kot je karma miska dla kota

Twoje domowe jedzenie może być szkodliwe dla kota

„Domowe lepsze od kupnego” – mawiały nasze babcie i matki, mając na myśli oczywiście jedzonko. Faktem jest, że chyba do końca życia nie zapomnę smaku domowego makaronu do domowego rosołu i nic go nie zastąpi.
Na fali rosnącego zainteresowania zdrowym żywieniem nie tylko sami zaczynamy więcej (albo w ogóle) gotować w domu, ale i gotować dla naszych zwierzaków. W myśl zasady, że domowe mu nie zaszkodzi, a na pewno lepsze niż sklepowa chemia. To nie do końca prawa. Co smaczne i zdrowe dla nas, niekoniecznie musi być takie dla naszych kociaków.

 

Wyniki badań opublikowane niedawno przez Feline Nutrition Foundation dowodzą, że większość domowych posiłków nie zapewnia kotom odpowiedniego żywienia. Co gorsza, popularność domowego jedzenia dla kotów sprawiła, że w Internecie znajdziecie tysiące stron z tysiącami przepisów na „zdrowe kocie jedzenie domowej roboty„.

Problem w tym, że karma dla zwierząt domowych wprowadzana do obrotu handlowego musi spełniać mnóstwo wymogów zarówno żywieniowych jak i dotyczących bezpieczeństwa, a nie ma takiego wymogu w przypadku przepisów, które można znaleźć w Internecie lub w książkach.

Na potrzeby badań grupa weterynarzy pobrała próbki 114 przepisów domowej roboty, które były podstawą codziennego pożywienia dla kotów. Okazało się, że żaden z przepisów nie spełniał w 100 procentach wytycznych National Research Council dotyczących karmy dla zwierząt domowych, a zaledwie pięć (na dodatek autorami tych przepisów byli weterynarze) osiągnęło zadowalający wynik.

Niektóre z brakujących w domowych posiłkach składniki odżywcze to witaminy i minerały, o których możesz nawet na co dzień nie myśleć: na przykład cholina, żelazo, tiamina i cynk. W kilku przypadkach przepisy na karmę dla kotów nie zawierały wystarczającej ilości białka.

Wiele przebadanych przepisów zawierało również niejasne instrukcje. Na przykład to, czy po ugotowaniu odsączasz tłuszcz z mielonej wołowiny, ma duży wpływ na zawartość tłuszczu i witamin w pożywieniu. Niektórzy wzywali do dodania suplementu witaminowego, ale nie mówili, jakiej marki i jakiego rodzaju. W wielu przepisach brakowało instrukcji lub ostrzeżeń, na przykład przepis obejmujący kości bez zwracania uwagi na to, że kości muszą być dokładnie zmielone, aby mieć pewność, że nie wyrządzą krzywdy zwierzęciu.

Autorzy badań sugerują, że jeżeli już naprawdę chcesz karmić kota domowym jedzeniem, to lepiej, a przede wszystkim bezpieczniej, poprosić certyfikowanego dietetyka weterynaryjnego (notabene, są tacy w naszym kraju?) o pomoc w znalezieniu lub napisaniu odpowiedniego przepisu. Jeśli oznacza to dla Ciebie zbyt wiele zachodu i/lub wydatków, to lepiej poprzestań na dotychczasowej karmie sklepowej lub weterynaryjnej.

A Wy częstujecie swoje koty swoim domowym jedzeniem? Tradycyjnie zapraszam do komentowania na naszym fanpejdżu KociaKolyskaCats.

Facebookpinterestmail
Subscribe
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Przewiń do góry