przerażony kot

11 niewinnych rzeczy, których panicznie boją się koty

Pomysł taki przyszedł mi do głowy, raczej nie całkiem nowy. By ze względu na weekendu początek stworzyć bardziej rozrywkowy zakątek. Ot, taki Piąteczek, czyli rozrywkowy koteczek. Ok, starczy tych częstochowskich rymów. Chodzi o to, że postanowiłem w piątki publikować lżejsze gatunkowo posty, zabawne, śmieszne nierzadko. Choć to pojęcie względne, w końcu nie każdy musi mieć podobne do mojego poczucie humoru.

Nie zastanawiałem się długo, kim, czym i jak otworzyć rozrywkową puszkę Pandory. To muszą być „amerykańscy naukowcy”! Specjaliści od wszystkiego, którzy odkryli mięso w parówkach, jak żyć, skąd biorą się frytki i jak zginął prezydent Kennedy. Ręka do góry, kto nie zna memów z ich odkryciami?

Tym bardziej że znalazłem ostatnio w sieci artykuł „11 niewinnych przedmiotów, których koty irracjonalnie się boją”. Mam wrażenie, że w jego powstaniu maczali palce amerykańscy naukowcy. Postanowiłem Wam ją przedstawić, a na koniec podać listę alternatywną – przetestowaną na żywych organizmach moich kotów.

amerykańscy naukowcy

Lista 11 niewinnych rzeczy, których panicznie boją się koty
wg magazynu Catitude Daily

1. Ogórki

Ogórkofobia objawiła się kilka lat temu za sprawą tysięcy filmików z serwisu YouTube pokazujących, jak przerażające mogą być dla kota niewinne ogórki. Z czasem urosła do gigantycznych rozmiarów, dzisiaj na hasło „cat cucumber” Google podaje 47.000.000 wyników, w tym ok. 1.440.000 dla samego wideo!
Chociaż strach przed warzywkiem, które nas przecież nie ugryzie, wydaje się głupi, eksperci mają już naukowe wyjaśnienie problemu „dlaczego koty boją się ogórków” (o tym w jednym z kolejnych odcinków cyklu Piąteczek, czyli rozrywkowy koteczek).

2. Balony

Dziwaczne twory, które nie wiadomo jakim cudem unoszą się w powietrzu i poruszają się bez ich dotykania. Podobno koty do tego stopnia boją się balonów, że na sam ich widok chowają się pod łóżkiem.

3. Cokolwiek nowego

Koty mają szósty zmysł, dzięki któremu natychmiast rozpoznają każdą nowość. Bez względu na to czy będą to nowe produkty przyniesione z zakupów, czy fotel przestawiony w inny kąt pokoju. Większość kotów uważa wszelkie zmiany za niepożądane. Nawet niewinna kartka papieru położona „znienacka” na biurku może sprawić, że kot przez dłuższy czas będzie jej unikał.

4. Lustra

Pierwsze spotkanie kota z lustrem jest kluczowe. Albo jest zaintrygowany, albo stoi jak skamieniały. Kim jest ten kot?! A co najważniejsze, jak się znalazł po drugiej stronie i jak do niego podejść. Według Animal Health Foundation koty (i większość zwierząt) „nie czują siebie”. Oznacza to, że nie mogą rozpoznać siebie w lustrze, a niespodziewany widok jest przez nie odbierany jako zagrożenie.

5. Okulary przeciwsłoneczne

Zdaniem amerykańskich naukowców zwykłe okulary są okej, ale przeciwsłoneczne to już horror. Zasłaniają oczy, a to może co najmniej zdenerwować kota, a nawet przestraszyć. Kot martwi się, że nie dość, że coś nam się przyczepiło do twarzy, to jeszcze skradło oczy.

kot w kartoniku
„Przerażony” Lucky rozpakowuje nowe paczki.

6. Odkurzacze

Ten strach nie jest tak do końca irracjonalny. Szybko poruszający się wąż, wydający głośne dźwięki, połykający wszystko, co stanie mu na drodze, może być naprawdę niebezpieczny. A już odkurzacze-roboty, które mkną same (za kotem!) po całym mieszkaniu, to istoty z (kociego) piekła rodem!

7. Mopy

Dodając punkt 6. do 7., możemy dojść do wniosku, że koty po prostu nie lubią, kiedy jest czysto. Nie lubią też wody, którą zostawia za sobą taki mop.

