jak odstresować kota

Jak odstresować kota?

Człowieki to mają się dobrze. Jak mają stresa, mogą go „zajeść” batonikami, zadzwonić do przyjaciółki/przyjaciela, kupić sobie nową torebkę, w ostateczności wydać kasę na psychoterapeutę albo jakiegoś guru. A co ma zrobić biedny, zestresowany kot? 

O tym, jakie są najczęstsze przyczyny stresu u kota i jakie objawy już pisałem. Pora zastanowić się nad tym jak możemy mu pomóc w ciężkich chwilach. Na początek jednak drobna, ale ważna uwaga: istnieje różnica między zestresowanym kotem a kotem przestraszonym. Dzisiaj o tym pierwszym przypadku.

JAK ODSTRESOWAĆ KOTA

Minimalizuj zagrożenia

Przede wszystkim, postaraj się unikać czynności, rzeczy, wprowadzanie zmian, o których pisałem w artykule Stres kota. Jakie są przyczyny stresu u kota, jakie objawy. Oczywiście, przeprowadzki bywają konieczne, sprzątanie bywa konieczne, ale staraj się jak najbardziej zminimalizować ich wpływ na kota. Potrzebny jest do tego czasu i cierpliwość. Wszelkie zmiany najlepiej wprowadzać małymi kroczkami. Da się! Nie musisz nagle, natychmiast, przestawić wszystkich mebli we wszystkich pokojach. Nie musisz w godzinę spakować wszystkich rzeczy dużych i małych w kartony, na dodatek poustawiane od podłogi po sufit w jednym pokoju.

Moja uwaga: z każdej zmiany możesz też zrobić dobrą zabawę, jeśli wciągniesz do niej koty. Rozkładanie kartonów, pakowanie do nich rzeczy może być przecież świetną, wspólną zabawą! Jeżeli w trakcie porządków wołasz do siebie kota, pokazujesz mu co robisz, dasz powąchać, a nawet pobawić się jakąś rzeczą, będzie to dla niego PRZYGODA. Jeśli jednak rzucasz się nerwowo z tymi kartonami po całym pokoju, na dodatek wrzeszcząc na siebie, partnerkę, partnera, a już nie daj bóg na koty – to stres murowany. Notabene, nie tylko stres u kota, ale i u wszystkich członków rodziny.

Pamiętaj: Twój nastrój udziela się Twojemu kotu! Jeżeli Ty jesteś nerwowy, Twój kot również. Jeśli się stresujesz – przechodzi to na biednego futrzaka.

Stała obecność

Stała obecność opiekuna jest bardzo ważna, szczególnie jeśli Twój kot jest do Ciebie bardzo przywiązany. Oczywiście, czasami musisz wyjść z domu, np. po karmę dla kota albo kolejną zabawkę na 2 minuty, ale i na to są sposoby. Zostaw jakąś swoją rzecz osobistą, element garderoby w pobliżu miejsca, w którym kot lubi drzemać. Koc, który jest mocno przesiąknięty Twoim zapachem, też dobrze działa.

Więcej niż dwoje, to już tłum

Idealnym rozwiązaniem jest para: Twój kot i Ty. Czasami jednak człowieki mają też dzieci, albo i inne zwierzątka domowe. To już tłum. No dobrze, zanim mnie zlinczujecie szybko dopowiem, że to było (odrobinę) żartobliwie. Faktem jednak jest, że pojawienie się jakiegokolwiek nowego osobnika w naturalnym środowisku kota jest dla niego stresujące. Nieważne, czy ten nowy zostanie z nami na dłużej, na zawsze, czy wpadł tylko na kawę. W tym przypadku również działa metoda powoli, cierpliwie, małymi kroczkami do celu.

Najważniejsze: nie narzucaj kotu niczego i nikogo siłą! Tak ma być, bo tak sobie wymyśliłeś! Guzik prawda. Kot sam musi się przyzwyczaić, zaadoptować do nowych warunków, nowych domowników, a na to potrzeba czasu.

Kot kotu nierówny

Wprowadzenie do domu nowego kota to temat na odrębną historię, o której zresztą pisaliśmy wspólnie w artykule „Dwa koty w domu – dają radę? Przekonajcie się!„. Dla przypomnienia kilka podstawowych informacji. Koty są terytorialne, mogą zatem atakować inne koty w domu, albo – co gorsza – znaczyć teren. Stres może wywołać poczucie zagrożenia – np. młodszy kot nieustannie atakuje starszego. Nieważne, że są to ataki dla zabawy. Z czasem może dojść do prawdziwej walki o terytorium, o to kto jest samcem alfa, a nawet o kto, na kim skupi się większa uwaga człowieka.

Moja uwaga: Absolutnie nie faworyzuj jednego kota kosztem drugiego! Każdemu okazuj tyle samo uwagi, czułości, przeznaczaj tyle samo czasu na zabawę. Z własnego doświadczenia wiem, że z większym naciskiem na starszego (stażem w domu) kota. Pokaż mu, że jest wyjątkowy, że zajmuje wyjątkowe miejsce w Twoim sercu, że nie zaniedbujesz go kosztem nowego maluszka.

Jeśli masz w domu kilka kotów, postaraj się codziennie spędzać z nimi trochę czasu sam na sam. To jedna metoda. Druga – zagoń wszystkie do wspólnej z Tobą zabawy i/lub wspólnego posiłku (ok, akurat Ty nie musisz jeść z kociej miski). Obecność drugiego przy tak radosnej czynności jak zabawa, czy przy tak przyjemnej czynności jak jedzenie, sprawia że znika uczucie niepewności, zagrożenia ze strony drugiego kota, a stres jest powoli niwelowany. Nie mówiąc już o tym, że wspaniale buduje to wspaniałe więzi pomiędzy wszystkimi członkami kocio-ludzkiej rodziny!

PS na zdjęciu: Lucky i Pepe już po pewnym okresie adaptacji… a zaczęło się od wojny i przebywania w dwóch najbardziej oddalonych od siebie pokojach 🙂

Jeśli spodobał Ci się ten artykuł, udostępnij go innym miłośnikom kotów.

Facebookpinterestmail
Subscribe
Powiadom o
2 komentarzy
Newest
Oldest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Andrzej Kwaśniewski

drugi test komentarza

Gość
andrzej

test komentarza

Przewiń do góry