kocie cytaty, aforyzmy, myśli

KOTomyśli – kocie cytaty, aforyzmy, myśli. Dołącz do grona Partnerów!

Któż z nas nie lubi kocich cytatów, aforyzmów, myśli. Wiemy, że koty są wyjątkowe, ale i tak lubimy poszukać potwierdzenia tej tezy w myślach filozofów, pisarzy, celebrytów, kociarzy.

Nie roszczę sobie prawa do równania się z filozofami, pisarzami, celebrytami, ale kociarzem na pewno jestem. Zdaniem wielu: KOTofreak‚iem w ostatnim stadium. Trochę z nimi przeżyłem. Trochę też mam doświadczenia w składaniu słów: ponad 20 lat pracy w dziennikarstwie, dwie książki na koncie, kolejne się piszą. Jedna się właśnie napisała, przy wydatnym współudziale KOTÓW!

Dlatego też chciałbym Wam dziś autopromocyjnie zaprezentować „KOTomyśli” – na własnej duszy przeżyte i przez osobiste koty nagonione myśli, przemyślenia, cytaty, plus znane i mniej znane aforyzmy o kotach zebrane w jednym wydawnictwie.

Jest szaleństwo, jest wesoło i melancholijnie nieco, jak to z kotami bywa.

Książka powstała z miłości do kotów, rzecz jasna, choć jej autor w zamierzchłych czasach był zapalonym psiarzem. Uwierzycie? To książka nie tylko dla Kociar i Kociarzy, ale dla każdego, kto choć raz, nawet przelotnie, miał styczność z kotem. Bo kot pozostaje w sercu na całe życie.

Dlaczego, zamiast podać Wam linka do zakupu tej książki, proponuję Wam wspólne jej wydanie? Ano dlatego, że razem możemy więcej!

Druk
Oczywiście, dzisiaj każdy może sobie wydać ebooka. Napisać na laptopie na kolanach, złożyć online i sprzedawać na swoim blogu albo w socialach. Ale uważam, że zasługujecie, Szanowni Czytelnicy, na więcej! Nie wspominając już o tym, że Koty zasługują na Więcej! Dlatego druk, bo nic nie zastąpi zapachu świeżo wydrukowanej książki, którą można dotykać, postawić na półce i sięgać po nią w chwili potrzeby. A druk, niestety, kosztuje.

Ilustracje
Książka ma być – i będzie! – piękna jak Koty! To ma być wydanie Artystyczne, bo przecież bohaterami tej książki są „artysty nieziemskie”. Przyznaję, sam jestem plastycznym antytalenciem i dlatego do ilustratorskiej współpracy przy książce musiałem – chciałem! – zaprosić prawdziwego fachowca. Artystkę! Tyle na razie zdradzę.

Dystrybucja
Książki zalegające magazyn to widok tak przykry, jak nie przymierzając, prosektorium w prowincjonalnym miasteczku. Książki muszą trafić pod strzechy! Do ludu! Bez względu na to, czy będzie to dystrybucja w księgarniach, sieciówkach, sklepach zoo, gabinetach weterynaryjnych czy wysyłka książek do Patronów i osób, które ją zamówią na stronie (kiedy książka się ukaże, ta strona stanie się stroną sprzedażową) – trzeba to popakować, załadować, pojeździć komunikacją miejską (tak, nie mam samochodu), dowieźć, nadać i… zapłacić.

Promocja
Nawet Coca-Cola musi się reklamować (szczególnie przed świętami), a co dopiero my, biedne kotki. Nawet najlepszy produkt się nie sprzeda, jeśli się go odpowiednio nie sprzeda. Nie martwcie się, takiego masła maślanego nie znajdziecie w książce. Reklama kosztuje, porządna reklama kosztuje jeszcze więcej, a już skuteczna reklama, to aż się boję pisać, ile kosztuje.

Gratki dla Patronów!
Dozgonna wdzięczność moja, kotów, kociar i kociarzy na całym świecie, a oprócz tego całkiem namacalne dowody naszej wdzięczności: egzemplarze książki, egzemplarze książki z autografem, podziękowania na blogu, na tej stronie promocyjno-sprzedażowej, w social mediach… Pełną listę bonusów znajdziecie na stronie Zrzutki.

To jak? Chcielibyście znaleźć się w gronie współwydawców Jedynej Takiej Książki o Kotach?

Strona zrzutki  |  Więcej o książce i jej Autorach

 

Facebookpinterestmail
Subscribe
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Przewiń do góry