Żwirek dla kota benek

Canadian Cat – żwirek bentonitowy dla wymagających. Nasz test!

Temat żwirków dla kotów poruszany był już na blogu kilkukrotnie. Jest to jednak wiecznie żywy temat wywołujący wieczne dyskusje o wyższości jednego żwirku nad drugim.

My przeprowadzamy testy na żywych organizmach (br, już widzę te miny obrońców zwierząt) wychodząc z założenia, że nikt lepiej od kotów nie wie, co naprawdę dobre dla kotów. Tak się składa, że po raz drugi do testów trafił żwirek dla kota Benek. Poprzednio testowaliśmy żwirek kukurydziany dla kota, dziś jest nowość, żwirek bentonitowy Canadian Cat.

Canadian Cat Super Benek na pierwszy rzut oka

Pierwsza wrażenia: pozytywne i zaskakujące. Bardzo spodobało mi się eleganckie wręcz opakowanie w czarnej tonacji. Psychologia koloru mówi, że czerń jest luksusowa, elegancka, wyszukana i ponadczasowa. Kolor czarny to klasyka odpowiednia do sprzedawania wysokiej jakości produktów. Pomyślicie zapewne – ja też tak w pierwszej chwili pomyślałem – że to trochę zabieg na wyrost w przypadku takiego produktu, jak żwirek dla kota. Ma to jednak swoje uzasadnienie, o czym poniżej.

Odrobinę zaskakujący był dla mnie natomiast sam żwirek – niezwykle drobny, sypki, drobniejszy chyba niż piasek na plaży w Saint Tropez. Pomyślałem, że taki miałki żwirek nie będzie spełniał dobrze swojej roli, ale tu też się myliłem.

O kocich pierwszych wrażeniach trudno mówić, bo wiadomo, że każda nowość jest dla kota absolutnie fascynująca.

Żwirek potrójnie aktywowany

Producent podaje, że Canadian Cat to „żwirek potrójnie aktywowany”. Świetnie, brzmi super, ale co to tak naprawdę znaczy? Odpowiedź, wbrew pozorom, jest prosta. Dzięki tej metodzie:

  • żwirek szybciej wchłania mocz, a tym samym nie przykleja się do kuwety
  • żwirek formuje się w płaską grudkę, a mocz jest wyłapywany zanim zdąży dotrzeć do dna kuwety.
  • żwirek dodatkowo został pozbawiony frakcji pylistej
  • można go też nasypywać nieco mniej do kuwety, więc w trakcie zakopywania kot mniej rozrzuca żwirek wokół kuwety

Sprawdzone, wszystko zgadza się w 100 procentach. Mieliśmy już na stanie żwirek, do którego trzeba by chyba używać glebogryzarki. Praktycznie nie zbrylał się wokół moczu kota, lecz tworzył błotne kałuże, mocno przywierające do dna kuwety. Ich czyszczenie przypominało bardziej kopanie rowów melioracyjnych (nazwę tej marki, z litości pominę milczeniem).

Czyszczenie kuwety dla kota wypełnionej żwirkiem Canadian Cat to zaledwie kilka ruchów, zero pyłu unoszącego się w powietrzu i co bardzo istotne – przynajmniej dla mnie – nie trzeba za każdym razem zamiatać całego pokoju zasypanego kocim żwirkiem.

Żwirek bentonitowy Canadian Cat Jaki żwirek dla kota, żeby nie śmierdziało?

Takie pytanie bardzo często pada na forach czy grupach dla kociarzy w mediach społecznościowych. Sam byłem ostatnio świadkiem sytuacji, kiedy od tego właśnie pytania pani rozpoczęła rozmowę w sklepie zoologicznym. Nie ma co ukrywać, radosna twórczość kotów w kuwecie może czasami przyprawić o… powiedzmy, że ból głowy. W przypadku Canadian Cat z pomocą przyszły najnowsze technologie, dzięki którym ten żwirek naprawdę doskonale maskuje przykre zapachy. Wiem, co mówię, bo moje kotki potrafią nieraz „dać czadu”. Producent zapewnia również, że unikalna formuła produkcji i specjalnie wyselekcjonowany materiał użyty do produkcji ogranicza również rozwój bakterii, które są główną przyczyną brzydkich zapachów. Tego akurat nie sprawdziłem, nie chciało mi się szukać bakterii z mikroskopem w ręku.

Czy żwirek może być ekskluzywny?

Wydawać by się mogło, że samo pytanie brzmi śmiesznie, by nie rzec – głupio. Żwirek w eleganckim opakowaniu, dedykowany najbardziej wymagającym… Ludzie, przecież to tylko kocia toaleta! Może powinniśmy dokupić do niego jeszcze pozłacaną kuwetę?

Ekskluzywność żwirku bentonitowego Super Bene Canadian Cat nie przejawia się jednak w nikomu niepotrzebnym i niczemu nie służącym blichtrze. Wręcz przeciwnie – ekskluzywność to w tym przypadku użytkowość!

O praktycznych cechach żwirku powiedziałem już sporo powyżej, teraz małe podsumowanie.

  • Maskuje zapachy, co jest szczególnie istotne dla osób wrażliwych, o czułym powonieniu.
  • Drobniutkie ziarenka idealnie formują się wokół kocich pozostałości, co ułatwia czyszczenie kuwety. W połączeniu z wyjątkowym wchłanianiem sprawiają, że Canadian Cat jest wyjątkowo wydajny i ekonomiczny. Jest to jak najbardziej w duchu „zero waste” – nie marnujemy żwirku wygarniając za jednym razem pół kuwety. Drobne, delikatne ziarenka to także cudowna sprawa dla kotów, a dokładniej – ich delikatnych łapek! Zauważyłem, że po styczności z tym żwirkiem koty tak często, jak dotąd, nie czyszczą łap – czyli najwyraźniej ten żwirek nie przyczepia się do nich.
  • Nie pyli się, co jest szczególnie ważne dla zarówno dla właścicieli, jak i kotów z astmą.
  • Nie roznosi się! A to piękna wiadomość dla osób, które podobnie jak ja, za sprzątaniem nie przepadają (delikatnie mówiąc).

Koty wiedzą lepiej!

Mamy 3 kuwety dla 2 kotów. Specjalnie dla celów testu tylko 1 kuwetę wypełniłem żwirkiem Canadian Cat. Jaki efekt? Od ponad dwóch tygodni czyli od momentu, kiedy zaczęliśmy go testować, czyszczę tylko jedną kuwetę – tę ze żwirkiem Super Benek Canadian Cat. Dobra wiadomość dla kotów, gorsza dla mnie, bo zostałem z zapasem poprzedniego żwirku, co nie jest już takie „zero waste”. Ale przecież koty nie mogą się mylić.

Andrzej

Żwirek dla kota Canadian Cat
Żwirek Canadian Cat dostępny jest w wersjach baby powder, lavender oraz unscented.

 

Facebookpinterestmail
Subscribe
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Przewiń do góry