koty to lenie

Koty to lenie! Naukowcy potwierdzają to, co kociarze wiedzą od dawna.

Koty to lenie patentowane! My, kociarze, wiemy o tym od dawna, ale od niedawna mamy na to naukowy dowód. 

Typowy dzień kota: leniwie przechadza się po mieszkaniu, rozgląda za nowymi smakołykami i atrakcjami, pacnie kilka razy myszkę zabawkę,  a kiedy napełni brzuszek natychmiast układa się do drzemki. Strasznie się zmęczył przeżuwaniem i musi odpocząć. Nie udało mi się ich jeszcze przyłapać na tym z obiektywem, ale moje koty wręcz patrzą na mnie zszokowane, kiedy przerywam poobiednią drzemkę wcześniej od nich. Tak, przejąłem od nich ten nawyk. Tylko że moja drzemka trwa jakieś pół godziny. Kiedy ja się podnoszę one podnoszą głowy z wyrazem twarzy, który mówi: „Co? Już wstajesz? Zwariowałeś???”

Jak wiadomo, koty mogą spać ok. 12 godzin na dobę. No, chyba że są wyjątkowo zmęczone, wtedy dłużej. Próbujemy wciągnąć je w zabawę, wymyślamy wciąż nowe atrakcje, ale to na nic. Behawioryści zwierząt polecają różnego rodzaju zabawki interaktywne, w tym najpopularniejsze – podajniki na smakołyki. „Niech kot przypomni sobie, co to polowanie. Niech zapracuje na michę” – mówią.

Ale to też na nic, o czym przekonali się naukowcy z Wydziału Medycyny Uniwersytetu Kalifornijskiego w Davis. Wyniki najnowszych badań przedstawione na spotkaniu Animal Behavior Society jasno dowodzą, że koty to małe leniwe dranie, które potrafią wejść na nieznane nam poziomy lenistwa.

Prowadzący badania byli przekonani, że pobudzenie instynktu łowieckiego, chociażby poprzez wspomniane wcześniej zabawki, musi zadziałać. Działa przecież u wielu gatunków zwierząt, zarówno domowych jak i dzikich, poczynając od psów i szczurów po szympansy i ptaki. Może to naturalny instynkt łowcy. Może okazja, by zrobić coś fajnego. A może po prostu jedzenie lepiej smakuje, jeżeli musimy je samemu zdobyć.

Ale koty są inne.

Tak wynika z nowych badań przeprowadzonych przez zespół badawczy UCDavis. Owszem, koty nie zignorowały całkowicie łamigłówek premiowanych jedzeniem, ale wykazały zdecydowanie większe zainteresowanie łatwo dostępną zdobyczą.

Koci behawiorysta Mikel Delgado wraz z ekipą badawczą dał 18 domowym kotom wybór pomiędzy zabawką z jedzeniem i jedzeniem ogólnie dostępnym w misce. Koty, oczywiście, częściej wybierały michę, spędzały też przy niej więcej czasu.

„To nie jest tak, że koty w ogóle nie korzystały z zabawek-łamigłówek, po prostu korzystały z nich rzadziej, jadły z nich mniej i zazwyczaj najpierw zjadały karmę łatwo dostępną” – mówi Mikel Delgado z UC Davis.

Jeśli chodzi o to, dlaczego kotom nie podoba się podajnik jedzenia – oprócz ich wrodzonego lenistwa, oczywiście – jest kilka teorii, które już pobudzają naukowców do przeprowadzenia kolejnych badań. Jedna z teorii głosi, że powodem jest nudna niewola kotów domowych. Inna, że zabawki takie nie mają nic wspólnego z pobudzaniem prawdziwego, dzikiego instynktu łowieckiego.

 

Facebookpinterestmail
Przewiń do góry