8. Podłoga

Podobno niektóre koty boją się niektórych rodzajów podłóg. Jedne puszystych dywanów, inne paneli podłogowych. Amerykańscy naukowcy mają wyjaśnienie naukowe: w długie włókna dywanów mogą się zaplątać kocie pazury, a na twardych, śliskich powierzchniach złamać lub niepotrzebnie wyostrzyć. Jedno i drugie bolesne i niepotrzebne.

9. Obroże

Spróbuj wytłumaczyć drapieżnikowi, że musi wyjść na spacer w obroży. Większość ucieka gdzie pieprz rośnie (najczęściej na najwyższą szafę) na sam widok obroży czy smyczki w Twoich rękach.

10. Figurki, maskotki, pluszaki

Im bardziej realistyczne sztuczne zwierzę, tym większe prawdopodobieństwo, że Twój kot wpadnie na ich widok w panikę.

11. Telewizja

Niektóre koty wręcz uwielbiają oglądać wraz z Tobą telewizję. Są też takie, dla których ruchome obrazy i zaskakujące dźwięki mogą być naprawdę przerazić. Dla nowo adoptowanych bezdomnych telewizja to zupełnie nowe i przerażające doświadczenie.

Aneks do listy
według mieszkańców Kociej Kołyski

  1. Lucky bardzo lubi jak wszystkie warzywka.
  2. Nie testowałem, bo nie jestem idiotą – sam balon może nie przestraszy, ale jak pęknie i huknie, to każdy się przestraszy.
  3. Naszym zdaniem, to już wierutna bzdura! Przysłowiowa ciekawość kotów sprawia, że każda, ale to KAŻDA nowość jest fantastyczna, fascynująca, nadająca się do natychmiastowego sprawdzenia (czy to może da się zjeść?).
  4. Reszka „grała” modelkę. Jak to kobieta. Lucky przed lustrem wygląda, jakby się zawiesił. Dla jego dobra wolę myśleć, że medytuje.
  5. W zwykłych chodzę na co dzień, przeciwsłoneczne zakładam rzadko, jedyna reakcja, jaką zauważyłem – po pewnym czasie koty załapały, że jak zakładam ciemne okulary, to zbieram się do wyjścia. Pilnują wtedy drzwi.
  6. Hm, to chyba JEDYNA rzecz, której faktycznie się BOJĄ.
  7. Zabawne, bo akurat wczoraj myłem podłogi. Z przerwami, bo mop do tego stopnia zafascynował kocurki, że próbowały na niego zapolować. Kiedy się nie udało, próbowały się na niego uwalić. Co do czystości… coś w tym może być. Czysta podłoga jest czysta tylko przejściowo. Natychmiast pojawiają się na niej ślady kocich łapek, tudzież ścieżki żwirku. Jak widać, odpada również strach przed wodą.
  8. Koty testowane na każdym niemal podłożu. Każde, ich zdaniem, nadaje się do tego, by uciąć sobie na nim poobiednią drzemkę.
  9. Jak to mawiają marketerzy: „to zależy”. Dla Reszki – radość, bo wychodzimy na spacerek, na ogródek. Lucky przyzwyczaił się po pewnym czasie. Jak to typowy samiec, za obrożą nie przepada, no, ale jak kobieta patrzy…
  10. Faktem jest, że niektóre są tak realistyczne, że sam się ich boję nocą w ciemnym pokoju. Koty nie. Rozłożyły śliczną, śnieżnobiałą lamę na czynniki pierwsze.
  11. To zależy. Lucky lubi filmy akcji, jak sporo „miga” na ekranie (czego akurat boją się „amerykańskie” koty), ucieka natomiast przerażony, kiedy wrzeszczą i piszczą blondynki w horrorach. Przyznaję: uciekam razem z nim.

Jest jeszcze najmłodszy domownik – Pepe. Ale on nie boi się nawet… Lucky’ego!

koty się boją
„Strach? A co to jest strach?” – zapytał Pepe atakując 3 x większego od siebie Lucky’ego

A jakie są Wasze przerażające historie? Podzielcie się nimi na fanpejdżu i/lub na Grupie Kocia Kołyska.

Andrzej

Facebookpinterestmail
Przewiń do góry