Jak ulżyć kotu w upały. Sprawdź, co możesz zrobić, by pomóc kotu przetrwać upały

Jak ulżyć kotu w upały. Sprawdź, co możesz zrobić, by pomóc kotu przetrwać upały

Jak ulżyć kotu w upały? Przyznam, że nie zastanawiałem się nad tym wcześniej. Obudziło mnie dopiero dziwne zachowanie Lucky’ego. Mały rozbójnik nagle stracił zainteresowanie zabawkami, demolowaniem mieszkania, szalonymi galopadami. Głównie leżał w zacienionych miejscach rozciągnięty na całą długość, jadł niewiele. 

Jako urodzony – nie tylko koci – panikarz i hipochondryk od razu zacząłem podejrzewać chorobę. A potem przyszło olśnienie: skoro ja ledwo żyję i dycham podczas takich upałów, jakimi raczy nas tegoroczna wiosna, to co dopiero kot z jego puchatym futerkiem! My możemy postawić sobie wentylator za plecami, położyć mokry i zimny ręcznik na karku, wejść pod prysznic, a kot? Kotu trzeba pomóc. Sprawdźmy zatem, co możemy zrobić, by ulżyć kotu w upały.

Jak ulżyć kotu w upały

Nie będzie to odkrycie, ale podobnie, jak i sobie samym. Człowiek szuka cienia, przeciągów, powiewu powietrza, mokrego i zimnego. Do upałów niejako dostosowujemy nasz rozkład dnia, nawyki żywieniowe, aktywności, ubiór czy miejsce pracy i odpoczynku. Kotu akurat futerka nie zmienimy, choć opiekunowie kotów długowłosych mogą rozważyć przystrzyżenie bujnych loków. Możemy natomiast, a raczej powinniśmy zapewnić kotu odpowiednie warunki w domu (jeżeli jest to kot niewychodzący), odpowiednią dietę, a także zmienić nieco sposób, w jaki wspólnie spędzamy czas.

Jeżeli nasz kot jest wychodzący, nie wybieramy się na spacer w południe, kiedy żar leje się z nieba. Unikajmy dłuższych podróży. O pozostawianiu kota w zamkniętym samochodzie chyba nikomu przypominać nie trzeba. Odpuśćmy sobie również absorbujące zabawy. Czy Tobie chce się biegać i szaleć w taką pogodę? Przygotujmy się również na udzielenie doraźnej pomocy, kiedy nasz kot zaczyna mieć objawy wskazujące na to, że wyjątkowo źle znosi upały.

Komfortowe otoczenie

Postaraj się wygospodarować jakieś zacienione, chłodne miejsca. Okno otwarte, zapewniające dopływ świeżego powietrza (o ile takie jest w naszej okolicy). Oczywiście zabezpieczone! Specjalną siatką i nigdy nie zostawiamy na tzw. uchył, w którym kot może się wręcz śmiertelnie zakleszczyć! Jeżeli mamy rolety czy żaluzje, warto nimi okno zasłonić lub przynajmniej przysłonić. Ok, promienie słonka wpadające do pokoju są bardzo fajne, ale też bardzo szybko nagrzewają pokój do temperatury piekarnika.

Kocie legowiska warto przenieść wyżej, np. ustawić na krześle, regale. Choć i tak wiadomo, że legowisko to w przypadku kota rzecz umowna. I tak będzie leżał, gdzie chce.

Jeżeli mamy w domu klimatyzację, nie przesadzajmy z ustawieniami. Nadmierne wychłodzenie może bowiem doprowadzić do tego, że kot się po prostu przeziębi. Tak, pomimo afrykańskich upałów.

Kocia dieta na lato

Woda to życie, woda to podstawa. Kot cały czas powinien mieć dostęp do czystej, świeżej wody. Latem warto dodatkowo dorzucić do niej 2-3 kostki lodu. Jeżeli lubi się przemieszczać – a który kot nie lubi? – można wystawić nawet kilka misek w różnych pokojach, tak by zawsze miał je pod ręką.

Kiedy żar leje się z nieba z reguły jemy mniej. Po prostu nie chce nam się przeżuwać gorącego obiadu w taki upał. Z kotami jest podobnie. Jeżeli je mniej lub niechętnie, nie wpadajmy od razu w panikę. Kot sam się nie zagłodzi, za to sam reguluje ile i kiedy zje. To „kiedy” jest bardzo ważne w przypadku mokrej karmy, która w upały szybko się psuje.  Pozostawione resztki to też cudowny wabik na muchy. Zostaw miskę z mokrym jedzeniem na całym dzień, a zatrucie pokarmowe i biegunkę masz jak w banku. Dlatego też w takie dni należy podawać mniejsze ilości pożywienia (resztki chowając do lodówki) i częściej dokładnie myć miskę. Można też rozważyć serwowanie jedzenia wieczorem, kiedy jest chłodniej.

Doraźna pomoc podczas upałów

Na pewno nie zaszkodzi, a może pomóc wentylator. Nie zaszkodzi, o ile będziemy go mieć pod kontrolą. Wiadomo, że kot jest zdolny do wszystkiego, szczególnie kiedy wpadnie mu coś do głowy. A może mu wpaść cokolwiek – np., by zapolować na wirujące skrzydełka wiatraczka.

I znowu woda. Możemy kota delikatnie skraplać niewielką ilością nie za zimnej wody. Pamiętając o tym, by go nie wystraszyć, nie wywołać szoku, w tym również termicznego. Możemy też przecierać futerko wilgotnym ręcznikiem. Wrażenie i efekt podobny do naturalnego wylizywania, tylko że traktujemy w ten sposób od razu całą, większą powierzchnię, świeżą, orzeźwiającą wodą.

Niepokojące objawy

Jeżeli Twój kot wykazuje któryś z poniższych objawów, to już jest powód do niepokoju:

  • niecodzienne dyszenie
  • problemy z oddychaniem
  • zianie podobne do psiego
  • otępiałość
  • okazywanie lęku
  • przyspieszone bicie serca
  • ciemnoczerwone dziąsł

W pierwszej kolejności należy kota przenieść do cienia, przymusić wręcz do wypicia wody i schłodzić, np. zawijając w mokre ręczniki. Nie za zimne, by nie wywołać szoku. I nie polewać wodą! A następnie, jak najszybciej zabrać do weterynarza. Przegrzanie może bowiem doprowadzić wręcz do udaru cieplnego, a ten i do… śmierci.

Jak ulżyć kotu w upały – podsumowanie

Koty, jak ludzie, różnie znoszą wysokie czy niskie temperatury. Teoretycznie koty powinny przebywać w środowisku, w którym temperatura wynosi 10 – 35 stopni Celsjusza. Ale też ich odporność na wysokie temperatury zależy od wieku kota, jego wagi, aktywności, przechodzonych chorób, aktywności. Podsumowując, co możesz zrobić, by pomóc kotu przetrwać upały?

  • cień, przewiew i chłód
  • miska/miski świeżej, czystej wody
  • zmiejszona aktywność, np. w formie zabawy
  • unikanie podróży
  • usuwanie psującej się karmy
  • wyrozumiałość! Kot też się męczy, a kiedy się męczy – okazuje to na swój sposób. Podobnie, jak Ty, prawda?
Podziel się z innymi: