie konkurencją lub potencjalnym drapieżnikiem.

Jak my poradziliśmy sobie z naszymi dwoma kotami, które w pierwszych dniach pałały do siebie nienawiścią i agresją, a teraz kochają się jak wariaty? Poczytajcie o tym we wspomnianym wpisieDwa koty w domu – dają radę? (…) . Zdradzimy tylko tyle, że postawiliśmy na… naturalność!

 

koty się bawią animacja

Facebookpinterestmail
Przewiń do góry